Przejdź do głównej zawartości

Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym.

30 MAJA 2016
Poniedziałek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: 2 P 1,1-7; Ps 91,1-2.14-16; Ap 1,5a; Mk 12,1-12

(Mk 12,1-12)
I zaczął im mówić w przypowieściach: Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: Uszanują mojego syna. Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: to jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. Nie czytaliście tych słów w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych. I starali się Go ująć, lecz bali się tłumu. Zrozumieli bowiem, że przeciw nim powiedział tę przypowieść. Zostawili więc Go i odeszli.

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii wg św. Marka, czytamy przypowieść o przewrotnych rolnikach.

Pewien człowiek zakłada winnicę. Jak łatwo się domyślić, wiele inwestuje, by winnica była najlepsza, najpiękniejsza i w ogóle...by wszystko było perfekcyjne. Potem oddaje ją w dzierżawę rolnikom.
Kiedy jednak przychodzi czas odebrania od nich części plonów, rolnicy nie chcą dzielić się zyskami.
W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Jak łatwo się domyślić przypowieść pokazuje Boga, jako człowieka, który założył winnicę. Bóg stworzył cały świat...i stworzył go nie dla siebie, ale dla ludzi...dla nas wszystkich.
Każdy z nas może odnaleźć w sobie takiego rolnika...Nieposłuszeństwo względem właściciela ziemskiego jest symbolem grzechu....a odrzucenie sług, odrzuceniem proroków, których Bóg posyłał przez wieki do Narodu Wybranego. Ale i dziś Bóg stawia na naszej drodze ludzi, którzy pokazują nam jak żyć, którzy upominają nas...jak ich traktujemy? Czy przyjmujemy z pokorą wezwanie do nawrócenia? Czy może pełni pychy "zabijamy proroków"... Nie musimy nikogo zabijać dosłownie....Często złe słowo pod adresem drugiej osoby działa z podobną mocą jak nóż czy pistolet...Z tą różnicą, że rani duszę...rani psychikę.

Bóg jednak nie poddaje się...dlatego bohater przypowieści ciągle wysyła kolejne sługi do rolników.

W prawdziwym życiu po jednym takim incydencie, właściciel winnicy zorganizowałby zbrojną interwencję.
Ale nie w przypowieści Jezusa...Jezus chce pokazać w niej, że Bóg jest cierpliwy...i daje każdemu z nas czas na zmianę życia. Właściciel winnicy ostatecznie wysyła do rolników swojego syna.
Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: Uszanują mojego syna. Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: to jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Rolnicy myślą, że zabijając syna, przejmą jego dziedzictwo...Kierują się żądzą posiadania, ale jednocześnie nie patrzą w przyszłość...nie myślą rozsądnie. Przecież patrząc po ludzku...zabicie syna, na pewno przyniesie przykre konsekwencje...I taki wyrok na przewrotnych rolników wydają słuchacze Jezusa.
Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym. 

Bóg jednak kieruje się inną logiką niż ludzie...On posłał swojego Syna aby nas zbawił. 
I właśnie przez śmierć Chrystusa przyszło odkupienie świata. Bóg jest uparty w swojej walce o człowieka.
Można powiedzieć: uparty aż do absurdu...aż po krzyż. Krzyż...śmierć...te słowa kojarzą się z końcem...
Z ostateczną przegraną...ale nie dla Boga. Psalmista, na którego powołuje się Jezus w poincie przypowieści mówi: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w oczach naszych. Kamień wzgardzony, staje się fundamentem...Zalążkiem przyszłej budowli. Wspanialszej niż wszystkie dotychczasowe. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Poniedziałek Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 6,1-10; Ps 98,1-4; Ps 119,105; Mt 5,38-42
(Mt 5,38-42) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
Oko za oko i ząb za ząb...Często mówimy sobie, że to jednak była sprawiedliwa zasada.
Kodeks Hammurabiego powstał ok XVIII w. p.n.e. (Czyli blisko 4000 lat temu)
Jest to jeden z najstarszych zbiorów praw, jakie zostały spisane przez człowieka. Prawo to obowiązywało w Babilonie i częściowo zostało przejęte przez starożytny Izrael. Tak zwane prawo talionu zawierało się w przytoczonej przez Jezusa zasadzie: "Oko za oko, ząb za ząb&q…

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

08 PAŹDZIERNIKA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne św. Pelagii, męczennicy
Czytania: (Jon 3, 1-10); (Ps 130 (129), 1-2. 3-4. 7bc-8); Aklamacja (Łk 11, 28); (Łk 10, 38-42);











Historia Marii i Marty - Sióstr Łazarza  - jest nam dobrze znana...przynajmniej tym, którzy czytają Słowo Boże :) Mamy tu dwie postawy...
Pracy...
oraz słuchania Słowa Bożego...

Marta jest zła, że Maria nie pomaga jej...

Ale Jezus mówi: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Warto zauważyć...że Jezus nie mówi...
Marto wszystko źle...siadaj i też słuchaj...
przestań pracować...
a w ogóle posprzątaj to wszystko...

OK...to, co robisz jest ważne...ale musisz znaleźć właściwe proporcje.
Nie można pójść tylko w modlitwę...a reszta zrobi się sama :)
żyjemy w takiej rzeczywistości, gdzie jednak wiele od nas zależy...

Myślę, że adekwatne jest tu przysłowie: pracuj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie, ale módl się tak, …

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…