Przejdź do głównej zawartości

Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam.

17 LIPCA 2018
Wtorek XV tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne Świętego Aleksego
Dzisiejsze czytania: Iz 7,1-9; Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 5-6. 7-8; Mt 11,20-24

(Mt 11,20-24) - Kliknij, aby przeczytać.

Biada wam...Rzadko te słowa padają z ust Jezusa...a jednak padają... wypowiada je w kierunku miast, które nie uwierzyły... w pierwszym zdaniu czytamy:

Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły.

To paradoks. Miasta, w których dokonało się najwięcej cudów... i nie nawróciły się...To dziwne...powinno być odwrotnie... Ale nie jest... Dlaczego? Skąd taka zatwardziałość serc....?

Skąd takie podejście mieszkańców... Może to zbytni racjonalizm? Próba wyjaśnienia cudów... Może takie faryzejskie myślenie: za sprawą Belzebuba wyrzuca złe duchy... Chęć za wszelką cenę zakwestionowania cudów...zakwestionowania tego, że Jezus jest Mesjaszem. Byle tylko móc dalej robić swoje...

Tam gdzie była otwartość na Jego Dobrą Nowinę, tam nie były potrzebne cuda...a tam gdzie mieszkańcy byli zamknięci na nawrócenie...tam choćby działy się spektakularne rzeczy, to i tak się nikt nie nawróci... Stąd też to Jezusowe biada....

Biada, które wypowiada Jezus, równie mocno mogłoby zabrzmieć dzisiaj, kiedy kwestionuje się działanie Jezusa we współczesnym świecie. Gdzie racjonalizuje się wiarę...a charyzmatycznego duchownego nazywa się "szamanem". Gdzie uzdrowienia w czasie nabożeństw na stadionie nazywa się zbiorową histerią a wypowiadanie się duchownych w sprawach społecznych nazywa się politykowaniem. Starajmy się zatem pogłębiać swoją wiarę...i każdego dnia nawracać się...
By Chrystus nie musiał zawołać: Biada Ci Warszawo, Londynie, Paryżu...



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…