Przejdź do głównej zawartości

Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha

Wtorek

Dzisiejsze czytania: Dz 4,32-37; Ps 93,1-5; J 3,15; J 3,7-15

(J 3,7-15)
Jezus powiedział do Nikodema: Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. W odpowiedzi rzekł do Niego Nikodem: Jakżeż to się może stać? Odpowiadając na to rzekł mu Jezus: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.


Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, 
lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. 
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha 
To kluczowe zdanie dzisiejszej Ewangelii....Jezus mówił Nikodemowi o powtórnym narodzeniu się.
Nikodem nie rozumie...Jezus wyjaśnia zatem, że narodzić się powtórnie...to narodzić się z Ducha...
Wiatr, o którym mówi Jezus to Duch Święty...każdy kto narodzi się w Duchu, będzie jak ten wiatr.
Nie będzie podążać już własnymi ścieżkami, utartymi szlakami...ale da się prowadzić Duchowi, który będzie prowadził tak, że nic nie będzie do końca pewne...Oczywiście chodzi o taką pozytywną niepewność, która zawsze kończy się pozytywnym zaskoczeniem. Taka właśnie jest żywa...autentycznie przeżywana wiara.
Wiara wprowadza nas w nowość życia. Z jednej strony to fascynuje, z drugiej zaś przeraża, bo może zaprowadzić tam, gdzie nie chcemy. Ten lęk zasadniczo blokuje nas przed przyjęciem Ducha Świętego i prawdziwym uwierzeniem, czyli zawierzeniem Bogu, pójściem w wierze „na całego”. Niesie ono w sobie realne niebezpieczeństwa idące jakby z przeciwnych stron.

Bardzo ważny dla nas jest dalszy ciąg dialogu. Na pytanie Nikodema: Jakżeż to się może stać?  Pan Jezus odpowiada mu swoistą pretensją: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Jesteśmy uczniami przez lata wychowanymi w Kościele i stąd wynika, że musimy pewne rzeczy wiedzieć. I w pewnym sensie wiemy, ale czy nasza wiedza jest tą właściwą wiedzą? W naszej kulturze zazwyczaj wiedza to intelektualna znajomość pewnych zagadnień. I w tym wymiarze wiemy wiele, ale biblijna wiedza oznacza doświadczenie egzystencjalne, znajomość osobistą, znajomość przez praktykę. Znać prawdziwie Prawo Boże oznacza jednocześnie żyć Nim. Często, więc nasza wiedza jest teorią...a autentyczna, żywa wiara jest praktyką, która wynika z doświadczenia...w tym kontekście warto przytoczyć pewną myśl:
Największą porażką dla ewangelizatora jest usłyszeć: "Wiem." Kiedy Ty mówisz komuś..."Bóg Cię kocha!
Jezus przyszedł na ziemię zbawić Cię, umarł za Twoje grzechy". Ktoś odpowiada Ci: "Wiem o tym."
No właśnie...wiesz...i co z tą wiedzą robisz? Czy jest to tylko pusta formułka jak "2+2=4" czy "woda wrze w temperaturze 100 stopni Celsjusza". Może to pytanie Nikodema było więc mechanizmem obronnym...
Wolał powiedzieć "nie wiem"..."Panie wyjaśnij jak się to stanie"...zamiast powiedzieć "Ja to wszystko wiem"
i usłyszeć jeszcze mocniejszy zarzut "skoro o tym wiesz to dlaczego nie wprowadzasz tej wiedzy w czyn?"

Spójrzmy jednak dalej.... I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tu Jezus zapowiada swoją mękę.
Potrzeba by wywyższono Syna Człowieczego....tak jak węża na pustyni...
Pamiętamy z Księgi Wyjścia...Każdy, kto spojrzał na miedzianego węża, pozostawał przy życiu.
Podkreślę pozostawał przy życiu  . Nie uniknął ukąszenia przez węże, ale nie umierał na skutek ukąszenia.
Zatem...Każdy kto wierzy w Jezusa, będzie miał życie wieczne...czyli: doświadczy pewnie jeszcze nie raz grzechu, ale już nie umrze...Bo Jezus umarł za niego...Dlatego będzie miał życie wieczne.

Pamiętajmy o tym...i żyjmy tymi prawdami naszej wiary.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

9 PAŹDZIERNIKA 2018
Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Wincentego Kadłubka, biskupa
Dzisiejsze czytania: Ga 1, 13-24; Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15; Łk 10, 38-42

(Łk 10, 38-42) - Kliknij, aby przeczytać. 

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę. Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jedneg…

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

14 PAŹDZIERNIKA 2018
Niedziela XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 7, 7-11; Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17; Hbr 4, 12-13; Mk 10, 17-30

(Mk 10, 17-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Historii bogatego młodzieńca nie trzeba chyba nikomu przybliżać. Bardzo często słyszymy ją w kościele, ale także analizujemy w szkole, na lekcjach polskiego. Czy jednak treści w niej zawarte oddziałują na nas? Czy odnajdujemy w niej siebie?

Kiedy bogaty młodzieniec odchodzi, Jezus mówi: Jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność...Nie mówi:
bogaci są źli, paskudni i w ogóle beznadziejni i nie wejdą do królestwa Bożego, bo ono jest dla biednych, słabych, chorych...Jezus mówi: Jakże trudno będzie im wejść...Czyli...wejdą, ale muszą się postarać...muszą powalczyć o swoje miejsce w Niebie. Niektórym może się wydawać, że Jezus krytykuje bogactwo...Nie...Jezus krytykuje przywiązanie do bogactwa...Przeniesienie środka ciężkości...Uczynienie z dóbr materialnyc…

Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie.

11 PAŹDZIERNIKA 2018
Czwartek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Jana XXIII, papieża
Dzisiejsze czytania: Ga 3, 1-5; Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75; Łk 11, 5-13

(Łk 11, 5-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus uczy nas modlitwy prośby. Tak często modlimy się prosząc Boga o wiele spraw.
Jedne są ważniejsze, inne mniej ważne...Nie mnie oceniać. Często jednak doświadczamy sytuacji, w której wydaje nam się, że modlitwa nie została spełniona? Czyżby Bóg nas nie wysłuchał? A może po prostu nie chciał spełnić naszej prośby? Odpowiedzi na nurtujące nas pytania daje dziś Jezus w Ewangelii.

Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że j…