Przejdź do głównej zawartości

Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

Środa

 Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

(Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Jezus daje swoim uczniom władzę nas duchami nieczystymi...ale i nad chorobami i słabościami.
Znamy ich imiona...To dwunastu apostołów. Wśród nich są różni ludzie...Widzimy rodzeństwa: Piotr z Andrzejem oraz Jakub z Janem...jest wśród nich celnik - Mateusz...jest także Judasz, który okazuje się zdrajcą. Jezus doskonale znał każdego z nich...wybrał jednak właśnie ich...a nie kogoś innego. Możemy pomyśleć: czemu nie wybrał sobie lepszych ludzi na swoich uczniów? No właśnie...przecież mógł nie wybrać Judasza...albo poszukać uczniów wśród ludzi wykształconych, o jakimś znaczeniu w społeczeństwie...

No właśnie...to takie nasze ludzkie podejście...A Jezus - prawdziwy Bóg... - patrzył na serca...
i wybrał właśnie tych ludzi, gdyż złożył w nich wszelką nadzieję...gdyż byli wybrani od samego początku.
Mieli swoją rolę do odegrania w historii zbawienia...To pokazuje, że i my mamy swoje miejsce w historii zbawienia...Nieważne co myślisz o sobie...nieważne, że myślisz: nie jestem wystarczająco dobry....
Może nie jesteś "wystarczająco dobry" dla samego siebie...albo dla Twoich przyjaciół, znajomych, rodziny...
Dla Boga jesteś właściwym człowiekiem...na właściwym miejscu...musisz tylko prosić Go, by wskazał Ci to miejsce...by pokazał Ci, jaka jest Twoja rola...jak masz się realizować na drodze do zbawienia.

 Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. My również zostaliśmy wybrani i powołani do różnych zadań...do realizacji swojego powołania...co ciekawe w tym fragmencie, Jezus mówi: nie idźcie do pogan...ani do Samarytan. Idźcie tylko do tych, którzy są z Izraela...Tamten moment był momentem dla Izraela...to tam miała zacząć się historia zbawienia...Na pogan i Samarytan też przyjdzie czas...Ale na tę chwilę...uczniowie mieli się skupić na owcach z domu Izraela...

To ważna myśl i dla nas...Bo w naszych dalekosiężnych planach wyobrażamy sobie wielkie misje ewangelizacyjne...chcemy od razu robić coś wielkiego i spektakularnego...Jezus mówi: spokojnie...
na razie skup się na własnym domu...skup się na rodzinie, sąsiadach, znajomych...A kiedy przyjdzie czas, pójdziesz dalej...pójdziesz głosić Dobrą Nowinę aż po krańce ziemi...Ale na razie stój...zatrzymaj się...
i idź do owiec, które poginęły z domu Izraela...z Twojego domu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…