Przejdź do głównej zawartości

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

17 GRUDNIA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne św. Łazarza
Czytania: (Rdz 49,2.8-10); (Ps 72,1-2.3-4ab.7-8.17); Aklamacja (Łk 1,28); (Mt 1,1-17);



Ewangelia na dziś przybliża nam rodowód Jezusa. Przyznam się szczerze, że gdy patrzę powierzchownie na ten tekst, łapie się na ocenianiu go, jako nudny i zupełnie niepotrzebny. Pytam sam siebie: po co on właściwie jest nam potrzebny? Dlaczego Kościół ofiaruje nam właśnie taki fragment, choć w Ewangelii jest wiele ciekawszych, pełnych akcji momentów. A tutaj? Same imiona.
Dziesiątki imion... A większości i tak nie zapamiętamy. Owszem będziemy pamiętać o Abrahamie, Izaaku i Jakubie. O Dawidzie, Salomonie... ale na co nam wiedzieć, że Eliakim był ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara...
Wiemy jednak...przynajmniej mam nadzieję, że każdy z nas ma tę świadomość iż Biblia jest księgą natchnioną. Każde zawarte w Piśmie Świętym zdanie jest ważne...Każda perykopa, nawet jeżeli wydaje się nam niezrozumiała czy nudna, ma jakiś cel...Bóg chce przez każdy wyraz w każdej z ksiąg Starego i Nowego Testamentu coś przekazać.

I przekazuje... przede wszystkim znamienny jest fakt, że Mateusz jest Żydem i pisze swoją wersję Ewangelii dla Żydów. To ważna wskazówka. Żydzi przywiązywali ogromną wagę do genealogii.
Dlatego właśnie Mateusz swoją Ewangelię rozpoczyna od genealogii Jezusa. Chce wskazać Jego miejsce w historii. Chce pokazać, że należy do konkretnego narodu, do konkretnego pokolenia. Udowadnia, że wywodzi się z królewskiej linii. Przeprowadzając skrupulatne badanie pochodzenia Mistrza z Nazaretu, udowadnia, że jest On obiecanym Mesjaszem.

Dla Żydów ważna była historia rodziny. Pokazanie kim byli przodkowie, czym się zajmowali. Chodziło o jak najgłębsze dokopanie się do przodków... Chodziło też o pokazanie czystości swojej linii genealogicznej. Człowiek, który nie wiedział skąd pochodzi, nie mógł udowodnić prawdziwości swojego rodowodu nie zostawał dopuszczony do godności kapłana żydowskiego. Podobnie kobieta, kiedy chciała wyjść za mąż, musiała zaprezentować historię swojego rodu pięć pokoleń wstecz.

My również tworzymy genealogię swoich rodzin. Poszukujemy tożsamości. Chcemy wiedzieć skąd przyszliśmy. Kim byli nasi dziadkowie, pradziadkowie itp. Tożsamość jest ważna w życiu każdego z nas. Według słownika języka polskiego tożsamość to inaczej identyczność. Mówimy przecież, że się z czymś lub kimś utożsamiamy...Przyrównujemy to do siebie...
Poszukując przodków, korzeni, szukamy nie tylko genetycznego podobieństwa, ale i pewnych wartości, jakimi żyli nasi przodkowie. Chcemy czerpać z tego źródła. Nikt z nas nie jest samotną wyspą, dlatego potrzebujemy wiedzieć kim jesteśmy, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy. To są fundamentalne pytania.

No właśnie?  A co Ty wiesz o swojej rodzinie? Czym zajmowali się Twoi dziadkowie, pradziadkowie itd.? Czy jest to dla Ciebie ważne, czy może skupiasz się tylko na tym, co jest teraz, a oni powoli stają się anonimowymi postaciami? Żydzi uczyli się swoich genealogii na pamięć, aby ci, którzy odeszli, nie zostali zapomniani. A może Twoi bliscy już odeszli? Rodzice, dziadkowie, może jacyś inni bliżsi krewni? Czy modlisz się za nich? Czy pamiętasz o nich, wracasz do nich pamięcią? A może jesteś rodzicem... czy opowiadasz dzieciom o dziadkach, pradziadkach...?

A jeśli Twoi dziadkowie albo pradziadkowie żyją, to czy rozmawiasz z nimi? Namawiasz ich, by powspominali minione czasy? Oni są skarbnicą wiedzy o historii i mają mądrość, której nie wyczytamy w książkach. Ja staram się pamiętać i tę pamięć pielęgnować. Wprawdzie moje córeczki są jeszcze malutkie i pewnie wiele nie zrozumiałyby z moich opowieści, ale ostatnio coś mnie naszło i opowiadałem żonie o swoim zmarłym przed blisko 10 laty ojcu. Nie było to nic wielkiego, takie migawki z życia, wspomnienia z dzieciństwa. A dziś siedzę przed komputerem i wspominam naszą rozmowę w kontekście Ewangelii dnia... To niesamowite jak wszystko się łączy.

Bo... wszystko się łączy... My również jesteśmy połączeni z Jezusem. Należymy do Jego rodu.
Jezus przez swoją śmierć na krzyżu, przywrócił nam utracone dziedzictwo. Jezus jest Bogiem, jest Mesjaszem, Zbawicielem świata... Ale również jest naszym Bratem. W momencie chrztu zostajemy włączeni do Kościoła - stajemy się chrześcijanami...Tworzymy zatem społeczność z braćmi i siostrami w wierze...Wspólnie pielgrzymujemy do Niebieskiej Ojczyzny, w której wszyscy stanowić będziemy jedną rodzinę...i nie będzie już podziałów na rasy, narody, religie...Ponieważ będziemy stanowili jedno...







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze.

03 LUTEGO 2020
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Błażeja, biskupa i męczennika
Czytania: (2 Sm 15, 13-14. 30; 16, 5-13a); (Ps 3, 2-3. 4-5. 6-7); Aklamacja (Łk 7, 16); (Mk 5, 1-20);



Jezus wraz z uczniami udaje się do kraju Gerazeńczyków. Geraza to obecny Dżarasz - miasto w Jordanii.
Zamieszkiwali je poganie. Kiedy Jezus wysiada z łodzi, wybiega mu na spotkanie opętany. Ewangelista podaje: Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.
Widzimy bardzo dokładny opis jego zachowania...można wywnioskować, że wszyscy wiedzieli kim jest ten człowiek i jak się zachowuje. Można też wywnioskować, że jego zachowanie budziło niepokój...a może i strach. W każdym razie wiemy jedno był opętany... Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebog…