Przejdź do głównej zawartości

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną.

21 CZERWCA 2019
Piątek
Piątek - wspomnienie dowolne św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
Czytania: (2 Kor 11,18.21b-30); (Ps 34,2-7); Aklamacja (Mt 5,3); (Mt 6,19-23);

(Mt 6,19-23) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus przekazuje nam kilka ważnych prawd...
 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi...a my tak lubimy zabezpieczyć się "tu i teraz".
Zakładamy lokaty, kupujemy polisy ubezpieczeniowe...za wszelką cenę chcemy by nasze życie było bezpieczne, nasza przyszłość stabilna...Nie mówię, że to coś złego, sam postępuje podobnie, ale mam też świadomość, że w naszym ziemskim życiu nie ma nic pewnego...

W naszej - polskiej - rzeczywistości, mieliśmy okazję doświadczyć tego, że oszczędności całego naszego życia, stały się bezwartościowymi groszami. Z ekonomii znamy pojęcie: hiperinflacja. I każdy, kogo jej skutki dotknęły, wie co miał na myśli Jezus, mówiąc, że gromadzenie skarbów na ziemi, nie jest pewną inwestycją...Jezus mówi: gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną.
To kolejny dowód na to, że łatwo jest stracić "ziemski majątek"...

Jezus radzi: Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. To jest pewna inwestycja...gromadzenie skarbów w niebie...skarbów duchowych. Te skarby to nasze dobre uczynki...ale największym naszym skarbem jest serce - Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Serce oznacza moje wnętrze, centrum, w którym dokonuje się wybór życia lub śmierci, gdzie najbardziej jestem sobą. Dlatego niezmiernie ważne jest określenie, gdzie jest mój skarb, w czym naprawdę pokładam nadzieję, co widzę jako wartość, jako to, dla czego warto żyć.

Komentarze

Dszk pisze…
Samymi dobrymi uczynkami nie gromadzimy sobie skarbów w Niebie, ale poprzez posłuszeństwo i pokorę wobec Boga. Gdyby samymi uczynkami można byłoby zdobyć zbawienie, to ilu ludzi dziś byłoby zbawionych. Wiara jest tutaj kluczem. Ale rozważanie dosadne - skarby ziemskie to nic w porównaniu z tym co nas czeka w Niebie u naszego Ojca. Amen!

Popularne posty z tego bloga

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

17 LISTOPADA 2019
Niedziela
Niedziela - Niedziela zwykła
Czytania: (Ml 3,19-20a); (Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9); (2 Tes 3,7-12); Aklamacja (Łk 21,28); (Łk 21,5-19);


Kilka myśli w związku z dzisiejszym tekstem:

1. Żydzi podziwiają świątynię. Mówią, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami.
My również podziwiamy nasze świątynie. I słusznie...Kościoły - zwłaszcza te stare - są piękne.
Ale świątynia to nie tylko architektura...To nie tylko mury. Jezus wypowiada proroctwo.
Wskazuje, że ze świątyni nie zostanie "kamień na kamieniu". Rzymianie burzą świątynię w roku 70.
Jednak w wypowiedzi Jezusa jest coś więcej...To echo rozmowy z Samarytanką, kiedy to Chrystus mówi, że prawdziwi czciciele będą oddawać chwałę Bogu w "Duchu i w prawdzie". Mury świątyni można zwalić.
Kościół można przerobić na kino albo na magazyn (jak działo się w Rosji Sowieckiej). Ale duchowej świątyni nie można zniszczyć. To obiecał Jezus mówiąc: "bramy piekielne go (Kościoła) nie przemogą&q…

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.

06 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne bł. Józefy Naval Girbes
Czytania: (Rz 13, 8-10); (Ps 112 (111), 1-2. 4-5. 9); Aklamacja (1 P 4, 14); (Łk 14, 25-33);



Dzisiejszy fragment Ewangelii może zaskakiwać. Przynajmniej pierwsze zdanie...
Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Zatem jak to jest? Jezus, który ciągle uczy miłości, zachęca do nienawiści? I to do najbliższych? Wyjaśnienie pojawia się dopiero na końcu...
.Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

No dobrze...wyrzec się wszystkiego...ale przecież to oznaczałoby porzucenie dotychczasowego życia...
zostawienie bliskich...i pójście w nieznane...Czy tego chce Jezus?
Byśmy wszyscy porzucili rodziny, przyjaciół, pracę...i poświęcili się głoszeniu?
Myślę, że chodzi o coś innego...

Jezus mówi tu o priorytetach...o tym...co ważne i co ważniejsze...
Chodzi o to by …

Twoja wiara cię uzdrowiła.

13 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie obowiązkowe św. Benedykta, Mateusza, Izaaka i Krystyna pierwszych męczenników polskich
Czytania: (Mdr 6,1-11); (Ps 82,3-4.6-7); Aklamacja (1 Tes 5,18); (Łk 17,11-19);


Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka dziesięciu trędowatych, którzy proszą Go o pomoc.
Jezus lituje się nad nimi i wszystkich uzdrawia, zalecając udać się do kapłanów. Oni zostają uzdrowieni po drodze...To nie było spektakularne uzdrowienie...większość z nich być może nie spostrzegła się, że została uzdrowiona...poza jednym...On natychmiast wrócił do Jezusa, by podziękować Mu za ten cud.
Mówi się, że pozostałym zabrakło wdzięczności...Być może...
Ale równie dobrze można powiedzieć, że tamtym wystarczył sam fakt uzdrowienia...
Ten jeden zaś, zrozumiał kim jest człowiek, za sprawą którego był znowu czysty...Zrozumiał, że to Syn Boży. Dla niego doświadczenie u…