Przejdź do głównej zawartości

Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.

Sobota

 Dzisiejsze czytania: Rz 8,1-11; Ps 24,1-6; Ez 33,11; Łk 13,1-9

(Łk 13,1-9)
W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć.

Dziś w czytaniu mamy z jednej strony pokazaną pogoń za sensacją, śledzenie tragedii, wypadków
i karmienie się nimi...z drugiej zaś zachętę do nawrócenia. Do Jezusa przychodzą ludzie, którzy donoszą Mu o tragedii, jaką było zamordowanie Galilejczyków. Jezus w nauczaniu podaje potem przykład wieży, która się zawaliła. W wyniku tej tragedii zginęło osiemnaście osób. Czy to wydaje nam się znajome?

Słyszymy każdego dnia o nieszczęściach...Ale jak je postrzegamy?
Jako zrządzenie losu? Czy może kara Boska? Ile razy słyszeliśmy: ta powódź to kara za grzechy...

Myślę, że jest błąd w tym myśleniu...bo przecież sprawiedliwi ucierpieli wespół z bezbożnymi.
Każde nieszczęście, jakie nas dotyka, nie jest wynikiem Boskiej kary, ale to konsekwencja grzechu, który jest na świecie...Ponieważ wszyscy zgrzeszyli. OK...czasem może to być konsekwencja mojego grzechu lub Twojego grzechu. Człowiek, który wsiada za kierownicę po alkoholu/narkotykach - grzeszy.
Raz, drugi, piąty może mu się udać...ale za dziesiątym razem, może spowodować wypadek, w wyniku którego giną kilkuletnie dzieci...Czy to wina Boga? Nie...to wina nieodpowiedzialnego człowieka...
Ale przede wszystkim konsekwencja grzechu.

Jezus mówi o nawróceniu...Które dotyczy każdego z nas w równym stopniu.
I kiedy czytamy o tych tragediach...a potem słyszymy: jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie, to może to przerażać...bo przecież człowiek nawróci się, ale i tak zginie w wypadku, czy w wyniku katastrofy itp...OK...ale nie będzie taka sama śmierć. Człowiek, który się nawrócił, patrzy szerzej.
Dla niego śmierć nie jest końcem, nie jest tragedią...Ale to przejście w rzeczywistość Nieba.
Człowiek, który się nawrócił wie, że życie tutaj jest tylko chwilowe...
Zaś ludzie nienawróceni robią wszystko by zachować swoje ukochane status quo.
Chcą korzystać z życia, cieszyć się nim...trzymają się przyziemnych spraw.
Dla nich wypadek, katastrofa, śmierć to koniec...to nieszczęście.
I zawsze śmierć przychodzi na nich znienacka.

Dlatego Jezus tak bardzo mocno podkreśla sens nawrócenia.
Nawrócenie nie zabezpieczy przed "nagłą i niespodziewaną śmiercią".
Wypadki będą się zdarzać także pobożnym chrześcijanom.
Ludzie, którzy uznali Jezusa za Zbawiciela będą umierać w katastrofach.
Ale ta śmierć będzie inna...bo będą mieć przed sobą perspektywę zbawienia. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: Kpł 19,1-2.11-18; Ps 19,8-10.15; 2 Kor 6,2b; Mt 25,31-46
(Mt 25,31-46) Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub n…

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali

V niedziela wielkanocnaDzisiejsze czytania: Dz 14,21-27; Ps 145,8-13; Ap 21,1-5a; J 13,34; J 13,31-33a.34-35
(J 13,31-33a.34-35) Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

Nowe przykazanie...miłość wzajemna...Co takiego nowego jest w tym przykazaniu?
Nowość przykazania miłości polega na tym, że jest to miłość na Jego wzór, miłość do końca, bez żadnych ograniczeń i warunków wstępnych. Miłość Boża to podstawa naszego głoszenia...To pierwszy punkt kerygmatu. Bóg kocha nas bezgranicznie...bezwarunkowo...
Kiedy Jezus d…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…