Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

A kto jest moim bliźnim?

14 LIPCA 2019
Niedziela
Niedziela - XV Niedziela zwykła
Czytania: (Pwt 30,10-14); (Ps 69,14.17.30-31.36ab.37); (Kol 1,15-20); Aklamacja (J 13,34); (Łk 10,25-37);

(Łk 10,25-37) - Kliknij, aby przeczytać.

To pytanie, które zadał uczony w Piśmie, jest dobrze znane i nam... co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Pragniemy życia wiecznego...pragniemy szczęśliwego życia...Stąd też nasze pytania...
Stąd też pragnienie...by ktoś...by sam Jezus...sprzedał nam receptę na "życie wieczne"...
Tymczasem ta recepta jest na wyciągnięcie ręki...Jezus mówi o tym, odpowiadając na pytanie uczonego w Piśmie:  Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? Odpowiedź można znaleźć w Prawie...nie trzeba daleko szukać...Odpowiedź na nasze wątpliwości jest w Biblii...nie trzeba kombinować, doszukiwać się "złotych recept"...nie trzeba kupować podręczników, które sprzedają nam "Sekret"... Wystarczy znać Prawo, zapisane na kartach Pisma Świętego...
 On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył.
Miłość Boga i bliźniego...Jezus po raz kolejny wskazuje na "dwa przykazania miłości", jako na podstawę Prawa...jako na podstawową zasadę postępowania...jedyną drogę do życia wiecznego...

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim?
Usprawiedliwianie się...to dobrze znany nam sposób działania...Że niby bardzo chciałbym postępować zgodnie z zasadami Prawa, no ale przecież ja nie wiem kto jest moim bliźnim?
Gdybym wiedział, to jasne, że miłowałbym bliźniego jak siebie samego...ale ja przecież nie wiem jak poznać kto jest bliźnim a kto nie jest...I w ten sposób tworzymy sobie zawiłe teorie, w wyniku których, nie postępujemy zgodnie z zasadami Prawa...ale zawsze mamy sto tysięcy sposobów na obronę...
zawsze znajdziemy jakieś alibi...Jasne :) Tylko jest jeden problem...skoro my jesteśmy tacy skłonni do szukania alibi...zawsze możemy usłyszeć starą prawniczą zasadę: ignorantia iuris nocet...

No ale Jezus nie stosuje takiej zasady...nie mówi: Jeżeli nie wiesz kto jest Twoim bliźnim, to masz problem, bo nieznajomość prawa nie usprawiedliwia...Poza tym jesteś uczonym w Piśmie...więc powinieneś to wiedzieć lub się dowiedzieć...Nie...Jezus nic takiego nie mówi...mówi za to przypowieść:
Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. Myślę, że większość z nas słyszało przynajmniej raz w życiu przypowieść nazwaną: o miłosiernym Samarytaninie. Mało tego...Samarytanin wszedł do naszego języka...do naszej kultury jako synonim miłosierdzia...Ale przypomnijmy sobie szczegóły przypowieści.
Pewien człowiek został napadnięty, pobity, okradziony i zostawiony na drodze...Minęli go kapłan i lewita - czyli ludzie związani z życiem religijnym Izraela...ale nie udzielili mu pomocy...Ponieważ bali się, że ściągną na siebie rytualną nieczystość...Dla nich ważniejsze było zachowywanie tradycji...niż największe przykazanie - Miłość bliźniego.
Pomocy rannemu udzielił dopiero Samarytanin...a więc poganin...który nie podzielał wiary Izraela.
Mimo to pomógł drugiemu człowiekowi...Człowiekowi, którego nie znał...i nie musiał mu pomagać.
Mało temu...pomógł Żydowi...a jak wiemy Żydzi i Samarytanie nie żyli w przyjaźni...
No i ok...ten człowiek, po którym nikt by się tego nie spodziewał, udziela pomocy rannemu bohaterowi przypowieści...A jaki jest morał?

Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!
No właśnie...bliźnim jest ten, kto okazuje miłosierdzie...zatem i my powinniśmy postępować podobnie.
Tylko tą drogą wypełnimy Prawo...bądźmy wiec dla siebie nawzajem miłosiernymi Samarytanami.


Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …