Przejdź do głównej zawartości

Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!

XVIII niedziela zwykła

 Dzisiejsze czytania: Iz 55,1-3a; Ps 145,8-9.15-18; Pz 8,35.37-39; Mt 4,4b; Mt 14, 13-21

(Mt 14,13-21)
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść! Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Główna myśl z dzisiejszej Ewangelii zawarta jest w tytule: "Wy dajcie im jeść!"
Tymi słowami Jezus zwrócił się do apostołów...Te słowa kierowane są także do nas.
Apostołowie myślą po ludzku...Najpierw sugerują: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności!
To wydaje się logiczne...Wielki tłum...
Cały dzień na pustkowiu...Oczywistą sprawą jest to, że ludzie są głodni...

A na pustkowiu ciężko o sklepy...Nawet dziś...mimo tak wielu supermarketów...hipermarketów...
galerii handlowych i...sklepików osiedlowych...ciężko czasem znaleźć miejsce, gdzie można kupić najpotrzebniejsze produkty...Łatwo zatem wyobrazić sobie troskę apostołów...
Ale przecież jest jeszcze druga strona medalu...Myślenie po Bożemu...nie po ludzku...
Przecież byli z Jezusem 24/7. Widzieli wszystkie Jego cuda...Dlaczego, więc bali się o tak przyziemną sprawę, jak żywność?

Jezus mówi: Wy dajcie im jeść! To musiało być zaskakujące polecenie...
kilka tysięcy ludzi przyszło słuchać Jezusa...zrobiło się późno...jesteśmy na pustkowiu...
a Jezus mówi jeszcze: To WY dajcie im jeść...ale przecież my mamy tylko tyle, że dla nas ledwo starczy.

Nieważne! To WY dajcie im jeść...
Myślę, że rozumiemy o co chodzi...nie potrzeba wiele...
nie musisz być wyższy...silniejszy...zdolniejszy...lepiej wykształcony...
Chrystus potrzebuje Cię takiego, jakim jesteś...

Nieważne, że nie masz nic...daj to, co masz...
Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby...
Być może Ty również masz tylko pięć chlebów i dwie ryby...
To wszystko, czym dysponujesz w swoim życiu duchowym.
Ale tyle wystarczy by mógł stać się cud...Tylko nie zatrzymuj tego dla siebie...
Ofiaruj to Jezusowi...

Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom.
Ten cud ma pewne etapy. I to jest ważne... Co zatem zrobił Jezus, zanim stał się cud?
Wziął chleby i ryby...
Spojrzał w niebo...
Odmówił błogosławieństwo...
Połamał...
Dawał uczniom...a uczniowie ludowi...
Podobnie wygląda każde inne działanie Jezusa, gdy współpracujemy z Nim...Gdy powierzamy Mu problemy, ale jednocześnie podjemujemy współpracę w rozwiązaniu ich.
Bierze je...
Patrzy w niebo...
Błogosławi...
Łamie...
Dzieli...

A my powinniśmy podawać dalej...Bo ten cud nie wygląda tak, jak na filmach opowiadających historie biblijne...Tu nie ma "czarodziejskiego" rozmnożenia. Było pięć chlebów i dwie ryby, nagle PUF! i Jest 5000 chlebów i 5000 ryb. Cud dokonuje się w trakcie dzielenia. Setki chlebów i ryb nie pojawiają się "ni stąd ni zowąd" ale cud rozmnożenia zostaje dostrzeżony po fakcie...kiedy zebrane zostają kosze ułomków...I taki cud może dokonać się w nas...

Nie mając nic...możemy nakarmić tłumy...ale nie zrobimy tego sami...musimy być z Jezusem....
Ale i w drugą stronę...Jezus nic sam nie zrobi...Owszem może zrobić...ale nie robi...
Dlaczego? Bo potrzebuje naszej współpracy...naszego wyjścia z inicjatywą...
Bo to przez nas mają dokonywać się Jego cuda...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

9 PAŹDZIERNIKA 2018
Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Wincentego Kadłubka, biskupa
Dzisiejsze czytania: Ga 1, 13-24; Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15; Łk 10, 38-42

(Łk 10, 38-42) - Kliknij, aby przeczytać. 

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę. Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jedneg…

Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie.

11 PAŹDZIERNIKA 2018
Czwartek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Jana XXIII, papieża
Dzisiejsze czytania: Ga 3, 1-5; Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75; Łk 11, 5-13

(Łk 11, 5-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus uczy nas modlitwy prośby. Tak często modlimy się prosząc Boga o wiele spraw.
Jedne są ważniejsze, inne mniej ważne...Nie mnie oceniać. Często jednak doświadczamy sytuacji, w której wydaje nam się, że modlitwa nie została spełniona? Czyżby Bóg nas nie wysłuchał? A może po prostu nie chciał spełnić naszej prośby? Odpowiedzi na nurtujące nas pytania daje dziś Jezus w Ewangelii.

Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że j…

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

14 PAŹDZIERNIKA 2018
Niedziela XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 7, 7-11; Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17; Hbr 4, 12-13; Mk 10, 17-30

(Mk 10, 17-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Historii bogatego młodzieńca nie trzeba chyba nikomu przybliżać. Bardzo często słyszymy ją w kościele, ale także analizujemy w szkole, na lekcjach polskiego. Czy jednak treści w niej zawarte oddziałują na nas? Czy odnajdujemy w niej siebie?

Kiedy bogaty młodzieniec odchodzi, Jezus mówi: Jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność...Nie mówi:
bogaci są źli, paskudni i w ogóle beznadziejni i nie wejdą do królestwa Bożego, bo ono jest dla biednych, słabych, chorych...Jezus mówi: Jakże trudno będzie im wejść...Czyli...wejdą, ale muszą się postarać...muszą powalczyć o swoje miejsce w Niebie. Niektórym może się wydawać, że Jezus krytykuje bogactwo...Nie...Jezus krytykuje przywiązanie do bogactwa...Przeniesienie środka ciężkości...Uczynienie z dóbr materialnyc…