Przejdź do głównej zawartości

Ku wolności wyswobodził nas Chrystus.

XIII niedziela zwykła

 Dzisiejsze czytania: 1 Krl 19,16b.19-21; Ps 16,1-2.5.7-11; Ga 5,1.13-18; 1 Sm 3,9; J 6,68b; Łk 9,51-62

(Ga 5,1.13-18)
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.
To mocne słowa...Ku wolności wyswobodził nas Chrystus.
Byliśmy dotąd w niewoli, ale teraz jesteśmy wolni. Nam się często wydaje, że przecież nie jesteśmy niewolnikami, ale Jezus powiedział wyraźnie, że ten kto grzeszy, jest niewolnikiem...I właśnie zbawienie, jakie nam przyniósł Nasz Pan, to wyzwolenie z niewoli...Zdajesz sobie z tego sprawę? JESTEŚ WOLNY...dzięki Jezusowi...A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. To, że jesteśmy wolni, czyni nas odpowiedzialnymi za ten dar, jakim jest wolność...
więc nie poddawajmy się na nowo w jarzmo niewoli.
To znaczy unikajmy grzechu...nie wikłajmy się w niego na nowo...Oczywiście - wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale mamy zbawienie w Jezusie...i jeżeli będziemy się Go kurczowo trzymać...jeżeli będziemy zdecydowanie iść za Nim...to nie wpadniemy na nowo w sidła grzechu... Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie!
Wolność nie jest pretekstem do tego, by robić "co się chce"...A niektórzy z nas tak myślą...Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść - napisze św. Paweł w innym miejscu. To jest kwintesencja.
Wolność nie uprawnia mnie do tego, żeby robić wszystko, na co mam ochotę. Do czego zatem uprawnia wolność? Odpowiedź dostajemy jeszcze w tym samym zdaniu...a w następnym mamy jej rozwinięcie.
Wolność uprawnia nas do służby...Paradoks? Być może...ale tylko człowiek prawdziwie wolny służy z radością i miłością...Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Całe Prawo sprowadza się do miłości...W przykazaniu miłości zawiera się wszystko...
Niewolnik nie potrafi kochać bliźniego...nie potrafi też kochać siebie...Człowiek prawdziwie wolny w służbie widzi wypełnienie przykazania miłości...

I jeszcze jedna ważna myśl z tego tekstu:  Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. Ciało kieruje się innymi potrzebami niż duch. Często te potrzeby są całkowicie rozbieżne...Paweł tłumaczy, że postępujemy nie tak jak chcemy, właśnie ze względu na tę rozbieżność. Oczywiście...nikt z nas świadomie i dobrowolnie nie chce czynić nic złego, ale jednak czyni...grzeszymy, pomimo że brzydzimy się grzechu. To właśnie jest konflikt ciała i ducha...

Paweł daje na koniec prostą receptę: Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. Czy zatem dajemy się prowadzić duchowi? Czy odpowiadamy pozytywnie na jego natchnienia? Czy może zagłuszamy te natchnienia i wciąż ulegamy temu, co podpowiada nam ciało...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.

5 MAJA 2018
Sobota
Dzień powszedni - wspomnienie św. Stanisława Kazimierczyka, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Dz 16, 1-10; Ps 100 (99), 2-3. 4-5; J 15, 18-21

(J 15, 18-21) - Kliknij, aby przeczytać.

Słowa, które wypowiada Jezus sprowadzają uczniów na ziemię...wskazują bowiem na podstawową prawdę: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Bycie uczniem Chrystusa nie będzie pasmem nieustannych sukcesów...To także postawa nienawiści...wrogości... Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Jezus wyjaśnia dlaczego "świat nas nienawidzi". Nie jesteśmy z "tego świata". Pójście za Chrystusem oznacza odrzucenie "tego świata".

Pomiędzy ludźmi ze świata i wierzącymi istnieje diametralna różnica w sposobie widzenia rzeczywistości i jej sensu. Granica pomiędzy tymi dwoma światami nie pokrywa się z podziałem na tyc…

O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

28 KWIETNIA 2018
Sobota
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Dz 13, 44-52; Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4; J 14, 7-14

(J 14, 7-14) - Kliknij aby przeczytać.

Dużo ważnych myśli pada w tym fragmencie na dziś. Już od pierwszych wersów....
Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Poznać Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Ojca...Często trudno nam dobrze poznać Boga...Dlatego powinniśmy starać się dobrze poznać Jezusa...
Wtedy znajdziemy drogę do poznania Boga. Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jezus jest współistotny Ojcu...mówimy w wyznaniu wiary...w innym miejscu Jezus powiedział: Ja i Ojciec jedno jesteśmy...
Wszystkie te myśli sprowadzają nas do tej prawdy...poznanie Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Boga Ojca.

Ale jest jeszcze druga część fragmentu Ewangelii na dziś...Przyznaję, że ten fragment jest jednym z tych, które mnie niezwykle fascynują. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i więk…

Panie, a co z tym będzie?

19 MAJA 2018
Sobota
Dzień powszedni - wspomnienie św. Urbana I, papieża - Msza poranna
Dzisiejsze czytania: Dz 28, 16-20. 30-31; Ps 11 (10), 4. 5 i 7; J 21, 20-25

(J 21, 20-25) - Kliknij, aby przeczytać.

Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy w tym fragmencie to pytanie Piotra: Panie, a co z tym będzie? Skąd to pytanie? Co tak naprawdę interesowało Piotra? Jezus dopiero go powołał ponownie.... (trzykrotne pytanie o miłość...) a ten pyta co z nim będzie? (w sensie co będzie z Janem?) Prawdę mówiąc Piotra nie powinno to zbytnio interesować...powiedzielibyśmy mu dziś... Piotrze pilnuj swojego nosa, bo kto jak kto, ale to Jan okazał się być wierny...to on zdał celująco test z uczniostwa...a Ty? Zaparłeś się...i Jezus musiał Ci zrobić "egzamin poprawkowy"...
A teraz pytasz: a co z nim będzie?

To takie ludzkie... Przecież my również tego doświadczamy...interesuje nas wszystko dokoła...tylko nie własne życie... Chcielibyśmy może nawet ingerować w życie innych...w rozwój innych...a gd…