O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

Sobota

Dzisiejsze czytania: Dz 13,44-52; Ps 98,1-4; J 6.63b,68b; J 14,7-14

(J 14,7-14)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.


Dużo ważnych myśli pada w tym fragmencie na dziś. Już od pierwszych wersów....
Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Poznać Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Ojca...Często trudno nam dobrze poznać Boga...Dlatego powinniśmy starać się dobrze poznać Jezusa...
Wtedy znajdziemy drogę do poznania Boga. Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jezus jest współistotny Ojcu...mówimy w wyznaniu wiary...w innym miejscu Jezus powiedział: Ja i Ojciec jedno jesteśmy...
Wszystkie te myśli sprowadzają nas do tej prawdy...poznanie Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Boga Ojca.

Ale jest jeszcze druga część fragmentu Ewangelii na dziś...Przyznaję, że ten fragment jest jednym z tych, które mnie niezwykle fascynują. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. Zaznaczam go w całości choć w tytule dzisiejszego wpisu jest tylko ostatnie zdanie...Jezus mówi: Kto we Mnie wierzy będzie dokonywać tego, co Ja...a i nawet dokona więcej...Pamiętamy te wszystkie cuda, jakich dokonał Jezus...Te wszystkie uzdrowienia...uwolnienia od złych duchów...wskrzeszenia umarłych itp...A teraz Jezus daje obietnicę, że i my możemy tego dokonywać...a nawet więcej...warunek jest jeden: Wiara. Kiedy prosimy na zasadzie sprawdzianu, nie istnieje prawdziwe zawierzenie. Prawdziwa prośba wyrasta z wiary, że Jezus jest jedno z Ojcem, wiary, która prawdziwie poznaje w Nim Syna i na Jego obliczu rozpoznaje oblicze Ojca i jednocześnie wierzy w nieskończoną dobroć Ojca. Nie jest łatwo o taką wiarę w naszych sceptycznych czasach, kiedy w modzie jest podważanie nawet najbardziej oczywistych prawd i nawet gdy się człowiek w ten nurt nie włącza, to jego aura powoduje ogromną trudność w uzyskaniu prostoty wiary.

I spójrzmy jeszcze raz na ostatnie zdanie: O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. Jezus mówi: o cokolwiek prosić będzie...Ja to spełnię...Zatem nie ma tutaj jakieś wybiórczości.
Nie ma podejścia: spełnię to, co będę uważać za słuszne...a wszystkiego innego nie spełnię...
Mamy tutaj wyraźne zapewnienie: spełnię wszystko...Tylko musicie prosić w "Imię Moje."

Módlmy się zatem w Jego Imię...i pamiętajmy o najważniejszym...o zawierzeniu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku?

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Czwartek. Ez 36,23-28; Ps 51,12-15.18-19; Ps 95,8ab; Mt 22,1-14