Przejdź do głównej zawartości

Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.

Wtorek

Wspomnienie świętych męczenników Korneliusza, papieża, i Cypriana, biskupa

Dzisiejsze czytania: 1 Kor 12,12-14.27-31a; Ps 100,1-5; Łk 7,16; Łk 7,11-17


(Łk 7,11-17)
Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

Jezus wskrzesza młodzieńca z Nain...Nie znamy jego imienia...nie wiemy ile miał lat...
Wiemy tylko, że był jedynym synem wdowy...To ważny szczegół w opisie Łukasza.
Wdowa, której umiera jedyny syn, zostaje bez środków do życia...ląduje poza marginesem społecznym.
Myślę, że w tym kontekście łatwiej jest pojąć ogrom tragedii tej kobiety...Owszem śmierć dziecka zawsze jest tragedią, ale biorąc pod uwagę uwarunkowania historyczne i społeczne, mamy do czynienia z dramatem wielkiego kalibru. Co jeszcze widzimy w opisie ewangelisty?

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. 
Jezusowi i uczniom towarzyszył tłum...kiedy tak idą przez miasto, spotykają orszak pogrzebowy.
Kobiecie, która szła pogrzebać syna towarzyszył spory tłum z miasta. Tutaj tłum...i tam tłum...
Dwa zupełnie różne tłumy...dwa zupełnie różne stany emocjonalne...Tłum towarzyszący Jezusowi, pełen radości...entuzjazmu...Drugi tłum...żałobnicy...przepełnia go smutek...ten tłum uczestniczy w dramatycznych wydarzeniach....

Następuje spotkanie dwóch tłumów...jaki będzie skutek tej konfrontacji?
Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! 
Bóg lituje się nad tragedią ludzką...Nie jest to użalanie się na pokaz...
Nie jest to fałszywa litość...Litość wynikająca z bezsilności...
Nam często zdarza się pocieszać w taki sposób bliskich...i przyjaciół.
Jezus mówi: Nie płacz! Ale nie jest to puste słowo...nie jest to nieudolna próba pocieszania....
To mocne: Nie płacz!
będące jak rozkaz...przestań wreszcie płakać...przestań użalać się nad swoją tragedią...
Ja jestem z Tobą...Jestem obok...Przypominają mi się w tym kontekście proroctwa Barucha.
"Zrzuć Jeruzalem szatę smutku..." także u wielu innych proroków pojawia się to szczególne pocieszenie.
Pan jest z Tobą...Potężny Bóg...więc przestań się lękać...przestań płakać...przestań rozpaczać nad swoją tragedią.

Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli. Jezus dotyka mar...A więc łamie schemat. Po raz kolejny zresztą...Każdy, kto wgłębia się w Ewangelie, widzi, że Jezus lubi robić rzeczy niekonwencjonalne...często budzące zdziwienie...Tak było i tym razem...Jezus dotyka mar. A prawo żydowskie mówiło jasno: każdy, kto dotyka zmarłego, ściąga na siebie nieczystość. Dla Jezusa jednak ten znak...dotknięcie się tego, co chore...dotknięcie tego, co umarło...jest ważniejsze niż zwyczaje i tradycje.
Dotyk to gest wręcz intymny...wskazujący na nawiązanie relacji...i dlatego tak ważny...

i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! podobne wydarzenie miało miejsce, gdy Jezus wskrzesił córkę Jaira. "dziewczynko tobie mówię wstań". Jezus mówi wstań i do nas...może zdaje nam się, że umarliśmy...
Może coś w nas umarło...może jakość naszego życia jest żadna...Do tych wszystkich rzeczywistości Jezus mówi: "wstań". Wstań...to znaczy "stań do pionu". Leżeć...to tyle, jak być pozbawionym kontroli nas swoim życiem. Nie mieć świadomości tego, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Śmierć to koniec życia w ujęciu fizjologicznym...śmierć w życiu duchowym to synonim grzechu...pogrążając się w niewoli grzechu, umieramy.
Umieramy, ponieważ odłączmy się od życiodajnej "kroplówki", jaką jest Bóg....gdy zrywamy z Nim relacje, nasze życie traci swoją jakość...i więdniemy - niczym kwiaty, których nikt nie podlewa.

Jezus mówiąc: Wstań! wskrzesza młodzieńca...przywraca go do życia...daje mu nowe życie...
Mówiąc do nas - Wstań! również obdarza nas nowym życiem...nadaje w ten sposób naszemu życiu nową jakość. To słowo - wstań! - jest wezwaniem...Obudź się...ocknij się z letargu, w którym jesteś.
Bądź trzeźwy...bądź świadomy swojego życia...Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.

Również w naszym życiu są takie sytuacje...sytuacje, w których coś w naszym życiu obumiera.
Jest na to rada...powierzyć to Jezusowi...Oddać mu te sprawy, które w nas umarły...
Oddać mu swoje umarłe życie duchowe...umarłe relacje z bliskimi...umarłe poczucie własnej wartości itp.
Jezus wskrzesi te rzeczywistości...przywróci je do życia...a potem odda je nam...nie zatrzyma ich dla siebie.
On chce je nam zwrócić...przemienione...uzdrowione...wskrzeszone...

chciejmy zatem doświadczyć tego w naszym życiu...
nie bójmy się prosić Jezusa by wskrzesił to, co umarłe w nas...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: Kpł 19,1-2.11-18; Ps 19,8-10.15; 2 Kor 6,2b; Mt 25,31-46
(Mt 25,31-46) Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub n…

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali

V niedziela wielkanocnaDzisiejsze czytania: Dz 14,21-27; Ps 145,8-13; Ap 21,1-5a; J 13,34; J 13,31-33a.34-35
(J 13,31-33a.34-35) Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

Nowe przykazanie...miłość wzajemna...Co takiego nowego jest w tym przykazaniu?
Nowość przykazania miłości polega na tym, że jest to miłość na Jego wzór, miłość do końca, bez żadnych ograniczeń i warunków wstępnych. Miłość Boża to podstawa naszego głoszenia...To pierwszy punkt kerygmatu. Bóg kocha nas bezgranicznie...bezwarunkowo...
Kiedy Jezus d…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…