Przejdź do głównej zawartości

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie!

Wtorek

Wspomnienie bł. Jana Pawła II, papieża

 Dzisiejsze czytania: Rz 5,12.15b.17-19.20b-21; Ps 40,7-10.17; Łk 21,36; Łk 12,35-38

(Łk 12,35-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

Główna myśl z tego fragmentu Ewangelii? GOTOWOŚĆ.
Jezus mówi:  Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie!
Nasze życie na ziemi jest wędrówką, pielgrzymką.
Pielgrzym, to człowiek, który jest w drodze. Nie ma ze sobą nic, oprócz tego, co potrzebne.
Wie, że dziś przychodzi w jakieś miejsce, ale jutro rusza dalej.

Jezus podkreśla, że ważne jest OCZEKIWANIE. Tak, jak słudzy, którzy czekają na powrót Pana,
tak my powinniśmy być gotowi...i czekać na powtórne przyjście Jezusa. Czy to oczekiwanie powinno być pełne strachu? Nie...w żadnym razie!
OK...są różne proroctwa, które mówią o straszliwej karze...o sądzie...
a ludzie karmią się nimi i drżą ze strachu przed paruzją.
Człowiek wiary powinien nosić w sobie radość pierwszych chrześcijan.
Oni naprawdę czekali...dla nich całe życie było adwentem...
I modlili się "Marana Tha"... przyjdź Panie....A my - współcześnie modlilibyśmy się o to by Pan nie przychodził tak szybko :) Czemu? Boimy się czegoś? A może nie kochamy naszego Pana tak bardzo
i dlatego nie chcemy by przychodził?

Wrócę jednak do myśli pt. OCZEKIWANIE. Jakie ono ma być?
 Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. 
Mamy CZUWAĆ. W innym miejscu czytam o tym, że szczęśliwi będą słudzy, których Pan zastanie przy pracy. Wielu bowiem myśli sobie, że pewne sprawy można odpuścić...że na nawrócenie przyjdzie jeszcze czas...a potem...okazuje się, że jednak tego czasu było mało. Nawrócenie to ciągła praca nad sobą, to ciągły duchowy rozwój...To właśnie jest to: czuwanie....
Nie można powiedzieć sobie: osiągnąłem już szczyt rozwoju duchowego, wspiąłem się na wyżyny modlitwy...jestem dobrym chrześcijaninem. Teraz mogę trochę poluzować...

To błąd...stale trzeba czuwać...oczekiwać...pracować nad sobą...być gotowym.
Bo nie wiemy, kiedy Pan z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2019
Środa
Środa I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);

(Mk 6,45-52) - Kliknij, aby przeczytać.

Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?
Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba...Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...
Gdy rozstał się z nim…

Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

10 STYCZNIA 2019
Czwartek
Czwartek I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Grzegorza z Nyssy, biskupa i doktora Kościoła
Czytania: (1 J 4,19-5,4); (Ps 72,1-2,14 i 15bc,17); (Łk 4,18-19); (Łk 4,14-22a);

(Łk 4,14-22a) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii słuchamy znajomego fragmentu. Mówi on o tym, jak Jezus przybywa do Nazaretu i w synagodze głosi naukę odnoszącą się do fragmentu proroctwa Izajasza.

"Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana".
Jest to oczywiście fragment o wiele dłuższego tekstu z 61 rozdziału Księgi Izajasza.

Jezus mówi: Dziś spełniły się te słowa. Właśnie dziś... teraz. Teraz dzieje się to, o czym kilka tysięcy lat temu pisał Izajasz. To proroctwo spełnia się w Mojej działalności. W tym, co już czynię, ale przede wszystkim w tym, co dopiero uczynię, kiedy nadejdzie …

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

25 GRUDNIA 2018
Wtorek
Uroczystość Narodzenia Pańskiego
Czytania: (Iz 52,7-10); (Ps 98,1,2-3ab,3cd-4,5-6); (Hbr 1,1-6); ; (J 1,1-18);

(J 1,1-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Boże Narodzenie wsłuchujemy się w prolog Ewangelii św. Jana:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało...
Wszystko się stało przez Słowo...Boże Słowo ma moc sprawczą...Kiedy czytamy pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju...kreśli się przed nami obraz stworzenia...Bóg mówi - świat powstaje...
Nasze słowa również mają moc sprawczą...oczywiście w sensie duchowym...emocjonalnym...
Dlatego warto byśmy często zważali na nasze słowa...bo językiem można narobić wiele szkód...

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Światłość w ciemności świeci...Światłość zawsze ma większą moc od ciemności...
Prawdę mówiąc z punktu widzenia fizyki ci…