Przejdź do głównej zawartości

Młodzieńcze, tobie mówię wstań!

19 WRZEŚNIA 2017
Wtorek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: 1 Tm 3,1-13; Ps 101,1-3.5-6; Łk 7,11-17

(Łk 7,11-17) - kliknij aby przeczytać.

Jezus wskrzesza młodzieńca z Nain...Nie znamy jego imienia...nie wiemy ile miał lat...
Wiemy tylko, że był jedynym synem wdowy...To ważny szczegół w opisie Łukasza.
Wdowa, której umiera jedyny syn, zostaje bez środków do życia...ląduje poza marginesem społecznym.
Myślę, że w tym kontekście łatwiej jest pojąć ogrom tragedii tej kobiety...Owszem śmierć dziecka zawsze jest tragedią, ale biorąc pod uwagę uwarunkowania historyczne i społeczne, mamy do czynienia z dramatem wielkiego kalibru. Co jeszcze widzimy w opisie ewangelisty?

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. 
Jezusowi i uczniom towarzyszył tłum...kiedy tak idą przez miasto, spotykają orszak pogrzebowy.
Kobiecie, która szła pogrzebać syna towarzyszył spory tłum z miasta. Tutaj tłum...i tam tłum...
Dwa zupełnie różne tłumy...dwa zupełnie różne stany emocjonalne...Tłum towarzyszący Jezusowi, pełen radości...entuzjazmu...Drugi tłum...żałobnicy...przepełnia go smutek...ten tłum uczestniczy w dramatycznych wydarzeniach....

Następuje spotkanie dwóch tłumów...jaki będzie skutek tej konfrontacji?
Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! 
Bóg lituje się nad tragedią ludzką...Nie jest to użalanie się na pokaz...
Nie jest to fałszywa litość...Litość wynikająca z bezsilności...
Nam często zdarza się pocieszać w taki sposób bliskich...i przyjaciół.
Jezus mówi: Nie płacz! Ale nie jest to puste słowo...nie jest to nieudolna próba pocieszania....
To mocne: Nie płacz!
będące jak rozkaz...przestań wreszcie płakać...przestań użalać się nad swoją tragedią...
Ja jestem z Tobą...Jestem obok...Przypominają mi się w tym kontekście proroctwa Barucha.
"Zrzuć Jeruzalem szatę smutku..." także u wielu innych proroków pojawia się to szczególne pocieszenie.
Pan jest z Tobą...Potężny Bóg...więc przestań się lękać...przestań płakać...przestań rozpaczać nad swoją tragedią.

Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli. Jezus dotyka mar...A więc łamie schemat. Po raz kolejny zresztą...Każdy, kto wgłębia się w Ewangelie, widzi, że Jezus lubi robić rzeczy niekonwencjonalne...często budzące zdziwienie...Tak było i tym razem...Jezus dotyka mar. A prawo żydowskie mówiło jasno: każdy, kto dotyka zmarłego, ściąga na siebie nieczystość. Dla Jezusa jednak ten znak...dotknięcie się tego, co chore...dotknięcie tego, co umarło...jest ważniejsze niż zwyczaje i tradycje.
Dotyk to gest wręcz intymny...wskazujący na nawiązanie relacji...i dlatego tak ważny...

i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! podobne wydarzenie miało miejsce, gdy Jezus wskrzesił córkę Jaira. "dziewczynko tobie mówię wstań". Jezus mówi wstań i do nas...może zdaje nam się, że umarliśmy...
Może coś w nas umarło...może jakość naszego życia jest żadna...Do tych wszystkich rzeczywistości Jezus mówi: "wstań". Wstań...to znaczy "stań do pionu". Leżeć...to tyle, jak być pozbawionym kontroli nas swoim życiem. Nie mieć świadomości tego, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Śmierć to koniec życia w ujęciu fizjologicznym...śmierć w życiu duchowym to synonim grzechu...pogrążając się w niewoli grzechu, umieramy.
Umieramy, ponieważ odłączmy się od życiodajnej "kroplówki", jaką jest Bóg....gdy zrywamy z Nim relacje, nasze życie traci swoją jakość...i więdniemy - niczym kwiaty, których nikt nie podlewa.

Jezus mówiąc: Wstań! wskrzesza młodzieńca...przywraca go do życia...daje mu nowe życie...
Mówiąc do nas - Wstań! również obdarza nas nowym życiem...nadaje w ten sposób naszemu życiu nową jakość. To słowo - wstań! - jest wezwaniem...Obudź się...ocknij się z letargu, w którym jesteś.
Bądź trzeźwy...bądź świadomy swojego życia...Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.

Również w naszym życiu są takie sytuacje...sytuacje, w których coś w naszym życiu obumiera.
Jest na to rada...powierzyć to Jezusowi...Oddać mu te sprawy, które w nas umarły...
Oddać mu swoje umarłe życie duchowe...umarłe relacje z bliskimi...umarłe poczucie własnej wartości itp.
Jezus wskrzesi te rzeczywistości...przywróci je do życia...a potem odda je nam...nie zatrzyma ich dla siebie.
On chce je nam zwrócić...przemienione...uzdrowione...wskrzeszone...

chciejmy zatem doświadczyć tego w naszym życiu...
nie bójmy się prosić Jezusa by wskrzesił to, co umarłe w nas...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

25 STYCZNIA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania: (Dz 22, 3-16); (Ps 117, 1-2); (Łk 4,18-19); (Mk 16, 15-18);

(Mk 16, 15-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś słyszymy zakończenie Ewangelii św. Marka. Jezus posyła uczniów na cały świat i nakazuje im głosić Ewangelię. Ewangelia ma być ogłoszona każdemu człowiekowi. Ewangelia jest dobrą wiadomością dla każdego człowieka, który potrzebuje Bożego zbawienia. Wielki nakaz misyjny w relacji ewangelisty św. Marka zwraca uwagę na skutek głoszenia ewangelii. Tym skutkiem jest zbawienie. Aby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w treść ewangelii, zgodzić się z nią i odwrócić się od tego, co było złe w dotychczasowym życiu i wyznać to wobec tych, którzy już wcześniej uwierzyli przyjmując chrzest.

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony, ale nie przez Boga. Bóg nikogo nie potępia. To człowiek sam siebie potępia. Ciągle potępiamy - …

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

20 LUTEGO 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne świętego Zenobiusza, prezbitera i męczennika
Czytania: (Rdz 8, 6-13. 20-22); (Ps 116B (115), 12-13. 14-15. 18-19); (Ef 1, 17-18); (Mk 8, 22-26);

(Mk 8, 22-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowienie ma miejsce poza wsią i przebiega etapami. Ale zobaczmy na tekst Ewangelii na dziś.

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. Do Jezusa przyprowadzony zostaje niewidomy. Myślę, że nie mamy żadnych wątpliwości, że w celu uzdrowienia go. Prosili aby go dotknął. Wiara przyjaciół (a może krewn…