Przejdź do głównej zawartości

Jam zwyciężył świat.

29 MAJA 2017
Poniedziałek
Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Dz 19,1-8; Ps 68,2-7; Kol 3,1; J 16,29-33


J 1 6, 29-33 - kliknij aby przeczytać


Dziś w Ewangelii Jezus mówi do uczniów słowa pokrzepiające: Jam zwyciężył świat. Mówi to w kontekście ucisku, którego mają doznać uczniowie. Jezus nie pozostawia złudzeń. Bycie uczniem nie wiąże się z komfortem życiowym. Z siedzeniem na kanapie, popijaniem piwka i zmienianiem kanałów. Człowiek, który decyduje się na radykalne pójście za Jezusem, za życie Ewangelią nie będzie miał spokoju, ale będzie doświadczać różnych trudności, niepokojów, ucisku. Oczywiście to nie jest powód do załamywania się, do lęku. Jezus mówi: Ja to już wszystko zwyciężyłem. Jestem ponad tym. Jestem większy od wszelkich ucisków, które były kiedyś, które są teraz i tych, które dopiero przyjdą.

Jezus jest tym, który daje pokój. Mówi: To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli.
Tylko On jest odpowiedzią na wszystkie niepokoje tego świata. To, co daje nam świat, nie może przynieść nam pokoju. Przeciwnie... może wprowadzić nas w depresyjny nastrój. Media ciągle serwują nam informacje o zamachach, wypadkach, politycznych sporach i innych nieprzyjemnych rzeczach. To budzi niepokój... Strach o to, co dalej będzie... Ale, tak jak wcześniej napisałem... Jezus jest tym, który wszystko zwyciężył. Zwyciężył świat.

I jeszcze jedna myśl: W pierwszych zdaniach uczniowie mówią: Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś. W uczniach jest niesamowita pewność tego, że wszystko już wiedzą i nic nie zachwieje ich wiary. Jezus odpowiada: Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Jezus nie ma złudzeń, że uczniowie nie pozostaną mu wierni i nie ma złudzeń, że my będziemy wierni. Przecież tak często odchodzimy... próbujemy żyć po swojemu, kierujemy się na inne ścieżki niż On wskazuje... Ale mimo to Jezus ciągle w nas wierzy. Wierzy, czyli nigdy nie da nam do zrozumienia, że się na nas zawiódł, nawet jeśli faktycznie się zawiedzie. Wierzy, bo nigdy nie straci nadziei, że się nawrócimy, jeśli zejdziemy na złą drogę.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Talitha kum.

1 LIPCA 2018
Niedziela
Niedziela XIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15;2,23-24 ; Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b; Kor 8,7.9.13-15; Mk 5,21-43

(Mk 5,21-43) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszą niedzielę w Ewangelii św. Marka, czytamy o dwóch cudach Jezusa. - Wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety cierpiącej na krwotok...Ten fragment daje nam do zrozumienia, że potrzeba wiary by zaczęły dziać się cuda...I czasem potrzeba nawet desperackiego kroku z naszej strony, by stał się cud uzdrowienia...Ale co takiego konkretnego czytamy: Do Jezusa przychodzi przełożony synagogi - Jair. Prosi Go o uzdrowienie córeczki, która była umierająca... Jezus natychmiast wyrusza...a wraz z nim ogromny tłum...W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca na krwotok...Bardzo chce spotkać się z Jezusem i zostać uzdrowiona, ale nie może się do niego dopchać... Postanawia, więc, że dotknie Jego płaszcza, wierząc, że w ten sposób zostanie uzdrowiona...I tak się naprawdę się staje…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

9 LIPCA 2018
Poniedziałek XIV tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9; Mt 9,18-26

Mt 9,18-26 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Całkiem niedawno te słowa rozbrzmiewały w naszych kościołach. Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście wczorajszego czytania...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jak…

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą.

25 CZERWCA 2018
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Błogosławionej Doroty z Mątowów, wdowy
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5

(Mt 7, 1-5) - Kliknij, aby przeczytać.

Belka w naszym oku to brak miłości w patrzeniu. Spojrzenie bez miłości cechuje osądzanie. Najczęściej bierze się ono z poczucia niepewności i lęku. Pragnąc samemu uchodzić za porządnego, szukamy jasnych kryteriów oceny wartości postępowania. Dlatego staramy się oceniać napotkane postawy innych ludzi. Kiedy uzyskujemy potwierdzenie innych, że takie kryteria są właściwe, sami staramy się o ich zachowanie.

Czasem jednak osądzanie innych jest rodzajem obrony siebie. Ma ono odwrócić uwagę od nas samych i naszych ciemnych stron albo usprawiedliwić nas w naszej słabości: „jeżeli inni takie grzechy popełniają, to moje słabości są niczym". Szczególnie „cenne" są w tym przypadku negatywne sądy na temat księży lub osób zakonnych, przełożonych o…