Przejdź do głównej zawartości

Moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów

31 GRUDNIA 2017
Pierwsza Niedziela po Narodzeniu Pańskim.
Święto Świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa
Dzisiejsze czytania: Rdz 15, 1-6; 21, 1-3; Ps 105 (104), 1-2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 8a); Hbr 11, 8. 11-12. 17-19; Łk 2, 22-40

Łk 2, 22-40 - Kliknij aby przeczytać

W Święto Świętej Rodziny zatrzymujemy się na fragmencie Ewangelii św. Łukasza, który opisuje scenę ofiarowania w świątyni. Kolejny raz w oktawie Bożego Narodzenia pojawia się ten sam fragment. Co zatem Bóg chce nam przez niego powiedzieć?

Na początku zostajemy wprowadzeni w historyczne podstawy ofiarowania w świątyni. Łukasz mówi nam, że to wynikało z przepisów Prawa. Uściślając chodziło o dwa przepisy. Pierwsze prawo dotyczyło oczyszczenia kobiety po porodzie. Mówi o tym dokładnie Księga Kapłańska w rozdziale 12. Czterdzieści dni po narodzinach dziecka Maryja miała złożyć za siebie ofiarę oczyszczenia czyli baranka lub ofiarę ubogich – dwie synogarlice albo dwa młode gołębie (zob. Kpł 12,8). 

Drugie prawo, które wplótł św. Łukasz, to prawo dotyczące wykupu pierworodnych. To prawo z kolei opisuje Księga Wyjścia (zob. Wj 13,2; 13,12; 13,15) oraz dopełnia Księga Liczb (zob. Lb 18,15-16). Łukasz nie wspomina, że Józef z Maryją złożyli ofiarę wykupu, która wynosiła 5 syklów srebra po 20 ger czyli ok. 60 gram srebra. Poza tym to prawo wykupu powinno być dopełnione już 10 dni wcześniej – tj. 30 dni po narodzinach dziecka. Nie dokonanie wykupu pierworodnego syna oznaczało oddanie go na wyłączną własność Bogu. Wydaje się, że zarówno Maryja jak i Józef mieli pełną świadomość, że Dziecię Jezus nie może do nich w pełni należeć, zatem nie „wykupili” Go pozostawiając los Dziecka w rękach Boga. Idąc dalej za tą myślą – ofiara oczyszczenia, jaką Maryja złożyła, była dopiero pierwszą okazją, by cała Święta Rodzina pojawiła się świątyni, zatem był to również dzień symbolicznego przedstawienia i ofiarowania Stwórcy nowonarodzonego Dzieciątka.

Tyle, jeśli chodzi o wyjaśnienie celu wizyty Świętej Rodziny w świątyni. Ale ewangelista na tym nie kończy opisu tej historii. W czasie ofiarowania Jezusa w świątyni dochodzi do spotkania z Symeonem i Anną...

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: "Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela".

Symeon "ujrzał zbawienie" w osobie małego Jezusa. Na czym, według jego słów polega zbawienie? Na tym, że Zbawiciel dokonuje "upadku i powstania wielu" i że staje się On "znakiem sprzeciwu". Zbawiciel daje więc szansę powstania, ale w odpowiedzi na Jego przyjście możemy też zareagować sprzeciwem i definitywnym upadkiem.

Prorokini Annie Łukasz poświęca mniej uwagi, ale i ona jest ważna...
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.

Ewangelista odnotował, że Anna została wdową po siedmiu latach małżeństwa. Była, więc jeszcze młodą kobietą, kiedy zmarł jej mąż. Zostać wdową w młodym wieku to z pewnością dramat dla każdej kobiety, bez względu na epokę, w której żyje. Anna podejmuje decyzję, by nie wychodzić ponownie za mąż, ale całkowicie poświęcić się Bogu. Myślę, że jest to wyzwanie... odnaleźć się na nowo po stracie... Pytać Boga: Czy warto poświęcić swoje życie innym sprawom... Czy warto zastanowić się nad drogą swojego powołania. Anna odpowiada na pytania, wybierając drogę służby w świątyni...

Prorokini Anna miała wiedzę na temat obecności Boga na ziemi dużo większą od innych, gdyż "służyła Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą".Symeon również był blisko Boga, służył w światyni. Oboje są otwarci na Jego natchnienia. Dlatego rozpoznają oni w Jezusie obiecywanego Syna Bożego. Ofiarowanie małego Jezusa w świątyni mówi jasno: On się narodził, aby ofiarować się na krzyżu za nasze grzechy. Tym ofiarowaniem objawia nam On, najmocniej jak się tylko da, Miłość Boga. Dlatego też jest nazywany "światłem". My powinniśmy "ofiarować się" Bożej Miłości, to znaczy zdać się na Nią i zaufać Jej, jeśli chcemy być zbawieni, czyli szczęśliwi. Nasze ofiarowanie oznacza nową, niesamowicie bogatszą sytuację egzystencjalną, jaką jest znalezienie się w Bożych "objęciach".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…