Przejdź do głównej zawartości

Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas - Rozważania na Boże Narodzenie.

25 GRUDNIA 2017
Poniedziałek
Narodzenie Pańskie
Dzisiejsze czytania: Wieczorna Msza wigilijna: Iz 62,1-5; Ps 89,4-5.16-17.27.29; Dz 13,16-17.22-25; Mt 1,1-25 Msza w nocy: Iz 9,1-3.5-6; Ps 96,1-3.10-13; Tt 2,11-14; Łk 2,10-11; Łk 2,1-14 Msza o świcie: Iz 62,11-12; Ps 97,1.6.11-12; Tt 3,4-7; Łk 2,14; Łk 2,15-20 Msza w dzień: Iz 52,7-10; Ps 98,1-6; Hbr 1,1-6; J 1,1-18

(Łk 2,1-14) - kliknij aby przeczytać

To już ta noc...w czasie której wspominamy Boże Narodzenie...W Ewangelii wsłuchujemy się w historię, którą pewnie wielu z nas już zna na pamięć...kiedy to: nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. A potem słuchamy o pierwszych gościach u nowo narodzonego Jezusa...
W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania. Piękny obraz Narodzenia Boga...towarzyszy nam od dzieciństwa...Każdego roku wpatrujemy się w sceny z Betlejem w stajenkach w naszych kościołach...
Te obrazy przywołują kolędy i kartki świąteczne...

To czas radości...to czas wesela...Bo Wielki Bóg...stał się człowiekiem...
I chciał zamieszkać z nami...Izajasz pisze: Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. To właśnie On...nasz Pan Jezus Chrystus, którego narodzenie tej nocy wspominamy...

(J 1,1-18) - Kliknij aby przeczytać.

W Boże Narodzenie (w czasie mszy św. w dzień) wsłuchujemy się w prolog Ewangelii św. Jana:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało...
Wszystko się stało przez Słowo...Boże Słowo ma moc sprawczą...Kiedy czytamy pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju...kreśli się przed nami obraz stworzenia...Bóg mówi - świat powstaje...
Nasze słowa również mają moc sprawczą...oczywiście w sensie duchowym...emocjonalnym...
Dlatego warto byśmy często zważali na nasze słowa...bo językiem można narobić wiele szkód...

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Światłość w ciemności świeci...Światłość zawsze ma większą moc od ciemności...
Prawdę mówiąc z punktu widzenia fizyki ciemność nie istnieje...jest ona po prostu brakiem światłości.
Nawet odrobina światła zmienia diametralnie całą rzeczywistość...Taką światłością jest Jezus, którego przyjście wspominamy w tych dniach...On jest Światłością, która rozświetla ciemności grzechu...
Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Tą prawdziwą światłością jest Jezus...i Jego Miłość nas oświeca...już w momencie naszego przyjścia na świat...To On zapala w nas latarnie wiary...I do nas należy podtrzymywanie tego światła w sobie...i niesienie go innym ludziom...
Niestety...jesteśmy grzeszni...i nie zawsze nam się to udaje...
Nie zawsze rozpoznajemy Boga...nie zawsze rozpoznajemy Jezusa...
Tak jak 2000 lat temu...Słowo przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli...
 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.
To obietnica dla wszystkich wierzących...wszystkich, którzy przyjęli Jezusa...
Jak mówi jedna z modlitw mszalnych "Syn Boży stał się człowiekiem, abyśmy stali się dziećmi Bożymi"
I to jest cały sens Jego przyjścia...

Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas...I wciąż mieszka pośród nas...
Tylko czy wierzymy w to? On ciągle jest pośród nas...Żywy i obecny...

Spójrzmy jeszcze na fragment z Listu do Hebrajczyków...
Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Bóg cały czas mówił do ludzi...
Posyłał proroków...sędziów...nauczycieli...
Jedni byli szanowani...inni byli pogardzani...
Ale ostatecznie Bóg posłał na świat swojego Syna...
I to w Nim jest nasze zbawienie....
Tylko On może być naszym Panem...

A czy jest? Odpowiedzmy sobie sami...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: Kpł 19,1-2.11-18; Ps 19,8-10.15; 2 Kor 6,2b; Mt 25,31-46
(Mt 25,31-46) Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub n…

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali

V niedziela wielkanocnaDzisiejsze czytania: Dz 14,21-27; Ps 145,8-13; Ap 21,1-5a; J 13,34; J 13,31-33a.34-35
(J 13,31-33a.34-35) Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

Nowe przykazanie...miłość wzajemna...Co takiego nowego jest w tym przykazaniu?
Nowość przykazania miłości polega na tym, że jest to miłość na Jego wzór, miłość do końca, bez żadnych ograniczeń i warunków wstępnych. Miłość Boża to podstawa naszego głoszenia...To pierwszy punkt kerygmatu. Bóg kocha nas bezgranicznie...bezwarunkowo...
Kiedy Jezus d…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…