Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

22 SIERPNIA 2019
Czwartek
Czwartek - wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Królowej
Czytania: (Iz 9, 1-3. 5-6); (Ps 113, 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); Aklamacja (Łk 1, 28); (Łk 1, 26-38);

(Łk 1, 26-38) - Kliknij, aby przeczytać.

Wszyscy znamy fragment o Zwiastowaniu, ale zatrzymajmy się przy nim kolejny raz... Anioł przychodzi do Maryi i oznajmia Jej, że została wybrana przez Boga na matkę Zbawiciela.
Od Jej decyzji zależy tak naprawdę cały Plan...Młoda dziewczyna z Nazaretu może się przecież nie zgodzić...Jak każdy człowiek ma wolną wolę...i zawsze może powiedzieć Bogu "Nie".
Ale Maryja jest od młodości pokorną służebnicą...według apokryfów od dziecka służyła w świątyni, pomagając swojemu wujowi - kapłanowi Zachariaszowi...(ojcu Jana Chrzciciela)
To wzrastanie blisko Boga...było z pewnością pomocne w podjęciu decyzji, która wywróci Jej życie do góry nogami...
Nam wszystkim tak lekko, łatwo i przyjemnie czyta się ten fragment: Ona zmieszała się...spytała jak to się stanie, skoro nie znam męża? Anioł wszystko tłumaczy...i Maryja się godzi...
Po prostu sielanka...
Ale tak nie jest...Ona w 100% zdawała sobie sprawę jaką rewolucją jest pójście drogą powołania
i zostanie Matką Zbawiciela...Maryja przyjmując Bożą Wolę...
Jako pokorna służebnica, ma bezgraniczne zaufanie do Boga...
Wciela w życie słowa z Psalmu 37 "Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, On sam będzie działał."
I Pan działa...Ochrania Ją i Boże Dziecię od samego poczęcia...

A potem? Potem Maryja wielokrotnie powtarza: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa Twego! Gdy słyszy proroctwo Symeona: Twoją duszę miecz przeniknie...
Gdy dwunastoletni Jezus odnaleziony w świątyni mówi: Powinienem być w Domu Ojca...
Potem, gdy rodzina zarzuca Jezusowi, że jest obłąkany...w końcu gdy towarzyszy swojemu Synowi na drodze krzyżowej...a potem gdy czuwa pod krzyżem...Zawsze wierna...Pokorna służebnica Pańska...ale Jej misja się nie kończy...
Wraz z rodzącym się Kościołem "trwa na modlitwie"...i zostaje napełniona Duchem Świętym w dniu pięćdziesiątnicy...Kiedy umiera, zostaje zabrana z duszą i ciałem do Nieba...Gdzie zasiada na tronie jako Królowa Nieba i Ziemi...

Anioł przychodzi do Maryi i oznajmia Jej, że została wybrana przez Boga na matkę Zbawiciela.
Od Jej decyzji zależy tak naprawdę cały Plan...Młoda dziewczyna z Nazaretu może się przecież nie zgodzić...Jak każdy człowiek ma wolną wolę...i zawsze może powiedzieć Bogu "Nie".
Ale Maryja jest od młodości pokorną służebnicą...według apokryfów od dziecka służyła w świątyni, pomagając swojemu wujowi - kapłanowi Zachariaszowi...(ojcu Jana Chrzciciela)
To wzrastanie blisko Boga...było z pewnością pomocne w podjęciu decyzji, która wywróci Jej życie do góry nogami...
Nam wszystkim tak lekko, łatwo i przyjemnie czyta się ten fragment: Ona zmieszała się...spytała jak to się stanie, skoro nie znam męża? Anioł wszystko tłumaczy...i Maryja się godzi...
Po prostu sielanka...
Ale tak nie jest...Ona w 100% zdawała sobie sprawę jaką rewolucją jest pójście drogą powołania
i zostanie Matką Zbawiciela...Maryja przyjmując Bożą Wolę...
Jako pokorna służebnica, ma bezgraniczne zaufanie do Boga...
Wciela w życie słowa z Psalmu 37 "Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, On sam będzie działał."
I Pan działa...Ochrania Ją i Boże Dziecię od samego poczęcia...

A potem? Potem Maryja wielokrotnie powtarza: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa Twego! Gdy słyszy proroctwo Symeona: Twoją duszę miecz przeniknie...
Gdy dwunastoletni Jezus odnaleziony w świątyni mówi: Powinienem być w Domu Ojca...
Potem, gdy rodzina zarzuca Jezusowi, że jest obłąkany...w końcu gdy towarzyszy swojemu Synowi na drodze krzyżowej...a potem gdy czuwa pod krzyżem...Zawsze wierna...Pokorna służebnica Pańska...ale Jej misja się nie kończy...
Wraz z rodzącym się Kościołem "trwa na modlitwie"...i zostaje napełniona Duchem Świętym w dniu pięćdziesiątnicy...Kiedy umiera, zostaje zabrana z duszą i ciałem do Nieba...Gdzie zasiada na tronie jako Królowa Nieba i Ziemi...

św. Alfons pisze: Jezus nie chciał, by ciało Maryi uległo po śmierci rozkładowi, gdyż to byłoby ujmą dla Niego, gdyby zamieniać się miało w zgniliznę dziewicze ciało Tej, z której On sam wziął Ciało...i te słowa niech będą podsumowaniem dzisiejszego rozmyślania.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Piątek Wspomnienie św. Augustyna, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: 1 Tes 4,1-8; Ps 97,1.2b.5-6.10-12; Łk 21,36; Mt 25,1-13
(Mt 25,1-13)
Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu na…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.