Przejdź do głównej zawartości

Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

Środa 

Dzisiejsze czytania: Dn 3,14-20.91-92.95; Ps: Dn 3,52-56; J 3,16; J 8,31-42

(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

Jezus daje receptę jak być Jego uczniem...Co trzeba zrobić by być "prawdziwie uczniem."
Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Recepta jest prosta...by prawdziwie...całym sobą być uczniem Chrystusa, trzeba trwać w Jego nauce...Trwanie w Jego nauce prowadzi do poznania prawdy...prawdy o świecie, o sobie samym...prawdy o Bogu...Zaś poznanie tej prawdy prowadzi do wolności...
Zaskakująca jest reakcja słuchaczy Jezusa...zdanie:  poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli wywołuje u nich reakcję obronną...Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? To może zaskakiwać...taka próba obrony...
Chęć wybielenia się...pokazania, że "mnie to nie dotyczy". Dziś również jest to wszechobecna postawa.
Wydaje nam się, że nauki Kościoła są do wszystkich innych, ale nie do nas...bo przecież my nie grzeszymy. Przynajmniej nie tak strasznie jak wszyscy inni...My jesteśmy wolni - krzyczymy...
Więc niech nikt nam nie mówi, że jesteśmy w jakieś niewoli...i że potrzebujemy wyzwolenia...
Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden fakt. Żydzi odpowiadają Jezusowi: nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę...Czyżby? Chyba ktoś tu nie odrobił lekcji historii...A czy przypadkiem ówczesna Ziemia Święta nie była po rzymską okupacją? Jakby nie patrzeć była to niewola...A wcześniej? Niewola Babilońska. Niewola Egipska...W historii Narodu Wybranego okresy względnej wolności można policzyć na palcach jednej ręki...bo większa część dziejów Izraela to jedna wielka niewola...Zatem to wołanie:
Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Jest próbą okłamania samych siebie...
Jezus jednak mówi o innej wolności...i o innej niewoli...Bo przecież te pojęcia funkcjonują nie tylko w sferze polityki, ale także w sferze naszego życia duchowego. Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Te słowa musiały nieźle namieszać w sercach słuchaczy Jezusa.
Brutalna prawda o życiu każdego człowieka została wyłożona w jednym prostym zdaniu: Każdy kto grzeszy, jest niewolnikiem....Każdy grzech prowadzi do niewoli...Dlatego nikt z nas nie może powiedzieć o sobie: jestem w 100% wolnym człowiekiem, jeżeli tkwi po uszy w grzechach. Tylko Jezus może nas uwolnić....Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Być rzeczywiście wolnym to być całkowicie oddanym Jezusowi. Jeżeli ogłaszasz Go Panem swojego życia...to nawet jeżeli zdarzają Ci się upadki, Jezus pomaga Ci podnieść się z nich...

W dalszej części dzisiejszej Ewangelii widzimy, że Żydzi mimo wszystko próbują usprawiedliwiać się.
Chcą udowodnić za wszelką cenę Jezusowi, że Jego słowa ich nie dotyczą. To taka rozpaczliwa wręcz próba wybielenia się...Spójrzmy:  W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Żydzi używają słowa - klucza. Mówią: Naszym ojcem jest Abraham...Chodzi o pokazanie, że identyfikują się z pewnym dorobkiem kulturowym przodków...no i oczywiście z patriarchą Abrahamem. Dziś również lubimy się chwalić, że wywodzimy się ze szlacheckich rodów...Często jednak zapominamy, że szlachectwo to nie tylko tytuły, ale pewien etos...pewien wzorzec postępowania...moralności itp. To nie tylko szlachetne nazwisko. Jezus to właśnie stara się zdemaskować: 
Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama...

Żydzi nie ustępują...Ba...idą dalej w próbie wybielania się: Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. My również lubimy podkreślać fakt, że jesteśmy dziećmi Boga...Owszem Bóg jest naszym Ojcem, ale nie możemy pozwolić by ta prawda stała się dla nas sloganem...Każdy potrafi śpiewać "Abba Ojcze". Ale to nie wszystko...Jezus mówi wyraźnie....Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Za naszą deklaracją bycia dzieckiem Boga musi iść miłość do Jezusa...Czy tak jest w naszym życiu? Zostawiam to do przemyślenia każdemu z nas... 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

20 PAŹDZIERNIKA 2018
Sobota
Sobota XXVIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Kantego, prezbitera
Czytania: (Ef 1, 15-23); (Ps 8, 2 i 3b. 4-5. 6-7); (J 15, 26b. 27a); (Łk 12, 8-12);

(Łk 12, 8-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Kilka myśli w związku z tym fragmentem...
Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych;
Przyznawanie się do wiary...do Jezusa...Uznanie, że nie wstydzę się Go. Świadectwo życia wiarą. Takie postawy znajdą uznanie...Wtedy i Jezus "przyzna się do nas". Powie: "To jest mój uczeń"...To wielkie wyróżnienie...Jeżeli Syn Człowieczy...wobec aniołów...i świętych...i całego Nieba powie wskazując na Ciebie...a może na mnie (czego bardzo bym chciał) "To właśnie jest on...znam go...był Mi wierny".

Ale jest i druga strona medalu:  kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Wyparcie się Jezusa...nie przyznanie się do Niego...Ucieczka od podst…

Strzeżcie się wszelkiej chciwości.

22 PAŹDZIERNIKA 2018
Poniedziałek
Poniedziałek XXIX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Pawła II, papieża
Czytania: (Ef 2, 1-10); (Ps 100 (99), 2-3. 4-5); (Mt 5, 3); (Łk 12, 13-21);

Łk 12, 13-21 - Kliknij, aby przeczytać.


Ludzie zwracali się do Jezusa z różnymi prośbami...Niektórzy myśleli, że Jezus pomoże im rozsądzić sprawy spadkowe...i inne spory o pieniądze. Ale Jezus mówi: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Tak naprawdę to nie jest Jego zadanie...Nie po to Jezus przyszedł na świat, by rozsądzać komu ile się należy...Ale ten problem, który ktoś Mu przedstawił, stał się pretekstem do nauki na temat chciwości...

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. Co warte podkreślenia...Jezus nie mówi: pieniądze są złe, straszne, paskudne, okropne...to dzieło diabła...i najlepiej w ogóle nie mieć pieniędzy....Jezus mówi: strzeżcie się chciwości...Uważ…

Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

19 PAŹDZIERNIKA 2018
Piątek XXVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Jerzego Popiełuszki, prezbitera i męczennika
Dzisiejsze czytania: Ef 1, 11-14; Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 12-13; Łk 12, 1-7

(Łk 12, 1-7) - kliknij, aby przeczytać.

Kiedy czytam ten fragment z Ewangelii widzę dwie ważne kwestie, o których mówi Jezus.
Pierwsza to obłuda faryzeuszy...Obłuda, którą pojmujemy jako niewłaściwa forma religijności.
Skąd bierze się taka postawa? Myślę, że jest ona wynikiem fałszywego postrzegania Boga...
Obrazu zaburzonego...Faryzeusze chcieli wykazać się nienaganną postawą moralną, gdyż wydawało im się, że w ten sposób zaskarbią sobie łaski u Boga...Zdobędą u Niego "punkty". Nienaganna postawa moralna przejawiała się skrupulatnym przestrzeganiem przepisów Prawa...Gdyż Bóg - surowy sędzia - rozliczy każdego, kto łamie przepisy...Czy i dziś wielu z nas nie nosi w sobie takiego obrazu?

Bóg, który jest policjantem...czyhającym z duchowym "fotoradarem"...…