Przejdź do głównej zawartości

"Niedaleko jesteś od królestwa Bożego".

Czwartek

 Dzisiejsze czytania: Tb (Wlg) 6,10-11; 7,1.9-17; 8,4-10; Ps 128,1-5; Ps 119,34; Mk 12,28b-34

(Mk 12,28b-34)
Jeden z uczonych w Piśmie zblizył się do Jezusa i zapytał Go: "Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?" Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się więcej Go pytać.

Na początek chciałbym podkreślić bardzo ciekawy fakt, który uderzył mnie dopiero dzisiaj...
Choć znam dobrze ten fragment z Ewangelii Marka...Byłem zaskoczony, gdy zwróciłem uwagę na ten niuans...Chodzi mi o pewną małą...ale konkretną różnicę w tym fragmencie...w porównaniu do innych fragmentów Ewangelii, w których Jezus rozmawia z uczonymi w Piśmie.

Zazwyczaj każdy taki dialog kończył się w najlepszym wypadku upomnieniem uczonego...a w najgorszych wypadkach poważnymi zarzutami wysnuwanymi przeciw nauczycielom Izraela...Tym razem jest inaczej.
Jezus chwali uczonego w Piśmie...i ta pochwała sprawia, że  nikt już nie odważył się więcej Go pytać.

Ale właśnie o tę pochwałę chodzi...zobaczmy na kontekst: Jeden z uczonych w Piśmie zblizył się do Jezusa i zapytał Go: "Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?" To było podchwytliwe pytanie...
Przynajmniej tak można wnioskować, skoro większość uczonych w Piśmie chciała przyłapać Jezusa na "herezji'. Tym razem wszystko jest niby tak samo...a jednak inaczej...ale o tym później...
Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych". Jezus streszcza cały Dekalog w dwóch zdaniach...Po pierwsze: kochać Boga wszystkimi rzeczywistościami naszego życia: Ciałem, duszą, duchem, umysłem...po drugie kochać bliźniego jak siebie samego...W tak prostym ujęciu Jezus streścił całe Prawo.

W tym miejscu spójrzmy na reakcję uczonego w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jakie wyciągnąć wnioski z odpowiedzi uczonego w Piśmie? Ja w tej odpowiedzi widzę potwierdzenie jego myśli...On przyszedł do Jezusa, bo naprawdę chciał odpowiedzi...Być może fascynował się Jego nauczaniem...i dlatego chciał zweryfikować swoje myślenie...chciał dopytać Jezusa, co myśli o najważniejszym przykazaniu...jak widzi tę kwestię...Ewangelista tak wynotował odpowiedź uczonego w Piśmie: "Bardzo dobrze. Nauczycielu...słusznieś powiedział" w tych słowach jest zawarte...masz rację...
zgadzam się z Tobą...też tak myślę...właśnie takiej odpowiedzi od Ciebie oczekiwałem...

Jeszcze bardziej zaskakuje pointa Jezusa: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". 
To pochwała...ale gdyby głębiej na nią spojrzeć...jest to także zachęta do jeszcze cięższej pracy nad sobą, nad swoją wiarą...W końcu być niedaleko od królestwa Bożego...a być w królestwie Bożym to jednak spora różnica...Można przecież umrzeć na pustyni będąc niedaleko oazy...

Jezus pokazuje, że znając przykazania i przestrzegając ich jest dobrą rzeczą...
człowiek jest wtedy na dobrej drodze do zbawienia...
jeżeli zna się priorytety...wie się, że kochać Boga i bliźniego znaczy więcej niż wszystkie ofiary...
to jeszcze lepiej...
Ale jedyną i ostateczną drogą ku królestwu Bożemu jest Chrystus....
Można przestrzegać przykazań...Można miłować Boga całym sobą
Można kochać bliźniego jak siebie samego...
ale dopóki nie uzna się Chrystusa za jedynego Pana i Zbawiciela...to ciągle będzie się na etapie
"bycia niedaleko królestwa Bożego."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

25 STYCZNIA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania: (Dz 22, 3-16); (Ps 117, 1-2); (Łk 4,18-19); (Mk 16, 15-18);

(Mk 16, 15-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś słyszymy zakończenie Ewangelii św. Marka. Jezus posyła uczniów na cały świat i nakazuje im głosić Ewangelię. Ewangelia ma być ogłoszona każdemu człowiekowi. Ewangelia jest dobrą wiadomością dla każdego człowieka, który potrzebuje Bożego zbawienia. Wielki nakaz misyjny w relacji ewangelisty św. Marka zwraca uwagę na skutek głoszenia ewangelii. Tym skutkiem jest zbawienie. Aby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w treść ewangelii, zgodzić się z nią i odwrócić się od tego, co było złe w dotychczasowym życiu i wyznać to wobec tych, którzy już wcześniej uwierzyli przyjmując chrzest.

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony, ale nie przez Boga. Bóg nikogo nie potępia. To człowiek sam siebie potępia. Ciągle potępiamy - …

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

20 LUTEGO 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne świętego Zenobiusza, prezbitera i męczennika
Czytania: (Rdz 8, 6-13. 20-22); (Ps 116B (115), 12-13. 14-15. 18-19); (Ef 1, 17-18); (Mk 8, 22-26);

(Mk 8, 22-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowienie ma miejsce poza wsią i przebiega etapami. Ale zobaczmy na tekst Ewangelii na dziś.

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. Do Jezusa przyprowadzony zostaje niewidomy. Myślę, że nie mamy żadnych wątpliwości, że w celu uzdrowienia go. Prosili aby go dotknął. Wiara przyjaciół (a może krewn…