Przejdź do głównej zawartości

Czwartek. Oz 2,16b.17b.21-22; Ps 45,11-12.14-17; Mt 25,1-13 lub Mt 16,24-27


(Mt 25,1-13)
Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: "Panie, panie, otwórz nam!" Lecz on odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was". Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Nikt z nas nie zna dnia ani godziny...Dlatego musimy czuwać...
Pytanie jakie się nasuwa jest takie, do której grupy "panien" będziemy się zaliczać.
Przypowieść jest bardzo życiowa...wskazuje na to, że w naszych codziennych obowiązkach potrzebna jest przedsiębiorczość i zapobiegliwość...Panny rozsądne wzięły z sobą zapas oliwy.
To jest logiczne zachowanie...przecież nie było wiadomo kiedy przybędzie Pan Młody.
Nierozsądne nie wzięły zapasu...nie zabezpieczyły się...i zabrakło im oliwy...co było łatwe do przewidzenia. Roztropne nie chcą się podzielić, bo boją się, że może i im zabraknąć...dlatego nierozsądne idą zrobić zakupy...zapominając przy tym o ich misji - oczekiwaniu na Pana Młodego.
Kiedy ten przybywa...tylko część panien wchodzi razem z nim...
reszta - spóźniona - zostaje na zewnątrz...
Jak widać w tej przypowieści swego rodzaju przedsiębiorczość i zapobiegliwość potrzebna jest nam i w życiu duchowym...Nie można w tych kwestiach żyć na "pół gwizdka"...z dnia na dzień...
Z podejściem: jakoś to będzie...
Trzeba być zawsze gotowym na to, że Pan nas powoła do siebie...
Częsta spowiedź, Komunia, uczynki miłosierdzia, lektura Pisma Świętego...
To wszystko jest tworzeniem sobie kapitału na przyszłość...

Nie można zbytnio na przysłowiowego spontana podchodzić...Bo jest nawet takie przysłowie: Ufaj Panu Bogu, ale samochód zamykaj...Albo: módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, ale pracuj tak jakby wszystko zależało od ciebie...
Podchodzenie do życia na zasadzie: jakoś to będzie, jeszcze zdążę się pomodlić...będę mieć na to czas na stare lata, jeszcze zdążę się wyspowiadać...przecież i tak prawie nie grzeszę...
jestem młody, mogę się wyszaleć...a na chodzenie do kościoła będę mieć czas na emeryturze...
Takie podejście, jest postawą panien nieroztropnych...
Przecież nigdy nie wiemy, kiedy nam przyjdzie stanąć przed Bogiem...kiedy przyjdzie nam zdać rachunek z życia...dlatego musimy być zapobiegliwi...nie tylko w życiu codziennym, ale i duchowym.

Taka nauka płynie z tej dzisiejszej przypowieści...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

9 PAŹDZIERNIKA 2018
Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Wincentego Kadłubka, biskupa
Dzisiejsze czytania: Ga 1, 13-24; Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15; Łk 10, 38-42

(Łk 10, 38-42) - Kliknij, aby przeczytać. 

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę. Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jedneg…

Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie.

11 PAŹDZIERNIKA 2018
Czwartek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Jana XXIII, papieża
Dzisiejsze czytania: Ga 3, 1-5; Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75; Łk 11, 5-13

(Łk 11, 5-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus uczy nas modlitwy prośby. Tak często modlimy się prosząc Boga o wiele spraw.
Jedne są ważniejsze, inne mniej ważne...Nie mnie oceniać. Często jednak doświadczamy sytuacji, w której wydaje nam się, że modlitwa nie została spełniona? Czyżby Bóg nas nie wysłuchał? A może po prostu nie chciał spełnić naszej prośby? Odpowiedzi na nurtujące nas pytania daje dziś Jezus w Ewangelii.

Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że j…

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

14 PAŹDZIERNIKA 2018
Niedziela XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 7, 7-11; Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17; Hbr 4, 12-13; Mk 10, 17-30

(Mk 10, 17-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Historii bogatego młodzieńca nie trzeba chyba nikomu przybliżać. Bardzo często słyszymy ją w kościele, ale także analizujemy w szkole, na lekcjach polskiego. Czy jednak treści w niej zawarte oddziałują na nas? Czy odnajdujemy w niej siebie?

Kiedy bogaty młodzieniec odchodzi, Jezus mówi: Jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność...Nie mówi:
bogaci są źli, paskudni i w ogóle beznadziejni i nie wejdą do królestwa Bożego, bo ono jest dla biednych, słabych, chorych...Jezus mówi: Jakże trudno będzie im wejść...Czyli...wejdą, ale muszą się postarać...muszą powalczyć o swoje miejsce w Niebie. Niektórym może się wydawać, że Jezus krytykuje bogactwo...Nie...Jezus krytykuje przywiązanie do bogactwa...Przeniesienie środka ciężkości...Uczynienie z dóbr materialnyc…