Przejdź do głównej zawartości

Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!

19 WRZEŚNIA 2019
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Józefa z Kupertynu, prezbitera
Czytania: (1 Tm 4,12-16); (Ps 111,7-8.9.10); Aklamacja (Mt 11,28); (Łk 7,36-50);

(Łk 7,36-50) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejszy fragment Ewangelii przybliża nam wizytę Jezusa u jednego z faryzeuszy. W czasie posiłku dochodzi do niecodziennego zdarzenia. Na ucztę przybywa kobieta, którą dziś nazwalibyśmy "lekkich obyczajów" i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Faryzeusz jest oburzony tym zdarzeniem. Powątpiewa nawet co do Jezusa mówiąc: Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą. Dla Jezusa jest to jednak pretekst do wygłoszenia nauki: Bóg kocha każdego grzesznika. Jego Miłość jest przebaczająca. Ale by przebaczyć, potrzebny jest żal. Szczery żal i pragnienie przebaczenia....
Wszyscy jesteśmy grzesznikami...Tego nie da się w żaden sposób ukryć. I choć często próbujemy się wybielać lub porównywać z innymi mówiąc, że "są gorsi ode mnie" to wobec Bożych kryteriów każdy z nas jest winny...Tego długu, jaki zaciągnęliśmy "Na Górze" nie da się spłacić, zatem został nam darowany.
Bóg wybacza nam wszystkie grzechy, kiedy tylko szczerze za nie żałujemy i potrafimy stanąć w prawdzie przed Nim i przed samym sobą...jeżeli staniemy w pokorze...
Naturalną rzeczą dla nas powinna być także wdzięczność...
Faryzeusz nie był wdzięczny, bo albo nie czuł się grzeszny albo nie doświadczył osobiście doświadczenia.
Kobieta zaś potrafiła stanąć w prawdzie przed samą sobą, doświadczyła przebaczenia...i potrafiła okazać cześć Chrystusowi...Wobec jej postawy wszelkie przepisy przestają mieć znaczenie...
Faryzeusz podchodził do grzeszników takich, jak ona zgodnie z tradycją i rytuałami, które nakazywały odrzucać ludzi, takich jak ona....Jezus, jako Syn Boży, podszedł do niej jak Bóg...
Z miłością, przebaczeniem...akceptacją...szacunkiem.
A jak jest z nami? Czy my doświadczyliśmy już Bożej Miłości?
Czy doświadczyliśmy Bożego Przebaczenia?
Czy my usłyszeliśmy osobiście, tak bezpośrednio..."Odpuszczone Ci są liczne grzechy"....
Owszem słyszymy słowa odpuszczenia w czasie spowiedzi...ale słyszeć a rzeczywiście tego odpuszczenia grzechów doświadczyć to spora różnica.
A może mimo słów przebaczenia dalej czujemy się winni? Dalej wszystko rozpamiętujemy....
Nie potrafimy sami sobie przebaczyć? Jeżeli Bóg nam przebacza....to kim my jesteśmy, że nie umiemy sami sobie wybaczyć? Jego niepojęta Miłość ogarnia nas...przenika wszystkie zakamarki ciała i duszy...
I usuwa wszelki grzech, wszelkie zło...To najdoskonalsze przebaczenie....
Tylko by ono się dokonywało...By Ta Miłość nas rozpalała...i oczyszczała...musimy zrobić pierwszy krok.
Przebaczenie Boga, Jego Miłość...są Darem...to zaproszenie...nie przymus...
Bóg nic nam na siłę wciskać nie będzie, bo nie jest akwizytorem...
Jeżeli nie odczuwasz Bożej Miłości, jeżeli nosisz w sercu przekonanie, że On Ci nie wybaczył...
To dlatego, że nie zrobiłeś jeszcze pierwszego kroku...Nie otworzyłeś się na Miłość i na Przebaczenie...
Nie powiedziałeś: Ojcze żałuję za moje grzechy...chcę teraz upaść do Twoich stóp....
i przepraszać...pokutować...prosząc o łaskę przebaczenia...
A potem dziękować za to, czym mnie obdarzasz...swoimi wspaniałymi darami.
I najwspanialszym z Darów...Swoją Niepojętą Miłością.
By otrzymać przebaczenie, potrzeba wpierw uznać się za winnego...
Szczerze żałować i prosić o przebaczenie.
Innej drogi nie ma...
Potem pozostaje tylko przylgnąć do Chrystusa...
Wyznać miłość do Niego. Uznać Go swoim Jedynym Panem....
i powierzać mu wszystkie swoje sprawy...
Bądźmy pewni, że On nie opuści nas w potrzebie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Poniedziałek Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 6,1-10; Ps 98,1-4; Ps 119,105; Mt 5,38-42
(Mt 5,38-42) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
Oko za oko i ząb za ząb...Często mówimy sobie, że to jednak była sprawiedliwa zasada.
Kodeks Hammurabiego powstał ok XVIII w. p.n.e. (Czyli blisko 4000 lat temu)
Jest to jeden z najstarszych zbiorów praw, jakie zostały spisane przez człowieka. Prawo to obowiązywało w Babilonie i częściowo zostało przejęte przez starożytny Izrael. Tak zwane prawo talionu zawierało się w przytoczonej przez Jezusa zasadzie: "Oko za oko, ząb za ząb&q…

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

08 PAŹDZIERNIKA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne św. Pelagii, męczennicy
Czytania: (Jon 3, 1-10); (Ps 130 (129), 1-2. 3-4. 7bc-8); Aklamacja (Łk 11, 28); (Łk 10, 38-42);











Historia Marii i Marty - Sióstr Łazarza  - jest nam dobrze znana...przynajmniej tym, którzy czytają Słowo Boże :) Mamy tu dwie postawy...
Pracy...
oraz słuchania Słowa Bożego...

Marta jest zła, że Maria nie pomaga jej...

Ale Jezus mówi: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Warto zauważyć...że Jezus nie mówi...
Marto wszystko źle...siadaj i też słuchaj...
przestań pracować...
a w ogóle posprzątaj to wszystko...

OK...to, co robisz jest ważne...ale musisz znaleźć właściwe proporcje.
Nie można pójść tylko w modlitwę...a reszta zrobi się sama :)
żyjemy w takiej rzeczywistości, gdzie jednak wiele od nas zależy...

Myślę, że adekwatne jest tu przysłowie: pracuj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie, ale módl się tak, …

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …