Przejdź do głównej zawartości

On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Czwartek

 Dzisiejsze czytania: Rdz 16,1-12.15-16; Ps 106,1-5; 1P 1,25; Mt 7,21-29

(Mt 7,21-29)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki . Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.

Co takiego ważnego słyszymy dziś w Ewangelii?
Głównym wątkiem jest przypowieść o dwóch budowlach...Ale Jezus zaczyna od naświetlenia innego problemu:  Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości! Długi cytat...
Ale spójrzmy po kolei: Nie każdy kto mówi Panie, Panie wyjdzie do królestwa niebieskiego...Nie wystarczy zatem modlitwa...nie wystarczy pobożność...lecz ten, kto spełnia wolę Ojca. Pełnienie woli Ojca to posłuszeństwo przykazaniom...to także pozytywna odpowiedź na Jego wezwanie...czyli realizacja powołania. Jezus przekazuje też szokującą wiadomość...Można być uczniem Chrystusa...można w Jego imię czynić cuda...można korzystać z charyzmatów...ale jednocześnie nie wejść do Nieba...Musimy, więc pamiętać, że nawet nadzwyczajne dary Ducha Świętego, jakie On nam daje, niczego nie przesądzają.
W ostatecznym rozrachunku najważniejsze będą czyny a nie słowa...Można być "wysoko postawionym" człowiekiem Kościoła, ale jednocześnie "dopuszczać się nieprawości". Bóg nie będzie oceniał tego, kim się było...ale to, jakie za tym szły uczynki...czy tymi uczynkami pełniło się Jego Wolę, czy swoją wolę...

W tym kontekście Jezus opowiada przypowieść o dwóch budowlach... Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. To wydaje się oczywiste...Skała - twardy fundament...Tak zbudowany dom przetrwa setki lat. To alegoria naszego życia...Jeżeli słuchasz Słowa Bożego i wprowadzasz je w czyn, to budujesz swoje życie na solidnym fundamencie...i nic...naprawdę nic nie zniszczy Cię...nie zamieni Twojego życia w stertę gruzu...Czy takie jest właśnie Twoje życie? Pamiętajmy, że budowanie na "solidnym fundamencie" nie sprawi, że burz w ogóle nie będzie...że deszcze przestaną padać...a wichry wiać...
One będą zawsze...Problemy będą nieodłącznym elementem naszego życia...Ale "solidny fundament" sprawi, że nie będą na nas wywierać zgubnego wpływu...nie będziesz popadać w przesadny pesymizm...
nie będziesz zbytnio użalać się nad sobą...nie będziesz nosić w sobie poczucia wielkiej krzywdy czy rozczarowania życiem...Bo będziesz mieć świadomość, że Twoim fundamentem jest sam Chrystus, który nie pozwoli Ci upaść...nie pozwoli by Twoje życie zmieniło się w stertę gruzu...

Jest jednak i drugi sposób budowy życia... Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki . Domki budowane na piasku mogą być piękne...Organizowane są przecież konkursy na budowle z piasku. Ludzie wkładają całe swoje serce by wybudować coś oszałamiającego...A potem...przychodzi przypływ i z pięknego zamku nic nie zostaje...Alegoria, którą stosuje Jezus odnosi się do naszego życia...Możesz przecież słuchać Bożego Słowa...możesz się Nim zachwycać. Uważać Je za coś niesamowitego...coś, co warto wcielić w życie, ale...nie robisz nic więcej.
Wracasz do swojej codzienności...w której doskonale czujesz się bez Boga...Nie wcielasz Jego słów w swoje życie...Fajnie się ich słuchało...można było nawet w porywie chwili pomyśleć: dobrze byłoby tak żyć, ale potem...codzienne życie okazuje się być atrakcyjniejsze niż "mądre słowa ze starej Księgi". Konsekwencje takiej decyzji dają się zauważyć na co dzień...Ilu ludzi przechodzi różne depresje, załamania nerwowe? Ile konfliktów jest w rodzinach? Jak wiele przemocy, złości, okrucieństwa? Przykłady można wyliczać...Wszystko sprowadza się do prostej alegorii: "gdy budujesz na piasku, najmniejszy podmuch wiatru sprowadza katastrofę". Gdy budujesz swoje życie na piasku....nie potrzeba wielkiej tragedii życiowej, by wszystko, w co wierzyłeś, zmieniło się w stertę błota i kamieni....

Zatem...Jak budujesz? Co jest fundamentem Twojego życia....


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia.

Poniedziałek Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Tt 1,1-9; Ps 24,1-6; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6
(Łk 17,1-6) Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu. Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus: Nie…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

08 LIPCA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie obowiązkowe św. Jana z Dukli, prezbitera
Czytania: (Rdz 28,10-22a); (Ps 91,1-4.14-15); Aklamacja (2 Tm 1,10b); (Mt 9,18-26);

(Mt 9,18-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście jednego z ostatnich czytań...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jaki z Niego mistrz, nauczyciel, uzdrowiciel... Tutaj...postawa wiary kobiety, która mówiła sobie: dotknę si…

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…