Przejdź do głównej zawartości

Kto chce być wielki, niech będzie sługą.

25 LIPCA 2017
Wtorek
Święto św. Jakuba Apostoła
Dzisiejsze czytania: 2 Kor 4,7-15; Ps 126,1-6; J 15,16; Mt 20,20-28

(Mt 20,20-28) - kliknij aby przeczytać.

Na co dziś trzeba zwrócić uwagę w Ewangelii? Ja w tym fragmencie dostrzegam kilka problemów. Ale od początku. Do Jezusa przychodzi matka synów Zebedeusza. Zaskakuje mnie to, że to ona prosi Jezusa o to by synowie zasiadali po Jego prawej i lewej stronie...Co ja tutaj widzę? Myślę, że troskę. Nie było przecież w tej prośbie nic złego...przynajmniej matka Jakuba i Jana nie miała złych intencji. Ona chciała dla swoich synów jak najlepiej...Chciała by byli wyróżnieni...Dlatego przychodzi do Jezusa ze swoją szczególną prośbą.

Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Która matka nie chciałaby jak najlepiej dla swoich synów... Myślę, że moja czy Twoja matka postąpiłaby podobnie...chciałby by ukochany syn był szczęśliwym, by mu się dobrze wiodło...by nie miał w życiu tylu trosk... W prostocie swojego serca uznała, że Jezus - Mesjasz pomoże "ustawić się" jej synom...w Królestwie, które będzie tworzyć. Oczywiście wynikało to z błędnego pojmowania roli Jezusa...dlatego też odpowiadając Jezus mówi: Nie wiecie, o co prosicie. Warto jednak zauważyć, że ze strony Jezusa nie ma cienia krytyki...On nie mówi: Co wy sobie wyobrażacie? Jak możecie z takimi prośbami do mnie przychodzić...jesteście bezczelni...wstydźcie się. Jezus ze spokojem odpowiada: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował. To nie Jezus decyduje o tym, kto zasiądzie po prawicy i lewicy...To przygotował Ojciec...Oczywiście by zasiąść w chwale...trzeba doświadczyć tego, co Jezus...pić z Jego kielicha...to naturalna kolej rzeczy na drodze ucznia...Pamiętajmy jednak o jednym: Jezus nie krytykuje...Nie odtrąca synów Zebedeusza z powodu ich pytania...Zatem i my nie powinniśmy nikogo krytykować czy wyśmiewać z powodu jego ambicji czy marzeń.

Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. Jezus nie krytykował ani nie odtrącał...ale inni uczniowie już tak...To takie ludzkie...Myślę, że każdy z nich w głębi serca marzył o tym samym, ale to Jan z Jakubem "mieli czelność" zapytać o to głośno...A gdy Jezus powiedział, że to nie On decyduje kto zasiądzie po prawicy i lewicy...zaczęli się oburzać...W naszym życiu też coś takiego się zdarza. Nie umiemy odpowiedzieć na jakieś pytanie, ale ktoś inny odpowiada źle...a my mamy ubaw...(choć prawdopodobnie gdybyśmy mieli odpowiedzieć sytuacja byłaby podobna) Kiedy ktoś inny robi coś źle, pierwsi krytykujemy, ale jednocześnie sami się za to nie weźmiemy. Nie podoba nam się kiedy inni podlizują się przełożonym, ale sami chcielibyśmy być z nimi w dobrych relacjach... A może po prostu oburzamy się na innych, bo inni też się oburzają...i nie możemy przecież wygłupić się i jako jedyni stanąć w czyjeś obronie...poprzeć jakąś inicjatywę itp. Oburzenie uczniów to mechanizm projekcji...przerzucenie winy na innych...na synów Zebedeusza... Bo jak oni mogli o takie rzeczy pytać...jak oni mogli uważać się za kogoś lepszego niż my... To również problem...równanie w dół...bo dlaczego ktoś ma być lepszy od nas... Jezus zauważa to...i daje lekcję uczniom:

Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Na początku Jezus przywołuje postępowanie władców ziemskich. Pokazuje jak wygląda ludzka władza...Ludzka władza = ucisk. Władza w ludzkim rozumieniu to dominacja nad słabszymi...i tak postępowało wielu królów...tak dziś postępuje wielu współczesnych polityków. Jezus przeciwstawia to ujęcie władzy - ludzkie...z duchowym ujęciem władzy. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu. Kto chce być wielkim, niech będzie sługą...No to jest ujęcie zupełnie niekompatybilne z tym, co mówi świat. Przecież władza to panowanie...nie służba...We władzy chodzi o to by rządzić...Tymczasem Jezus mówi takiemu ujęciu: NIE. Bo przecież On - Boży Syn...-stał się jednym z nas...i przyszedł po to aby służyć...aby nas zbawić... Dlatego my powinniśmy w podobny sposób podchodzić do władzy... I nie chodzi o to by władzę odrzucać...by władzy nie pragnąć... Bo nie ma nic złego w tym, że chcemy być wielcy... Wielu z nas ma zdolności przywódcze...Ale właśnie o to chodzi by zmienić spojrzenie... By nie patrzeć na władzę jak na sposób "ustawienia się" w życiu... ale jako na odpowiedzialność...jako na posługę innym... i takimi przywódcami pragnijmy być... Potrafiącymi służyć.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…