Przejdź do głównej zawartości

Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie.

06 LUTEGO 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Pawła Miki i Towarzyszów
Czytania: (1 Krl 2, 1-4. 10-12); (1 Krn 29, 10b-11b. 11c-12); Aklamacja (Mk 1, 15); (Mk 6, 7-13);



Dziś słyszymy fragment z Ewangelii wg. św. Marka, która mówi o wysłaniu Dwunastu.
Za każdym razem jednak można odnaleźć tu coś nowego. Jezus daje apostołom władzę nad złymi duchami...ale i daje sporo zaleceń, co do ich "wyprawy misyjnej." przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Pieniądze, torba, chleb...niby potrzebne rzeczy w każdej podróży...także i dziś... Mnie na przykład trudno byłoby sobie wyobrazić jakiś wyjazd bez tego minimum. Jezus jednak mówi: nie bierzecie tego...Czemu? Chodzi o zdanie się na Bożą Opatrzność...Całkowite zaufanie Bogu, który będzie się opiekował tymi, którzy idą pełnić Jego Wolę...głosić Jego Słowo...Można sobie powiedzieć owszem, ale minimum przygotowań trzeba zrobić...Czytając to rodzi się naturalny (moim zdaniem) bunt. Jak to nie brać torby...chleba...pieniędzy...Przecież to byłaby wyprawa szaleńca...A jednak...
Takie całkowite zaufanie Bogu, który zatroszczy się o wszystkie sprawy...Bycie przygotowanym na wszystko, zabezpieczonym na każdą ewentualność powoduje, że ufamy bardziej sobie...i swojemu ekwipunkowi, niż Bogu...Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien.
To zdanie jest rozwinięciem powyższych myśli...Nawet taka przezorność jak wzięcie dwóch sukien jest niewskazana. Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. To wydaje się oczywiste...jak was przyjmą...zostańcie aż wyjdziecie...

Druga część mówi o drugiej ewentualności...Jeśli was nie przyjmą, strząśnijcie proch z nóg...
To strząśnięcie prochu ma być świadectwem...Zawsze się zastanawiam nad znaczeniem tego gestu...
Chodzi o pokazanie: nic od was nie chcemy...nawet waszego prochu...Jeżeli odrzucacie Boże Słowo, tkwijcie dalej w swoim bagienku...mieliście szansę, ale sami na nią się zamknęliście...Dlatego teraz niech ten proch z naszych nóg pozostanie z wami...

Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali. Apostołowie wyruszają...Ich podstawowa misja to wzywanie do nawrócenia...Wszystko inne jest konsekwencją tej misji...Nie można uzdrawiać i wyrzucać złych duchów bez podstawy, jaką jest wzywanie do nawrócenia...czyli po prostu - ewangelizacja.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

Środa
Dzisiejsze czytania: Jk 1,19-27; Ps 15,1-5; Ef 1,17-18; Mk 8,22-26
(Mk 8,22-26) Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: Czy widzisz co? A gdy przejrzał, powiedział: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa. Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał /on/ zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: Tylko do wsi nie wstępuj.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowi…