Przejdź do głównej zawartości

Złe duchy wychodziły z wielu, wołając: Ty jesteś Syn Boży!

Środa

 Dzisiejsze czytania: 1 Kor 3,1-9; Ps 33,12-15.20-21; Łk 4,18; Łk 4,38-44

(Łk 4,38-44)
Po opuszczeniu synagogi w Kafarnaum Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: Ty jesteś Syn Boży! Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. I głosił słowo w synagogach Judei.

Teściową Szymona trawiła teściową...My również mamy swoje "gorączki".
Mamy swoje ograniczenia...niektóre z nich wręcz zwalają nas z nóg.
Ale Jezus jest blisko...Trzeba Go tylko zaprosić do swojego domu.

Jezus uzdrawia teściową...a ona zaraz wstaje i usługuje im...usługuje Jezusowi i uczniom.
To także jest nam znane...wielu z nas nie lubi służyć...woli kiedy to im się służy.
Koło chorej teściowej wszyscy się krzątali...usługiwali jej...bo taka biedna, chora, słaba...
Podobnie my...ograniczeni problemami...pokonani przez trudy życia...
mamy ochotę położyć się...a wszyscy niech skaczą koło nas...i nam pomogą...

Kiedy Jezus interweniuje wszystko się zmienia...i człowiek, któremu służono...zaczyna służyć.
Człowiek, który tylko brał...zaczyna dawać...
A człowiek, który tylko jadł i pił...zaczyna karmić...

Ten cud...który dokonał się w domu Szymona...w życiu teściowej...
sprowadza swego rodzaju lawinę...Do Jezusa zaczynają ciągnąć tłumy.
A On uzdrawia wszystkich...nie robi żadnego wyjątku.

I na koniec ostatnia myśl...Ta, która znalazła się w tytule...
Ale spójrzmy na kontekst...Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. I głosił słowo w synagogach Judei. 

1. Jezus wyszedł na miejsce pustynne...także i my potrzebujemy w swoim życiu pustyni.
Momentu wyciszenia...nie można ciągle biec, nie można pracować na wysokich obrotach.
2. Tłumy szukały Go...a potem chciały Go zatrzymać. To naturalne...my też chcielibyśmy zatrzymać Jezusa. I często zdarza nam się tak robić...Kiedy doświadczymy Jego zbawienia w naszym życiu, chcielibyśmy celebrować to wydarzenie...cieszyć się nim...w zaciszu swoich czterech ścian...
3. Jezus mówi: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. Jezus nie został posłany tylko do mnie...czy tylko do Ciebie...ale do wszystkich.
Jego zbawienie jest powszechne...dla każdego...On został posłany po to by głosić Dobrą Nowinę wszędzie...a nie tylko w jednym konkretnym miejscu...czy czasie.

Nam się może czasem wydawać...że Jezus jest tylko dla nas...OK...
w pierwszej kolejności jest On MOIM Panem i Zbawicielem...dla Ciebie jest TWOIM Panem i Zbawicielem...ale nie możemy zamykać się w tym schemacie...ale musimy Go nieść...Iść z Nim.
Wszędzie...do naszych środowisk...do naszych znajomych...i w ogóle...
Bo inaczej będziemy blokować rozprzestrzenianie się Dobrej Nowiny...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.

15 PAŹDZIERNIKA 2018
Poniedziałek XXVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe świętej Teresy od Jezusa, dziewicy i doktora Kościoła
Dzisiejsze czytania: Ga 4, 22-24. 26-27. 31 – 5, 1; Ps 113 (112), 1b-2. 3-4. 5a i 6-7; Łk 11, 29-32

(Łk 11, 29-32) - Kliknij, przeczytać.

To plemię jest plemieniem przewrotnym...mówi dziś Jezus w Ewangelii...Żąda znaku...
Ale przecież Jezus każdego dnia czyni znaki...uzdrawia chorych, uwalnia opętanych, wskrzesza umarłych.
Rozmnaża chleb karmiąc głodnych...Czego jeszcze więcej chcieć? Jak można być tak ślepym...a może zaślepionym? Albo jeszcze gorzej...mieć pretensje do Jezusa...Bo uzdrawiał w szabat...
Albo rzucać absurdalne oskarżenia, że wyrzuca złe duchy mocą Belzebuba...

Temu plemieniu przewrotnemu wiecznie coś nie odpowiada...O tym też mówił Jezus.
Gdy Jan Chrzciciel nauczał na pustyni, mówiono, że oszalał...bo pości, bo ubiera się w skóry...
i w ogóle jakiś dziwny jest...Kiedy Jezus zaczął nauczać też było tysiące "ale". Bo sp…

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

20 PAŹDZIERNIKA 2018
Sobota
Sobota XXVIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Kantego, prezbitera
Czytania: (Ef 1, 15-23); (Ps 8, 2 i 3b. 4-5. 6-7); (J 15, 26b. 27a); (Łk 12, 8-12);

(Łk 12, 8-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Kilka myśli w związku z tym fragmentem...
Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych;
Przyznawanie się do wiary...do Jezusa...Uznanie, że nie wstydzę się Go. Świadectwo życia wiarą. Takie postawy znajdą uznanie...Wtedy i Jezus "przyzna się do nas". Powie: "To jest mój uczeń"...To wielkie wyróżnienie...Jeżeli Syn Człowieczy...wobec aniołów...i świętych...i całego Nieba powie wskazując na Ciebie...a może na mnie (czego bardzo bym chciał) "To właśnie jest on...znam go...był Mi wierny".

Ale jest i druga strona medalu:  kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Wyparcie się Jezusa...nie przyznanie się do Niego...Ucieczka od podst…

Strzeżcie się wszelkiej chciwości.

22 PAŹDZIERNIKA 2018
Poniedziałek
Poniedziałek XXIX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Pawła II, papieża
Czytania: (Ef 2, 1-10); (Ps 100 (99), 2-3. 4-5); (Mt 5, 3); (Łk 12, 13-21);

Łk 12, 13-21 - Kliknij, aby przeczytać.


Ludzie zwracali się do Jezusa z różnymi prośbami...Niektórzy myśleli, że Jezus pomoże im rozsądzić sprawy spadkowe...i inne spory o pieniądze. Ale Jezus mówi: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Tak naprawdę to nie jest Jego zadanie...Nie po to Jezus przyszedł na świat, by rozsądzać komu ile się należy...Ale ten problem, który ktoś Mu przedstawił, stał się pretekstem do nauki na temat chciwości...

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. Co warte podkreślenia...Jezus nie mówi: pieniądze są złe, straszne, paskudne, okropne...to dzieło diabła...i najlepiej w ogóle nie mieć pieniędzy....Jezus mówi: strzeżcie się chciwości...Uważ…