Przejdź do głównej zawartości

Wy zatem tak się módlcie...

12 MARCA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne św. Maksymiliana, męczennika
Czytania: (Iz 55, 10-11); (Ps 34 (33), 4-5. 6-7. 16-17. 18-19); (Mt 4, 4b); (Mt 6, 7-15);

(Mt 6, 7-15) - Kliknij, aby przeczytać.

Mogłoby się wydawać, że o modlitwie Ojcze Nasz zostało już powiedziane wszystko. Kiedy myślałem nad tym wpisem, zastanawiałem się, co mogę powiedzieć więcej...przecież pisałem już kilka razy o tym fragmencie, ale jednak...Słowo Boże jest żywe...i za każdym razem możemy znaleźć w Nim coś nowego, coś co nas zaskakuje...Spójrzmy więc, co Pan mówi nam przez ten tekst:
Jezu powiedział do swoich uczniów: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!

Często się zdarza, że nasze modlitwy są "pogańskie". Rozwlekamy się...odmawiamy sto litanii...tysiąc koronek...i różnych innych ułożonych modlitewek.
Oczywiście....wiele z nich jest pięknych...mają swoją wielką wartość...i nie można ich zupełnie odrzucić.
Ale jaka jest nasza modlitwa...czy jest tylko odtwarzana? Czy to tylko recytowanie poezji?
Modlitwa powinna płynąć z serca...powinna być autentyczną rozmową z Bogiem...
a czasem się zdarza, że jest to lista skarg i wniosków...Jezus mówi: Wy tak się módlcie....

Ojcze nasz - mamy się modlić Ojcze...
Kim jest ojciec? Dla mnie kimś bliskim, kimś na kim mogę polegać.
Z ojcem relacja jest bardzo bliska...Ojciec to najbliższa rodzina.
A dla nas Bóg bywa daleki...Widzimy Boga, gdzieś w kosmosie...
Widzimy Boga Niepojętego...Owszem jest taki, ale Bóg jest przede wszystkim Ojcem.
Otrzymaliśmy Ducha przybrania za synów - pisze św. Paweł...A, więc nie jesteśmy niewolnikami...
nie jesteśmy sługami...Bóg chce byśmy mówili do Niego: Abba - Tatusiu....nie jesteśmy sierotami....
a Bóg nie jest surowym Panem i Władcą...przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, zostaliśmy włączeni do Bożej Rodziny...pierwotna harmonia została przywrócona....

niech się święci imię Twoje! Niech się święci...czyli niech będzie święte...Imię Boga jest święte...
Bóg jest Wszechmocny, Najwyższy, Wszechpotężny, Najświętszy...Jego przymioty można mnożyć.
Uwielbienie...To podstawa...
Często prosimy...prosimy...i prosimy...I nasze prośby dominują w modlitwie...
Ciągle o coś prosimy...a potem się obrażamy, kiedy nasze prośby (jak nam się wydaje) nie zostają wysłuchane...Tymczasem podstawą modlitwy jest uwielbienie...Bóg jest Wielki, Święty, Wspaniały, Kochający, Potężny, Wszechobecny, Wszechmocny...można te przymiotniki mnożyć w nieskończoność...
Zatem należy Mu się wszelka chwała...A czy my oddajemy Mu chwałę?

Niech przyjdzie królestwo Twoje. Warto modlić się o to by przyszło królestwo Boże...My często widzimy koniec świata, jako coś złego, coś strasznego...widzimy oczyma wyobraźni kataklizmy, nieszczęścia itp.
Ale nie dostrzegamy tego, jako czegoś cudownego...bo przecież Chrystus przyjdzie powtórnie...
Przyjdzie królestwo Boże...Pierwsi chrześcijanie naprawdę oczekiwali królestwa Bożego...i z wielką wiarą modlili się o nie...a my? Powtarzamy przyjdź królestwo Twoje, ale w głębi duszy nie chcemy by ono przychodziło zbyt szybko...za tysiąc lat...dwa...pięć...niech przychodzi...ale jeszcze nie teraz, bo mamy tyle do zrobienia...tyle do przeżycia...

niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. Wola Boża...To ona ma się spełniać...a nie "nasza wola"...A my często chcemy by Bóg spełniał wszystkie nasze zachcianki...Albo by wysłuchał naszych modlitw zgodnie ze scenariuszem...Bóg ma swoje plany wobec nas...i swoje sposoby na rozwiązanie naszych problemów. Kiedyś w czasie modlitwy o uzdrowienie padło słowo poznania (lub jak niektórzy mówią: proroctwo) "pewna kobieta chora na ... (tu padła konkretna choroba) modli się o uzdrowienie. Pan mówi: >>poddaj się operacji, ponieważ Ja będę z tobą i poprowadzę rękę chirurga<<"

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. Modlić się trzeba również o rzeczy proste i oczywiste.
O sprawy codzienne...Także o chleb powszedni...Ale czasem warto modlić się także o przysłowiową "szyneczkę do chleba". Jedna z moich znajomych opowiadała o swojej modlitwie o samochód...
Ktoś może pomyśleć...No, ale modlić powinno się o sprawy duchowe...a tu modlitwa o materialną, przyziemną rzecz? Czemu nie...Modlitwa została wysłuchana...udało jej się znaleźć dobry samochód, w rozsądnej cenie...nie została oszukana przez kupca i jest zadowolona z nowego samochodu...

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili...
Oj to wezwanie może być dla nas samoprzekleństwem... Czy zawsze mamy świadomość słów, jakie wypowiadamy...Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że nie przebaczając innym, modlimy się\; "Panie nie odpuszczaj mi grzechów"....To ważne mieć tę świadomość, że kiedy stajemy przed Bogiem na modlitwie, musimy najpierw oczyścić nasze relacje z innymi. Czasami może nam się wydawać, że przecież nic przeciw nikomu nie mamy, ale gdzieś na dnie serca leży jakaś uraza...A może ta uraza ma 20 - 30 lat?
Może już dawno o niej zapomnieliśmy...może już nawet o tym nie myślimy...ale to nieprzebaczenie w nas siedzi...Przebaczyć winowajcom...w imię Jezusa Chrystusa...jest często pierwszym krokiem na drodze do uwolnienia...często wiele zniewoleń, duchowego nękania itp jest spowodowane nieprzebaczeniem...

 i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! Na koniec jest prośba o zachowanie od złego...o wytrwanie w dobrym...o nieuleganie pokusom...To ważne...i o tym trzeba zawsze pamiętać w modlitwie...Bo najgorszą rzeczą, jaką można zrobić na drodze ucznia Chrystusa, to spocząć na laurach...
Powiedzieć sobie...teraz jestem już dobry...nie ulegnę pokusom...zło mi nie grozi...
Pamiętajmy! Modlić się o zachowanie od złego trzeba stale... Nasze życie będzie pełne pokus, bo grzech jest na świecie...Ale jest Ktoś ponad pokusami i ponad grzechem....To przeniesienie środka ciężkości naszych modlitw...kolejny raz...
pokazanie, że nie modlimy się o to by pokus w ogóle nie było (choć bez wątpienia takie życie byłoby łatwiejsze) ale o to byśmy mieli siły do ich zwyciężania...o to by Pan zachowywał nas od zła...

I na tym kończy się modlitwa Ojcze Nasz...
To wzór modlitwy każdego chrześcijanina...
I owszem...modlimy się nią powtarzając dokładnie słowa Jezusa, ale nie koniecznie tak musimy robić.
Możemy patrząc na Modlitwę Pańską modlić się swoimi słowami....brać ją  wzór :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.

19 STYCZNIA 2020
Niedziela
Niedziela - Druga Niedziela zwykła
Czytania: (Iz 49, 3. 5-6); (Ps 40 (39), 2ab i 4ab. 7-8a. 8b-10); (1 Kor 1, 1-3); Aklamacja (J 1, 14a. 12a); (J 1, 29-34);



Gdy Jan Chrzciciel zobaczył przechodzącego Jezusa, wydał świadectwo o Nim: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Jan daje świadectwo...
Wskazuje na Jezusa i mówi: To właśnie ON. To jest Ten, na Którego czekacie.

Myślę, że każdy z nas miał w swoim życiu takiego Jana Chrzciciela. Kogoś, kto wskazał nam Jezusa i powiedział: To jest Bóg, to jest Pan, to jest Zbawiciel. On jest źródłem szczęścia... On jest Tym, kogo być może całe życie szukasz... Tym, za którym całe życie tęsknisz.

Ale każdy z nas może być również tym, który jest Janem Chrzcicielem dla innych. Tym, który innym pokazuje Jezusa i mówi: Oto Baranek Boży. Jan Chrzciciel wskazał na Jezusa po to, aby ludzie poszli za Nim,…