Przejdź do głównej zawartości

Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.

Poniedziałek

Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika

Dzisiejsze czytania: Dz 20,17-18a.28-32.36; Ps 100,1-5; Rz 8,31b-39; J 10,14; J 10,11-16

(J 10,11-16)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.
Jezus w przypowieści zestawia pasterza z najemnikiem...Pasterz przedstawiony jest, jak ktoś, kto oddaje życie za owce. Pasterz jest właścicielem owiec....Zainwestował mnóstwo pieniędzy w kupno stada.
Dlatego między innymi zależy mu na owcach...Ale nie tylko. Pasterz jest związany z owcami...
Dba o nie...zna je po imieniu...inwestuje w mnie swój czas...swoje pieniądze...Cieszy się gdy rozrasta się stado. Tak to wygląda patrząc na tę przypowieść dosłownie...
Pasterz oddaje życie za owce, bo owce są dla niego życiem...Pasterz poświęcił swoje życie dla owiec, podejmując decyzje o zostaniu pasterzem. Gdyby wybrał inną drogę, poświęciłby swoje życie dla tamtego zajęcia...zostając pasterzem postawił wszystko na jedną kartę...utrata stada jest równa utracie celu i sensu życia. Dziś to podejście niewiele się zmieniło...Kilka lat temu czytałem informację w prasie o hodowcy bydła, który zmarł na atak serca, ponieważ był zmuszony uśpić całe swoje stado, w związku z chorobą wściekłych krów. Widzimy zatem o co chodzi w dosłownym rozumieniu przypowieści....

A teraz przenieśmy to na życie duchowe...Jezus mówi o sobie: JA jestem dobrym pasterzem...
Skro pasterzowi zależy na owcach...są one dla niego całym życiem...to tak samo Jezusowi zależy na każdym z nas...bez względu na to kim jesteś, w jakiej sytuacji obecnie się znajdujesz. Jemu zależy na Tobie.
Do tego stopnia, że poświęcił wszystko to KIM JEST...dla Ciebie...i dla mnie...dla nas...dla wszystkich ludzi. Będąc Synem Bożym uniżył się...stał się jednym z nas...Tak jak pasterz poświęca swoje ambicje... aspiracje...i zajmuje się swoim stadem...inwestuje w rozwój swojego stada każdy grosz...Tak Jezus... "zainwestował" siebie...i poszedł za nas na krzyż...umarł za nasze grzechy...byśmy byli wolni...
byśmy nie musieli umierać...

Kim zatem jest najemnik...i jak się zachowuje...
Najemnik to ktoś, komu płacą...zatem opiekuje się owcami wyłącznie dla pieniędzy.
Nie jest związany emocjonalnie ze stadem...w końcu to nie jego stado. Dlatego najemnik ucieka przed wilkiem, bo bardziej zależy mu na własnej skórze niż na cudzych owcach...Kim są najemnicy w naszym życiu? W życiu duchowym? Odpowiedź może wywołać sporo niepokoju...
Bowiem najemnikami możemy być także my...najemnikami mogą być nasi przywódcy religijni.
Owszem...można być dobrym najemnikiem...solidnie pracującym, ale można być też najemnikiem, któremu nie zależy na owcach...

Warto się tutaj zatrzymać  i odpowiedzieć sobie...Czy biorę odpowiedzialność za Kościół?
Czy biorę odpowiedzialność za swoją Wspólnotę? Wcale nie muszę być liderem...nie muszę być biskupem
nie muszę zajmować żadnego stanowiska...Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo mogę być autorytetem...Ktoś, kto patrząc na mnie...widzi obraz całego Kościoła...

Jaki jest ten obraz? Jaki Kościół widzi patrząc na mnie?
Czy poprzez moje świadectwo życia, można zauważyć, że troszczę się o moją Wspólnotę?
Czy może jestem w niej...jestem w Kościele...bo taka jest tradycja rodzinna...
Albo dlatego, że mam z tego tytułu jakieś "granty". Bo ludzie mówią: jaki on porządny, pobożny...

Jezus zwraca uwagę na fakt, że najemnik widząc wilka ucieka...Tak naprawdę chwile próby pokazują kim naprawdę jesteśmy...W momencie prześladowania wychodzi na jaw ile w nas jest pasterza a ile najemnika.
Łatwo jest bowiem mówić: jestem chrześcijaninem...kocham Chrystusa...w sytuacji gdy wokoło jest bezpiecznie...Ale czy będziesz gotów powtórzyć tę deklarację mając przy skroni pistolet?

Patron dzisiejszego dnia...Św. Stanisław...pokazał co znaczy być pasterzem...
Nie bał się upomnieć króla, gdy ten źle postępował...nie kalkulował czy będzie mu się to opłacać...
Ale był gotowy stanąć w prawdzie...i za prawdę oddać życie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

9 PAŹDZIERNIKA 2018
Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Wincentego Kadłubka, biskupa
Dzisiejsze czytania: Ga 1, 13-24; Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15; Łk 10, 38-42

(Łk 10, 38-42) - Kliknij, aby przeczytać. 

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę. Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jedneg…

Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie.

11 PAŹDZIERNIKA 2018
Czwartek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Jana XXIII, papieża
Dzisiejsze czytania: Ga 3, 1-5; Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75; Łk 11, 5-13

(Łk 11, 5-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus uczy nas modlitwy prośby. Tak często modlimy się prosząc Boga o wiele spraw.
Jedne są ważniejsze, inne mniej ważne...Nie mnie oceniać. Często jednak doświadczamy sytuacji, w której wydaje nam się, że modlitwa nie została spełniona? Czyżby Bóg nas nie wysłuchał? A może po prostu nie chciał spełnić naszej prośby? Odpowiedzi na nurtujące nas pytania daje dziś Jezus w Ewangelii.

Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że j…

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

14 PAŹDZIERNIKA 2018
Niedziela XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 7, 7-11; Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17; Hbr 4, 12-13; Mk 10, 17-30

(Mk 10, 17-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Historii bogatego młodzieńca nie trzeba chyba nikomu przybliżać. Bardzo często słyszymy ją w kościele, ale także analizujemy w szkole, na lekcjach polskiego. Czy jednak treści w niej zawarte oddziałują na nas? Czy odnajdujemy w niej siebie?

Kiedy bogaty młodzieniec odchodzi, Jezus mówi: Jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność...Nie mówi:
bogaci są źli, paskudni i w ogóle beznadziejni i nie wejdą do królestwa Bożego, bo ono jest dla biednych, słabych, chorych...Jezus mówi: Jakże trudno będzie im wejść...Czyli...wejdą, ale muszą się postarać...muszą powalczyć o swoje miejsce w Niebie. Niektórym może się wydawać, że Jezus krytykuje bogactwo...Nie...Jezus krytykuje przywiązanie do bogactwa...Przeniesienie środka ciężkości...Uczynienie z dóbr materialnyc…