Przejdź do głównej zawartości

Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą.

Poniedziałek

Wspomnienie św. Marcina z Tours, biskupa

 Dzisiejsze czytania: Mdr 1,1-7; Ps 139,1-5.7-10; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6

(Łk 17,1-6)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.

Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu.
Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus:
Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Co ciekawe w oryginalnym greckim tekście słowo przetłumaczone, jako zgorszenie, brzmi SKANDALON. Czy mamy jakieś skojarzenia? Ja mam :)
Skandal...Wiemy dobrze, co znaczy to słowo. Warto też zastanowić się nad faktem, że największy nakład wśród prasy mają tak zwane tabloidy. (zwane także bulwarówkami) Wysoko plasują się też pisma kobiece, których głównym celem są "ploteczki". Chciałbym być dobrze zrozumiany. Nie rozrywam szat w rozpaczy, że ludzie kupują prasę niskich lotów, ale chcę pokazać pewien problem. Pogoń za sensacją, skandalem jest dziś na porządku dziennym. Media uwielbiają skandale...zwłaszcza, gdy dotyczą one Kościoła. Wtedy trąbi się na prawo i lewo, by pokazać jaki to paskudny jest Kościół. Jacy księża źli i zepsuci. Jezus mówi: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. To ważna myśl...Skandale, zgorszenia przyjdą. Nie czarujmy się, że będzie OK. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zarobić pieniądze...może zdobyć sławę na taniej sensacji.
Ale druga myśl jest ważniejsza: biada temu, przez którego przychodzą.

I tutaj nie ma znaczenia, kto jest odpowiedzialny za zgorszenie...Bo wyrok, który wydaje Jezus jest dla każdego taki sam: Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. I OK...można powiedzieć, że to hiperbola...że przecież Jezus nie nawołuje do okrutnego karania "gorszycieli". Ale tu chodzi o coś więcej.
O radykalizm ewangeliczny...Jeśli jesteś uczniem Chrystusa, nawet nie pomyślisz o tym, by być dla kogoś zgorszeniem. Nie pozwolisz, by ktoś mógł rzucić na Ciebie cień podejrzeń. Owszem insynuacje zawsze będą się pojawiać...Nieporozumienia...Nadinterpretacje też...
Ale pamiętaj o jednym...Masz być czysty...masz być wzorem...
Bo dla gorszyciela jest jedna kara...

Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Jeśli brat zawini upomnij go...To pozwala uniknąć zgorszenia. Jeżeli widzi się grzech, lepiej skorygować pewne sprawy dopóki niewiele osób o tym wie...To bardzo rozsądne. Nie można czekać, nie można milczeć...Bo jeżeli pozwolimy bratu grzeszyć dalej...nie zrobimy nic w związku z tym, że zawinił...
pośrednio przyczyniamy się do skandalu. Druga sprawa to przebaczenie. Jest ono możliwe tylko wtedy, gdy ktoś żałuje...I nawet siedem razy na dzień. To ważna myśl...bo dziś wielu mówi: przebaczyć, ale nie zapomnieć...to nie jest do końca chrześcijańskie myślenie. I choć mam sprecyzowane zdanie w kwestiach historycznych, to jednak w pierwszej kolejności trzeba patrzeć na to z punktu widzenia Chrystusa...

Nie można zatem przebaczyć zbrodni komunistycznych...Dlaczego? Bo nie ma żalu, nie ma skruchy, nie ma prośby o przebaczenie. To wyraźnie nakreśla Jezus - Jeśli żałuje - przebacz. Jeśli zawini - upomnij.
A jeśli nie żałuje? Nie ma wyrzutów sumienia? Wtedy rozwiąż sprawę zgodnie ze sprawiedliwością społeczną.

Ostatnia myśl - wiara: Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna. Nie potrzeba wielkiej wiary, by czynić cuda...wystarczy odrobina.
To jest sekret Królestwa Bożego...z czegoś małego, może stać się coś wielkiego.

Te wszystkie myśli wpisują się w dzisiejszy dzień - Święto Niepodległości.
Bo przecież i kwestie zgorszenia ... skandali ... są związane z rzeczywistością społeczną.
Z rzeczywistością państwa...ojczyzny...
I kwestie związane z upomnieniem, przebaczeniem...
żalem i prośbą o wybaczenie.

A i wiara to podstawa...fundament wszystkiego...
więc także udanego życia społecznego.

Patrzmy zatem na dzisiejszą Ewangelię w kontekście naszego narodowego święta.
I zróbmy rachunek sumienia: czy na pewno w stosunku do Polski nie byliśmy ludźmi "skandalu". 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2019
Środa
Środa I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);

(Mk 6,45-52) - Kliknij, aby przeczytać.

Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?
Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba...Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...
Gdy rozstał się z nim…

Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

10 STYCZNIA 2019
Czwartek
Czwartek I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Grzegorza z Nyssy, biskupa i doktora Kościoła
Czytania: (1 J 4,19-5,4); (Ps 72,1-2,14 i 15bc,17); (Łk 4,18-19); (Łk 4,14-22a);

(Łk 4,14-22a) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii słuchamy znajomego fragmentu. Mówi on o tym, jak Jezus przybywa do Nazaretu i w synagodze głosi naukę odnoszącą się do fragmentu proroctwa Izajasza.

"Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana".
Jest to oczywiście fragment o wiele dłuższego tekstu z 61 rozdziału Księgi Izajasza.

Jezus mówi: Dziś spełniły się te słowa. Właśnie dziś... teraz. Teraz dzieje się to, o czym kilka tysięcy lat temu pisał Izajasz. To proroctwo spełnia się w Mojej działalności. W tym, co już czynię, ale przede wszystkim w tym, co dopiero uczynię, kiedy nadejdzie …

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

25 GRUDNIA 2018
Wtorek
Uroczystość Narodzenia Pańskiego
Czytania: (Iz 52,7-10); (Ps 98,1,2-3ab,3cd-4,5-6); (Hbr 1,1-6); ; (J 1,1-18);

(J 1,1-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Boże Narodzenie wsłuchujemy się w prolog Ewangelii św. Jana:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało...
Wszystko się stało przez Słowo...Boże Słowo ma moc sprawczą...Kiedy czytamy pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju...kreśli się przed nami obraz stworzenia...Bóg mówi - świat powstaje...
Nasze słowa również mają moc sprawczą...oczywiście w sensie duchowym...emocjonalnym...
Dlatego warto byśmy często zważali na nasze słowa...bo językiem można narobić wiele szkód...

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Światłość w ciemności świeci...Światłość zawsze ma większą moc od ciemności...
Prawdę mówiąc z punktu widzenia fizyki ci…