Przejdź do głównej zawartości

Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie.

Poniedziałek

 Dzisiejsze czytania: Rdz 18,16-33; Ps 103,1-4.8-11; Ps 95,8ab; Mt 8,18-22

(Rdz 18,16-33)
Mężowie, których gościł Abraham, odeszli i skierowali się ku Sodomie. Abraham zaś szedł z nimi, aby ich odprowadzić, a Pan mówił sobie: czyż miałbym zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić? Przecież ma się on stać ojcem wielkiego i potężnego narodu, i przez niego otrzymają błogosławieństwo wszystkie ludy ziemi. Bo upatrzyłem go jako tego, który będzie nakazywał potomkom swym oraz swemu rodowi, aby przestrzegając przykazań Pana postępowali sprawiedliwie i uczciwie, tak żeby Pan wypełnił to, co obiecał Abrahamowi. Po czym Pan rzekł: Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się. Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie? Pan odpowiedział: Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich. Rzekł znowu Abraham: Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe miasto? Pan rzekł: Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu. Abraham znów odezwał się tymi słowami: A może znalazłoby się tam czterdziestu? Pan rzekł: Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu. Wtedy Abraham powiedział: Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu? A na to Pan: Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu. Rzekł Abraham: Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu? Pan odpowiedział: Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu. Na to Abraham: O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu? Odpowiedział Pan: Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu. Wtedy Pan, skończywszy rozmowę z Abrahamem, odszedł, a Abraham wrócił do siebie.

Co ważnego wyczytuję z tego fragmentu z Księgi Rodzaju...Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się. Wtedy to ludzie ci odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Bóg chce zniszczyć Sodomę i Gomorę...
Ale Abraham wstawia się za mieszkańcami...Zaczyna się "licytacja"...Abraham zaczyna od 50 sprawiedliwych...A Bóg mówi, że przez wzgląd na nich ocaleje całe miasto...Ale Abraham nie poddaje się i stopniowo zmniejsza liczbę...aż w końcu dochodzi do 10. A Bóg...przystaje na jego prośbę i zgadza się ocalić całe miasto przez wzgląd na 10 sprawiedliwych...

Czego my uczymy się z tego fragmentu? Myślę, że kilku spraw...
Po pierwsze Bóg okazuje swoje miłosierdzie i przez wzgląd na kilku sprawiedliwych, może ocalić całe miasto...Zatem nigdy więcej nie myśl o sobie źle...nie myśl: jestem dobry i co mi z tego...
a wszyscy wokół oszukują, żyją bez Boga i dobrze im się wiedzie...Bóg widzi Twoją sprawiedliwość
i bądź pewien, że zostaniesz doceniony...A kto wie, może właśnie przez to, że Ty jesteś dobry, wszyscy inni nie zostaną ukarani...

Po drugie wytrwała modlitwa może zdziałać cuda...nie bój więc rozmawiać z Bogiem. Nie bój się powierzać Mu trudne sprawy...I nie bój się "negocjować" :) Potrzeba naprawdę wielkiej wiary i wielkiej bliskości z Bogiem by modlić się jak Abraham...by mieć taką wiarę, że Bóg spełni wszystko, o cokolwiek Go poprosimy....To naprawdę może się spełniać w naszym życiu...tylko trzeba się takiej wiary uczyć, rozwijać ją w sobie...Bo wiara nie jest tradycją, ale głęboką relacją z Żywym Bogiem...

I po trzecie...modlitwa wstawiennicza czyni cuda. Nie można odmawiać innym modlitwy, ale z żarliwą wiarą modlić się za innych...także za tych, którzy czynią źle...Czasem myślimy sobie: To taki zły człowiek, że Bóg powinien go ukarać...Ale to złe myślenie...Bo nie ma aż tak wielkiego grzesznika, by nie mógł się nawrócić.
Nawet wojujący ateista może stać się gorliwym chrześcijaninem...Bo miłosierdzie Boże nie ma granic...
A jeżeli my potępiamy takiego człowieka...tym samym odmawiamy mu Bożego Miłosierdzia...
O ile bardziej pomoże nasza modlitwa niż mówienie: takiemu to już nic nie pomoże...nie warto się za niego modlić...

Zawsze warto...Bo Bóg nigdy nie ustaje w przebaczeniu...
i w miłosierdziu dla grzeszników...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

31 MAJA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny
Czytania: (Rz 12,9-16b); (Ps: Iz 12,2-6); Aklamacja (Łk 1, 45); (Łk 1,39-56);

(Łk 1,39-56) - Kliknij, aby przeczytać.

W święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wsłuchujemy się w fragment Ewangelii wg. św. Łukasza, w której przybliżona zostaje nam scena nawiedzenia. Maryja wybiera się do swojej krewnej Elżbiety, która oczekuje dziecka.
Kiedy dwie przyszłe matki spotykają się, Elżbieta wita Maryję w niecodzienny sposób. Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Elżbieta zostaje napełniona Duchem Świętym. Dziecko w jej łonie zaczyna tańczyć z radości. A Maryja, która również jest napełniona Duchem Świętym wyśpiewuje jeden z najpiękniejszych hymnów uwielbienia, jakie znajdują się w Biblii.
Zatrzymajmy się zatem nad hymnem Magnificat i spróbujmy wyciągnąć z niego coś inspirującego.

Wielbi dusza moja Pana, Każda modlitwa …

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.

25 MAJA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła
Czytania: (Dz 16,1-10); (Ps 100,1-5); Aklamacja (Kol 3,1); (J 15,18-21);

(J 15,18-21) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś Jezus mówi uczniom coś, co może sprowadzić ich na ziemię. Uświadamia im, że pójście za Nim nie wiąże się z pasmem sukcesów. Jest wręcz przeciwnie: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Nienawiść do ludzi wierzących w Jezusa wynika z tego, że On pierwszy został znienawidzony.

Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Jezus wyjaśnia dlaczego "świat nas nienawidzi". Nie jesteśmy z "tego świata". Pójście za Chrystusem oznacza odrzucenie "tego świata". Pójście za Chrystusem to podejmowanie życiowych decyzji na przekór temu światu. To bycie innym niż wszyscy... Świat zaś nie…