Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Tak bowiem Bóg umiłował świat...

Niedziela

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

 Dzisiejsze czytania: Wj 34,4b-6,8-9; Ps: Dn 3,52-56; 2 Kor 13,11-13; Ap 1,8; J 3,16-18

(J 3,16-18)
Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Tak bowiem Bóg umiłował świat,
że Syna swego Jednorodzonego dał,
aby każdy, kto w Niego wierzy,
nie zginął, ale miał życie wieczne. Te słowa wypowiedział Jezus do Nikodema...
W tych właśnie słowach zawiera się cały kerygmat. Wszystko zaczęło się od Bożej Miłości...
To z miłości Bóg posłał nam swojego Syna...aby Ten wybawił nas z niewoli grzechu...
Każdy, kto wierzy w Jezusa, otwiera sobie drogę do zbawienia.

Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Często myślimy o potępieniu...o tym, że Bóg będzie chciał się zemścić za nasze grzechy, za przekraczanie Jego przykazań. Tymczasem to nieprawda...On nas ukochał tak mocno, że pozwolił by Jego umiłowany Syn zginął okrutną śmiercią...

Bóg kocha, nie potępia... drogą do zbawienia jest zatem zaakceptowanie tej miłości. A przyjęcie i zaakceptowanie Bożej Miłości, to akt naszej wiary. Św. Paweł pisze: Jeżeli ustami swymi wyznasz, że Jezus jest Panem i w sercu uwierzysz, że Bóg wskrzesił Go z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara, prowadzi do usprawiedliwienia. Człowiek może zostać potępiony tylko w jednym wypadku, gdy odrzuca bezinteresowny dar Boga, gdy odrzuca Miłość, gdy odrzuca ofiarę Jezusa... co sprowadza się tak naprawdę do jednego... do niewiary.

Prawdy o Bożej miłości, grzechu i zbawieniu, to mocny przekaz... mimo że są mi dobrze znane i potrafię je "odmieniać przez wszystkie przypadki", to jednak ciągle wywołują we mnie ciarki na plecach. Bóg, który kocha... dla którego mam znaczenie jako osoba. Jestem wzywany przez Niego po imieniu i wyryty na obu dłoniach. Po drugiej stronie jestem ja, grzesznik. Człowiek słaby, ciągle upadający, który lubi robić wszystko po swojemu. A kiedy się zapląta... to dalej próbuje robić po swojemu.... dopiero, gdy uświadomi sobie, że sam nie poradzi sobie ze swoim grzechem, wzywa Bożej Pomocy.

A Boża Pomoc już nadeszła... nie musimy starać się, wysilać, by sami się zbawić. Zresztą to i tak nie jest możliwe. Żadne nasze najszczersze nawet wysiłki, starania nie pomogą. Nie zbawią nas dogmaty, przepisy prawa itp. Bo zbawia nie idea, ale osoba. To Jezus zbawił... W Jego Imieniu jest zbawienie.
(Imię Jezus/Jehoshua oznacza Bóg zbawia) Zbawienie w Jezusie wynika z Bożej Miłości. Bóg wiedząc, że człowiek sam się nie zbawi, wysyła Swojego Syna, jako zbawiciela... Dlatego nikt z nas nie musi już być niewolnikiem prawa, doktryny... ale osiągnąć zbawienie z wiary w Jezusa...

Wiara jednak to pierwszy krok... powinna ona pociągać za sobą konkretne czyny. Nawrócenie serca i myślenia. Radykalną zmianę w życiu. Ktoś powie, ale to przecież mimo wszystko wiąże się z przestrzeganiem pewnych "zasad". Owszem, ale teraz mamy zupełnie inne motywacje. Nasze modlitwy, przestrzeganie przykazań, szacunek dla drugiego człowieka itp. wynikają już nie z lęku przed karą, ale są pozytywną odpowiedzią na Bożą Miłość i zbawienie. Jeśli komuś, kto Cię kocha (na ludzkim poziomie) odwzajemniasz miłość, to wiąże się to z zasadami. (których przestrzegasz w naturalny sposób)
Swojej ukochanej żonie/dziewczynie kupujesz kwiaty na rocznicę nie dlatego, że tak trzeba, wypada, bo się będzie gniewać, bo się obrazi, bo zrobi awanturę, bo będzie obgadywać Cię w czasie spotkań z koleżankami, ale dlatego, że chcesz to robić... bo kiedy kochasz kogoś szczerze, chcesz dawać coś z siebie, bezinteresownie, nie oczekując nic w zamian. Bo prawdziwa miłość nie oczekuje niczego w zamian.

Prawdziwa miłość daje siebie... Bóg już dał Siebie w pełni... Pokazał Swoją Miłość na 300%
Kiedy my Ją przyjmujemy, napełniamy się Nią, doświadczamy Jej... to następnym krokiem jest odwzajemnienie. I na tym polega zbawienie.... Bo wiara w Jezusa, zawsze prowadzi do Miłości.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …