Przejdź do głównej zawartości

Z nastaniem dnia Jezus przywołuje swoich uczniów i spośród nich wybiera dwunastu.

28 PAŹDZIERNIKA 2017
Sobota
Święto świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza
Dzisiejsze czytania: Ef 2,19-22; Ps 19,2-5; Łk 6,12-19

(Łk 6,12-19) - kliknij aby przeczytać.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus wybiera dwunastu. Warto zwrócić tu uwagę na to, że nie wybiera ich ot tak tak sobie...ale całą noc spędza na modlitwie. To ważna decyzja, której nie można podjąć pochopnie. Potrzeba modlitwy aby rozeznać, kto powinien zostać apostołem...Potrzeba modlitwy by nie kierować się względami ludzkimi...ale przyjąć Kryteria Boskie...Nie można przy tym wyborze kierować się sympatiami, bo apostoł nie ma być popularny...nie ma być celebrytą...ma być świadkiem...
By być świadkiem nie wystarczy być fajnym i lubianym wokoło...ale trzeba mieć szczególne predyspozycje, wypisane głęboko w sercu...Te predyspozycje zna tylko sam Bóg.

Chrystus modli się przed podjęciem tej ważnej decyzji, jaką jest wybór apostołów...a jak często my modlimy się przed ważnymi życiowymi decyzjami? Czy może wydaje nam się, że poradzimy sobie sami?
Że umiemy doskonale wybrać spośród różnych opcji, jakie lansuje nam świat? Może jednak warto poświęcić noc na modlitwę...na rozmowę z Bogiem...a dopiero potem decydować o ważnych dla nas sprawach.

Z nastaniem dnia Jezus przywołuje swoich uczniów i spośród nich wybiera dwunastu...Uczniów było wielu.
wiemy przecież, że za Jezusem chodziły tłumy...Każdy chciał jednak zająć szczególne miejsce przy swoim Mistrzu. Wzywa ich po imieniu...Przywołuje...w pewien sposób wyróżnia spośród wielu anonimowych uczniów. Tak samo i my...zostajemy wezwani po imieniu...Jezus woła nas...bo przeznaczył nas do zajęcia szczególnego miejsca przy nim...Każdy z nas ma swoje miejsce w historii zbawienia.
Kiedy sobie uświadomimy ten fakt, że jesteśmy wyjątkowi...że jesteśmy wyróżnieni przez Boga,  będziemy prawdziwie szczęśliwi...

Tak często ludzie nie potrafią pogodzić się z miejscem, w którym zostali postawieni...Nie umieją pogodzić się ze swoim życiem, z planami, jakie Bóg dla nich przygotował...Często może patrzą na swoją sytuacją, jak na karę...tymczasem trzeba prawdziwie rozeznać swoje powołanie...wsłuchać się w głos Boga...w to Jego zawołanie nas po imieniu...To bardzo ważne znać swoje miejsce w życiu i mieć świadomość, że to Bóg nas w tej konkretnej rzeczywistości postawił. Ta świadomość pozwoli nam o wiele lepiej przeżywać naszą bliskość z Bogiem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

Środa
Dzisiejsze czytania: Jk 1,19-27; Ps 15,1-5; Ef 1,17-18; Mk 8,22-26
(Mk 8,22-26) Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: Czy widzisz co? A gdy przejrzał, powiedział: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa. Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał /on/ zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: Tylko do wsi nie wstępuj.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowi…