Przejdź do głównej zawartości

Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął;

07 MAJA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne błogosławionej Gizeli, ksieni
Czytania: (Dz 7,51-59;8,1); (Ps 31,3-4.6-8.17.21); Aklamacja (J 6,35); (J 6,30-35);

(J 6,30-35) - Kliknij, aby przeczytać.

Kontynuujemy rozważanie Ewangelii św. Jana, która przybliża nam wydarzenia po rozmnożeniu chleba. Wiemy, że tłum chciał obwołać Jezusa królem, Jezus wycofał się, ale ludzie znaleźli Go.
A Jezus dał im do zrozumienia, że tak naprawdę chodzi im wyłącznie o chleb. Nakazuje im też troszczyć się o pokarm, który trwa na wieki.

W tym miejscu Żydzi pytają: «Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”». Żydzi odwołują się do Mojżesza, którego wstawiennictwo u Boga sprowadziło mannę z nieba. Ta historia jest w ich pamięci. A Jezus rozmnażając chleb uczynił gest proroczy, co jednoznacznie kojarzyło się im z Mojżeszem i manną na pustyni.

Nowa manna była zapowiedzią Mesjasza i oczekiwania ludu są takie, że Jezus - Mesjasz będzie nowym Mojżeszem, który wyprowadzi lud z niewoli. Jezus natomiast pomaga im w zrozumieniu tego faktu, że nie jest prorokiem, lecz Synem Bożym. On został posłany w celu zaspokojenia potrzeb duchowych, wiecznych. On przeprowadza ludzi ze świata do Boga, a nie z Egiptu do Kanaan. Jego rolą nie jest usuwanie okupantów z ziem Abrahama i zaopatrzenie w darmową żywność. Nakarmił ich na znak obecności Boga w świecie.

To Jezus jest chlebem... Mówi on o tym ludziom wyraźne, bo oni ciągle obracają się w kategoriach dosłownych. Widzą Jezusa, który będzie już zawsze karmił ich chlebem. Zaspokajał ich potrzeby.
Tymczasem Jezus mocno akcentuje znaczenie pokarmu duchowego, który jest "czymś więcej" niż tylko pożywieniem... On chce dać samego siebie... «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie». Chce otworzyć przed nami perspektywę wiecznego nasycenia duszy. Stanu, gdy niczego i nikogo innego nie będziemy potrzebować... Bo On sam wystarczy.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia.

Poniedziałek Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Tt 1,1-9; Ps 24,1-6; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6
(Łk 17,1-6) Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu. Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus: Nie…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

08 LIPCA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie obowiązkowe św. Jana z Dukli, prezbitera
Czytania: (Rdz 28,10-22a); (Ps 91,1-4.14-15); Aklamacja (2 Tm 1,10b); (Mt 9,18-26);

(Mt 9,18-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście jednego z ostatnich czytań...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jaki z Niego mistrz, nauczyciel, uzdrowiciel... Tutaj...postawa wiary kobiety, która mówiła sobie: dotknę si…

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…