Przejdź do głównej zawartości

Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli.

Środa

 Dzisiejsze czytania: 2 Krl 2,1.6-14; Ps 31,20-21.24; J 14,23; Mt 6,1-6.16-18

(Mt 6,1-6.16-18)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Modlitwa, post i jałmużna to trzy filary pobożności...Ale Jezus daję wskazówkę, jak powinniśmy się realizować...jak powinny te nasze pobożne uczynki wyglądać: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Nie wykonujmy uczynków pobożnych przed ludźmi...aby nas ludzie widzieli.
A zatem aby ludzie nas chwalili...A często tak bywa, że wpadamy w przekonanie, że trzeba się ludziom pokazać...Bo tak miło jest słyszeć: jaki on religijny...jaki pobożny...Ale czy rzeczywiście o to chodzi? Czy chodzi o to, by ludzie mówili? Czy o to by oddać chwałę Bogu? Jezus mocno podkreśla; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Mocne...Jak będziesz szukać poklasku u ludzi, to nie dostaniesz nagrody od Ojca...Bo swoją nagrodę odebrałeś na ziemi...Albo wóz, albo przewóz.

Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Jałmużna...Często tak bywa, że hojnych ofiarodawców wczytuje się z ambony...albo wmurowuje im specjalne tablice w kościele...
Nie krytykuję tego...może nawet i jest to potrzebne, bo mobilizuje nas do działania...do składania ofiar.
Ale prawdziwa ofiara jest sprawą serca...nie dajesz datków na tacę, bo chcesz by wszyscy wokoło widzieli jak wrzucasz "pięć dych" ale dajesz, bo chcesz ofiarować coś od siebie...chcesz dołożyć swoją cegiełkę, by budować dobro wspólne...Tak samo ma się sprawa różnych akcji charytatywnych.

Jedne mają głośną oprawę medialną...i dużo wokół nich szumu...
Inne zajmują się systematyczną pomocą...ale nic o nich nie słyszymy.
I nie jest ważne by tu i teraz spierać się kto jest lepszy...kto więcej pomaga...
ale o to, co naprawdę kieruje człowiekiem...

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Modlitwa to rozmowa z Bogiem...
Więc kiedy się modlimy nikogo w około nie powinno to obchodzić...bo to sprawa między nami a Bogiem.
Wystawianie się na widok publiczny...ustawianie się w pierwszym rzędzie w kościele tylko po to, by podkreślić swoją pobożność, jest przejawem złej modlitwy...Często politycy, którzy chcą zdobyć zaufanie ludzi wierzących, uczestniczą w uroczystościach religijnych, siadają na honorowych miejscach....a potem...
a potem ich decyzje często są sprzeczne z nauką Kościoła...Tym samym ich modlitwa ma jeden cel: przypodobanie się ludziom....

 Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Post to trzeci filar pobożności...Różnie współcześnie z postem bywa...Czasem nawet traktuje się post jako coś anachronicznego...
Ale post jest nam potrzebny....czasem post w jakiejś intencji jest bardziej skuteczny niż setki modlitw.
Ale musimy mieć jedno na uwadze...post nie jest dla innych ludzi, ale dla Boga...Kiedy jesteśmy zaproszeni na jakąś uroczystość, nie odmawiajmy gospodarzom takiej czy innej potrawy pod pretekstem postu, bo w ten sposób ich lekceważymy...nie dajemy w ten sposób dobrego świadectwa...a tym bardziej nie sprawiamy radości Bogu...

starajmy się zatem, by nasza pobożność była wynikiem miłości do Boga...
by była chęcią oddania Mu chwały...a ludzie? Ludzie zawsze będą gadać...
Nie starajmy się swoją pobożnością przypodobać się innym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…