Przejdź do głównej zawartości

Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją.

Czwartek
Dzisiejsze czytania: Jk 5,1-6; Ps 49,14-20; 1 Tes 2,13; Mk 9,41-50


(Mk 9,41-50)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak swój utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą”.

Dziś w Ewangelii wiele słyszymy o dawaniu antyświadectwa. Tym właśnie jest stawanie się powodem grzechu. Jezus stosuje tutaj hiperbolę. Dość wstrząsającą.  Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.
Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie. Bycie powodem do grzechu jest w oczach Jezusa bardzo naganne...Nasz przykład jest, więc bardzo ważny. Ma istotne znaczenie...Młode pokolenie chłonie wszystkie lansowane postawy...Jest jak gąbka... Kiedy jesteśmy dla nich dobrym przykładem chwała nam za to...ale kiedy nie jesteśmy przykładem? Wtedy zaczyna się poszukiwanie wzorców...a te nie zawsze są pozytywne...

Tak wiele osób poszukuje autorytetów...ludzie - zwłaszcza młodzi - są zagubieni...
Bo przecież świat śle pewien przekaz...z którego płynie motto: "róbta co chceta".
Ale potem...okazuje się, że ta nieokiełznana wolność...ogólny luz...antykultura...
To wszystko, co jest owocem licznych rewolucji społecznych, obyczajowych...że to wszystko zostawia po sobie pustkę...to prowadzi do kryzysu tożsamości...pytań o sens...a często nałogów...samobójstw...itp
Tym mocniej rozbrzmiewają dziś słowa Jezusa: Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.

Każda ideologia, która prowadzi do zgorszenia...która prowadzi do wykolejenia się....
która prowadzi do destrukcji najmniejszych, najsłabszych, wykluczonych społecznie...
zasługuje na to, by pochłonęło ją morze...by nikt o niej nigdy nie wspomniał...
I nie ma znaczenia czy hasła są wzniosłe...jeżeli prowadzą do destrukcji, powinno się uciąć je raz na zawsze.
Wyrwać z korzeniami....Radykalnie...Mowa nasza ma być: Tak, tak. Nie, nie...

Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie. Tu znów Jezus stosuje hiperbolę. Przecież oczywistą rzeczą jest, że nie będzie On namawiał do aktów masochizmu. Nasze ciało jest Świątynią Ducha Świętego i przenigdy nie możemy pozwalać sobie na jakieś: samookaleczenia. Tu chodzi o radykalną...natychmiastową postawę opowiedzenia się po stronie dobra....Zatem chodzi o odrzucenie tych sfer życia, w których może pojawiać się grzech. Nie chodzić w miejsca, gdzie łatwo o uleganie pokusie.. Nie patrzeć z pożądliwością....nie grzeszyć w codziennych czynnościach. Nasze oczy służą do patrzenia...ale jeżeli wiemy, że najczęściej grzeszymy spojrzeniem - wiemy gdzie musimy wykonywać pracę nad sobą...odrzucenie ręki, nogi czy oka...to odrzucenie konkretnego grzechu.

Jezus chce byśmy radykalnie opowiedzieli się po stronie dobra...do tego stopnia, że bylibyśmy gotowi w imię walki z grzechem zrezygnować z ważnej części samego siebie...




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…