Przejdź do głównej zawartości

Ty jesteś Mesjasz.

21 LUTEGO 2019
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Piotra Damianiego, biskupa i doktora Kościoła
Czytania: (Rdz 9, 1-13); (Ps 102 (101), 16-17. 18-19. 20-21. 29 i 22-23); (J 6, 63c. 68c); (Mk 8, 27-33);

(Mk 8, 27-33) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus zadaje dziś uczniom jedno z najważniejszych pytań. Kim On dla nich jest? Za kogo Go uważają?
Ale najpierw pada pytanie o innych... Co mówią o Nim ludzie? No i w pierwszym przypadku jest łatwo.
O innych można mówić godzinami... Bo przecież to takie bezpieczne. Powtarzać to, co myślą inni.
Uczniowie zatem z łatwością zdają relację Jezusowi. Oni Mu odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków. Inni mają różne zdania. A uczniowie znają prawie każde z nich. Stają się dla Jezusa pracownikami ośrodka badania opinii publicznej. Dziś pewnie powiedzieliby coś w tym stylu: 35% społeczeństwa uważa, że jesteś Janem Chrzcicielem, 25% uważa Cię za Eliasza, 15% za Jeremiasza, 10% za jakiegoś innego proroka. Dokładne dane statystyczne. Łatwo jest mówić o czymś za innych... w imieniu innych. Jakieś mniejszej lub większej grupy społecznej.

Ale prawdziwy problem pojawia się wraz z drugim pytaniem: A za kogo WY mnie uważacie?
Kim dla CIEBIE Jestem? No tak... wbrew pozorom wypowiadanie się w swoim własnym imieniu nie jest tak łatwe. Bo nie mówisz już za innych... Ale stajesz w prawdzie. Przedstawiasz SWOJE zdanie.
A my najbardziej na świecie boimy się wyrażać głośno swojego zdania. Łatwo schować się za tłumem.
Być jednym respondentów w sondzie. Gdy jednak mam stanąć na środku i powiedzieć publicznie: Ja ...
uważam, że... wtedy robi się niebezpiecznie. Czasem to nasze "inne zdanie" może narazić nas na ostracyzm.
Bo przecież nie myślę "jak wszyscy". Dlatego na pytanie Jezusa uczniowie milczą, nie potrafią znaleźć odpowiedzi. Dopiero Piotr wyznaje publicznie: Ty jesteś Mesjasz.

To wyznanie wymagało odwagi... Ale - jak czytamy w relacji innych ewangelistów - Piotr nie powiedział tego tak sam z siebie. Jezus odpowiada mu: Ciało i krew nie objawiły Ci tego. A apostoł Paweł napisze: Nikt bez pomocy Ducha Świętego nie powie: Panem jest Jezus. Głośne, publiczne wyznanie: Jezus jest Mesjaszem to nie tylko akt odwagi. To posłuszeństwo Duchowi Świętemu. Pójście za Jego natchnieniem.

Zastanawiające jest jednak to, co dzieje się potem: I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Jezus zaraz po wyznaniu Piotra, zaczyna mówić o swojej męce. Nie wiem, co musiało w takim momencie rodzić się w sercach uczniów. Oto zostaje ujawniona wspaniała prawda o ich Nauczycielu. Jest on zapowiadanym Mesjaszem, który ma wybawić Naród Wybrany... a On mówi o tym, że będzie cierpieć? Że zostanie zabity? Przecież takie coś nie może się wydarzyć... Nie Mesjaszowi...

Reakcja Piotra wydaje się być naturalna w takiej chwili: Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać.  To ludzka reakcja. Człowiek nie dopuszcza do siebie myśli o cierpieniu i śmierci. Przynajmniej nikt z nas dobrowolnie nie godziłby się na cierpienie i śmierć. Wszyscy dążymy do szczęścia, do pozytywnych odczuć, do dobrych emocji. Ale nigdy nie zapowiadamy na głos: będę cierpieć...
Odpowiedź Jezusa na pierwszy rzut oka może przerażać, bulwersować... Ale spójrzmy głębiej na nią:
Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.

W kontekście wyznania: Ty jesteś Mesjasz... słowa Zejdź mi z oczu, szatanie, nabierają znaczenia.
Piotr idąc za głosem Ducha Świętego wyznaje swoją wiarę w Jezusa, ale kiedy mówi: nigdy nie spotka Cię męka, nie będziesz cierpieć, nie umrzesz... przecież jesteś Mesjaszem.... te słowa płyną z zupełnie innego ducha. To natchnienia ducha tego świata... To też pokusa by odrzucić cierpienie, by odrzucić drogę do zbawienia. W wypowiedzi Piotra widzimy zderzenie natchnień Ducha Świętego i natchnień, które podsyła nam szatan. Widzimy, że ta walka duchowa jest realna. I od wyznania wiary w Jezusa,
do zaprzeczenia sensowi Jego męki i śmierci może być tylko jeden krok.
Pamiętajmy o tym... Mesjasz nie przyszedł na świat po to, by odnosić sukcesy...
Ale po to by przez swoje całkowite poniżenie... mękę... i śmierć... przynieść nam zbawienie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

PiątekDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Oczyw…

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

CzwartekDzisiejsze czytania: Kol 3,12-17; Ps 150,1-5; 1 J 4,12; Łk 6,27-38
(Łk 6,27-38) Jezus powiedział do swoich uczniów: Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo o…

Widzisz drzazgę w oku brata a belki we własnym nie dostrzegasz...

Piątek Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewid…