Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

«Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela».

29 SIERPNIA 2017
Wtorek
Wspomnienie Męczeństwa św. Jana Chrzciciela
Dzisiejsze czytania: Jr 1,17-19; Ps 71,1-6.15.17; Mk 5,10; Mk 6,17-29

(Mk 6,17-29) - kliknij aby przeczytać.

Ewangelia na dziś przybliża nam opis męczeńskiej śmierci Jana Chrzciciela. Okoliczności są nam - jak mi się zdaje - dobrze znane. Król Herod wyprawia ucztę, gdzie tańczy Salome - córka Herodiady. Król zachwycony pięknym tańcem obiecuje dać dziewczynie wszystko, czego tylko zażąda. A Salome, po naradzie z matką, prosi o głowę Jana. 

Okrutna zbrodnia na ostatnim proroku Starego Testamentu, dokonała się z nienawiści. Bynajmniej nie była to nienawiść Heroda, bo ten - jak czytam - czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. To nienawiść Herodiady doprowadziła do śmierci Jana.

Jeden grzech pociągnął za sobą kolejny... jak lawina. Oczywiście nie usprawiedliwiam Heroda, bo to on wziął sobie Herodiadę za żonę... mimo że była jego bratową. To on obiecał Salome dać wszystko, o co tylko poprosi a potem nie umiał wycofać się z obietnicy. I choć obiektywnie patrząc to Herodiada jest głównym antybohaterem tego fragmentu Ewangelii... to nikt - oprócz Jana Chrzciciela - nie jest tu nieskazitelny.

Spójrzmy jeszcze raz na postaci z Ewangelii na dziś:

Herodiada porzuca swojego męża Filipa i wiąże się z Herodem. Potem namawia Heroda do porzucenia żony - córki króla Nabatejczyków. Aby Jan Chrzciciel swoim wpływem nie pozbawił jej głównego miejsca przy królewskim boku, w wyrafinowany sposób postara się o jego usunięcie. Przez to postawi Heroda w bardzo trudnej sytuacji, a męczeńską krwią Proroka zbroczy nawet swoją własną córkę.

Herod to słaby człowiek. Po pierwsze będąc żonaty ulega innej kobiecie. Kiedy ona żąda uwięzienia Jana Chrzciciela, słabość Heroda jeszcze bardziej się ujawnia. I chociaż boi się Proroka, słabość jest silniejsza. Potem ulegnie zwykłemu wybiegowi i przyrzeknie tańczącemu kobiecemu ciału połowę królestwa. Słaby jest również i wtedy, kiedy nie potrafi odwołać swojej grzesznej obietnicy. A w końcu popełnia ze słabości to, co Herodiada ze złośliwości. Posyła kata i poleca zabić Proroka.

Salome w pewien sposób ucieleśnia ludzką naiwność czy nawet głupotę. Staje wobec mężczyzn upitych winem i namiętnością; bawi ich tańcem, nie myśląc o skutkach. Nie było w zwyczaju, aby królewskie córki zabawiały gości. To było zadanie służących… Ona tego nie wie. Także i tego nie wie, czego żąda jako nagrody. Ani tego, jaki to jest dar, który już trzyma na misie, a z którego cieknie ciepła jeszcze krew ludzka. Piękna, zgrabna, ale głupia… Daje sobą kierować, a potem czyni zło i nawet go sobie nie uświadamia. Złość i słabość potrzebowały przeciw dobru jeszcze naiwności. Jest ona tutaj w osobie młodej Salome.

Wobec tak wielu antagonistów staje protagonista - Jan Chrzciciel. Jan w tej scenie jest przedstawicielem i głosicielem Bożej woli; czysty, bez wad, silny i odważny, bez lęku. On nazwie cnotę – cnotą, a grzech – grzechem, także i przed królem… I dlatego zapłaci życiem za swoją odwagę.

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z Ewangelii na dziś?
Grzech na ogół pociąga za sobą kolejny grzech. Jeśli sądzimy, że uda nam się grzeszyć tylko do pewnego stopnia, że możliwe jest określenie z góry pewnej granicy rozmiarów popełnianych grzechów, to jesteśmy w wielkim błędzie. Grzech, nawet najmniejszy, prawie zawsze wywołuje reakcję łańcuchową. Dlatego powinniśmy wystrzegać się wszelkich grzechów, nie tylko ciężkich. Tak naprawdę nie ma bowiem grzechów lekkich. W ten sposób zwykliśmy określać grzechy ciężkie, które jeszcze się nie rozwinęły i dopiero "dorastają".



















Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Piątek Wspomnienie św. Augustyna, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: 1 Tes 4,1-8; Ps 97,1.2b.5-6.10-12; Łk 21,36; Mt 25,1-13
(Mt 25,1-13)
Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu na…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.