Przejdź do głównej zawartości

Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam;

26 PAŹDZIERNIKA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne bł. Celiny Borzęckiej, zakonnicy
Czytania: (Rz 8, 1-11); (Ps 24 (23), 1-2. 3-4ab. 5-6); Aklamacja (Ez 33, 11); (Łk 13, 1-9);



Do Jezusa przychodzą różni ludzie. Niektórzy przynoszą informacje o różnych wypadkach, jakie mają miejsce w ich miastach. W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Dla Jezusa jest to pretekst do wygłoszenia nauki: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. Kiedy oglądamy serwisy informacyjne również zadajemy sobie pytania: Dlaczego? Jaki jest sens śmierci tylu osób? Dlaczego muszą mieć miejsca tragiczne wypadki, katastrofy lotnicze?,
Dlaczego w wojnach giną niewinni ludzie? Dlaczego matka zabija swoje dziecko? Dlaczego ludzie po alkoholu czy narkotykach siadają za kierownicą? To naturalne pytania...I ludzie zadają je sobie w różnych formach od tysięcy lat...

Naturalne jest również to, że z pytaniami przychodzi się do Jezusa. On daje nam odpowiedzi na wszystkie pytania, które nas nurtują...Odpowiada na nie przez pryzmat wiary...
To pytanie: Czy wszyscy, którzy zginęli byli większymi grzesznikami niż reszta? Rozbrzmiewa i dziś w kontekście niektórych zdarzeń...
Nie byli większymi grzesznikami...ale nie byli też mniejszymi grzesznikami...
Dlaczego? Ponieważ wszyscy jesteśmy grzesznikami...
Cierpienie i śmierć jest jednak konsekwencją grzechu...
Grzech zaś nie jest prywatną sprawą człowieka, ale jego konsekwencje rozlewają się na społeczeństwo.
Dlatego Jezus mówi: jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.
Czy zatem nawrócenie jest gwarancją bezpieczeństwa? Z pewnością...ale wydaje mi się, że chodzi tu o nawrócenie w sensie nie tylko indywidualnym, ale globalnym. Wszyscy musimy się nawrócić...
Musimy się nawracać każdego dnia. W ten sposób konsekwencje nawrócenia będą rozlewać się na całe społeczeństwo. Potwierdza to złota zasada postępowania, o której również czytamy w Ewangelii.
"Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie!" To bardzo proste...

Nie chcesz by ktoś z Twoich bliskich był ofiarą pijanego kierowcy? Ty też nigdy nie siadaj za kierownicą po alkoholu...nawet po jednym piwie. Nie lubisz być oszukiwany? Nikt nie lubi. Zatem Ty też nie oszukuj...nawet w drobnych sprawach...w rodzinie, w gronie przyjaciół itp.
Najprostsze sprawy przychodzą nam jednak najtrudniej...Dlatego ciągle na świecie jest tyle zła...
To zło jest konsekwencją złych wyborów...Owszem wypadki się zdarzają...
Owszem są kataklizmy naturalne...wszystko to jednak w znaczeniu duchowym ma swój początek w grzechu...Dlatego właśnie potrzebujemy nawrócenia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…