Przejdź do głównej zawartości

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia.

29 KWIETNIA 2018
Niedziela
Piąta Niedziela Wielkanocna
Dzisiejsze czytania: Dz 9, 26-31; Ps 22 (21), 26b-27. 28 i 30ab. 30c-32; 1 J 3, 18-24; J 15, 1-8

(J 15, 1-8) - Kliknij aby przeczytać.

Jezus mówiąc przypowieść o krzewie winnym, pokazuje sugestywny obraz relacji, jaka powinna łączyć nas - jako Jego uczniów...z Nim - naszym Nauczycielem. Jezus jest krzewem winnym - my latoroślami.
To dzięki Niemu czerpiemy siłę do wzrostu, wypuszczania listków...a potem przynoszenia owoców.
Każda złamana gałązka...każdy liść, który spada na ziemię - prędzej czy później więdnie...bo odłączył się od  krzewu...tak będzie i z nami...jeżeli odłączymy się od Chrystusa i Jego życiodajnego Słowa - zwiędniemy.
Proste porównanie ze światem przyrody, ale dające do myślenia i wskazujące kierunek, w jakim mamy zmierzać....

Trwajcie we mnie - a Ja w was trwać będę...potrzeba trwania...na dobre i na złe...w każdej sytuacji życiowej. Nie można w momencie kryzysów "rzucać focha" mówiąc: "Jezu nie pomogłeś...to teraz będę sobie radzić sam"....To trwanie...to jeden z fundamentów...
A ciężko jest trwać...czasem bardzo długo...czasem całe życie...i ćwiczyć się w cierpliwości...
i posłuszeństwie...Dostajemy jednak zapewnienie, że jeśli trwać będziemy...Jezus trwać będzie w nas...
Takie sprzężenie zwrotne...
jak my się oddalimy...na własne życzenie oderwiemy się od krzewu...to po nas...
w konsekwencji więdniemy...bo nie mamy skąd czerpać "soków".

Ten kto nie trwa...i nie przynosi owocu - zostanie wyrzucony...i uschnie...czytamy wyraźnie....
To naturalna konsekwencja...jesteśmy wolni....i my decydujemy co robić...jak postępować...
owszem można oderwać gałązkę i włożyć ją do wody...będzie nawet zielona...i być może nawet zakwitnie.
będzie się ładnie prezentować we flakonie...ale prędzej czy później będzie się nadawać do wyrzucenia.
Takie są konsekwencje...oddalenia się od Chrystusa...Mamy do tego prawo...owszem...
Jezus nie zabrania nam tego....ale pokazuje jednocześnie, jaki będzie finał podjęcia takiej decyzji.

w dalszej części słyszymy kolejną obietnicę...i to obietnicę "z górnej półki"... najlepszą ofertę handlową.
(że użyję takiego porównania, choć zdaję sobie sprawę, że jest troszkę niefortunne)
Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni...Podkreślam...proście o cokolwiek chcecie a to wam się spełni... Czyli dostaniemy wszystko o co poprosimy...nie jakieś wybrane "fanty" ale absolutnie wszystko...tylko najpierw trzeba spełnić podstawowy warunek - trwać w "Winnym Krzewie".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…