Przejdź do głównej zawartości

Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim.

Wtorek 

Dzisiejsze czytania: Pwt 31,1-8; Pwt 32,3-4.7-9.12; Mt 11,29ab; Mt 18,1-5.10.12-14

(Mt 18,1-5.10.12-14)
Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.

Dziś poznajemy kolejny paradoks królestwa niebieskiego...i kolejną różnicę między nim a królestwami ziemskimi...Uczniowie pytają Jezusa: kto jest największy w królestwie niebieskim...
Nie wiem czy oczekują odpowiedzi typu: człowiek, który się dużo modli...człowiek, który dużo pości...człowiek, który żyje jak pustelnik itp...Takie może i dziś towarzyszą nam skojarzenia...
Że ktoś jest wielkim świętym, mistykiem...doktorem Kościoła...to pewnie jest kimś ważnym w Niebie...Ale odpowiedź Jezusa jest inna...On stawia w obecności uczniów dziecko...i mówi: ono jest najważniejsze w królestwie niebieskim...

To jest właśnie ten paradoks...w ludzkim rozumieniu ważny...najważniejszy byłby ktoś...dorosły, dojrzały...może nawet w podeszłym wieku...mający doświadczenie życiowe i intelektualne...
Na ziemskich dworach starcy, mędrcy cieszyli się wielkim poważaniem i czcią...a w królestwie niebieskim...jest zupełnie inaczej...
Dlaczego dziecko? Dlaczego właśnie taka mała...w sumie niedoświadczona życiowo istota zostaje postawiona jako przykład...i wywyższona ponad wszelkich mędrców...
W moim przekonaniu dlatego, że dziecko jest najbardziej niewinną istotą...
poprzez fakt, że nie ma zbyt wiele lat...nie ma doświadczenia zdobytego obserwacją świata...
nie wchłonęło wszystkiego, co lansuje społeczeństwo...jest czyste i dobre...
Dziecko jest również ufne...otwarte na wszystko, co się mu powie...chłonie wiedzę...
nowe wiadomości...itp...
Dlatego przyjmowanie królestwa niebieskiego jak dziecko...to takie spojrzenie na sprawy wiary poprzez taki pryzmat...przez pryzmat dziecka, które czerpie garściami, z tego, co się mu mówi...
Nie próbuje analizować, odwracać kota ogonem...zestawiać teorii naukowych, porównywać koncepcji filozoficznych...bo dziecko nie zna praw fizyki, matematyki czy filozofii...
Dziecko nie wie czym jest absolut, fenomenologia, metafizyka...itp...
Nie potrzebuje tego wiedzieć...nie potrzebuje naukowych dowodów na to, że mama je kocha...
Tak samo my...powinniśmy przyjmować Bożą Miłość...i liczne prezenty z Nieba...jak dziecko...
Z wiarą...ufnością...i w ogóle w taki sposób prosty...bez szukania podtekstów...
bez doszukiwania się podwójnego dna...po prostu...jak mały słodki bobasek ;)

To jest ważne...to Chrystus tak mocno podkreśla...Ojciec Niebieski zakrył wszystkie mądrości przed wykształconymi...przed elitą kapłańską...a objawił je prostaczkom, którzy może nawet dobrze nie umieli się wysłowić...mieli w sobie troszkę takiej naiwności w postrzeganiu świata...
Ale właśnie to ich czyniło wielkimi...To duchowe dziecko...w sercu każdego z nich...
I my tacy powinniśmy być...mniej myśleć i analizować...

a więcej słuchać głosu serca...i przyjmować treści Słowa Bożego 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Strzeżcie się wszelkiej chciwości.

22 PAŹDZIERNIKA 2018
Poniedziałek
Poniedziałek XXIX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Pawła II, papieża
Czytania: (Ef 2, 1-10); (Ps 100 (99), 2-3. 4-5); (Mt 5, 3); (Łk 12, 13-21);

Łk 12, 13-21 - Kliknij, aby przeczytać.


Ludzie zwracali się do Jezusa z różnymi prośbami...Niektórzy myśleli, że Jezus pomoże im rozsądzić sprawy spadkowe...i inne spory o pieniądze. Ale Jezus mówi: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Tak naprawdę to nie jest Jego zadanie...Nie po to Jezus przyszedł na świat, by rozsądzać komu ile się należy...Ale ten problem, który ktoś Mu przedstawił, stał się pretekstem do nauki na temat chciwości...

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. Co warte podkreślenia...Jezus nie mówi: pieniądze są złe, straszne, paskudne, okropne...to dzieło diabła...i najlepiej w ogóle nie mieć pieniędzy....Jezus mówi: strzeżcie się chciwości...Uważ…

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych.

20 PAŹDZIERNIKA 2018
Sobota
Sobota XXVIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jana Kantego, prezbitera
Czytania: (Ef 1, 15-23); (Ps 8, 2 i 3b. 4-5. 6-7); (J 15, 26b. 27a); (Łk 12, 8-12);

(Łk 12, 8-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Kilka myśli w związku z tym fragmentem...
Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych;
Przyznawanie się do wiary...do Jezusa...Uznanie, że nie wstydzę się Go. Świadectwo życia wiarą. Takie postawy znajdą uznanie...Wtedy i Jezus "przyzna się do nas". Powie: "To jest mój uczeń"...To wielkie wyróżnienie...Jeżeli Syn Człowieczy...wobec aniołów...i świętych...i całego Nieba powie wskazując na Ciebie...a może na mnie (czego bardzo bym chciał) "To właśnie jest on...znam go...był Mi wierny".

Ale jest i druga strona medalu:  kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Wyparcie się Jezusa...nie przyznanie się do Niego...Ucieczka od podst…

Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

19 PAŹDZIERNIKA 2018
Piątek XXVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Jerzego Popiełuszki, prezbitera i męczennika
Dzisiejsze czytania: Ef 1, 11-14; Ps 33 (32), 1-2. 4-5. 12-13; Łk 12, 1-7

(Łk 12, 1-7) - kliknij, aby przeczytać.

Kiedy czytam ten fragment z Ewangelii widzę dwie ważne kwestie, o których mówi Jezus.
Pierwsza to obłuda faryzeuszy...Obłuda, którą pojmujemy jako niewłaściwa forma religijności.
Skąd bierze się taka postawa? Myślę, że jest ona wynikiem fałszywego postrzegania Boga...
Obrazu zaburzonego...Faryzeusze chcieli wykazać się nienaganną postawą moralną, gdyż wydawało im się, że w ten sposób zaskarbią sobie łaski u Boga...Zdobędą u Niego "punkty". Nienaganna postawa moralna przejawiała się skrupulatnym przestrzeganiem przepisów Prawa...Gdyż Bóg - surowy sędzia - rozliczy każdego, kto łamie przepisy...Czy i dziś wielu z nas nie nosi w sobie takiego obrazu?

Bóg, który jest policjantem...czyhającym z duchowym "fotoradarem"...…