wtorek, 26 stycznia 2016

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Wtorek

Wspomnienie obowiązkowe świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa

Dzisiejsze czytania: 2 Tm 1,1-8 (Tt 1,1-5); Ps 96,1-3.7-8.10; Łk 4,18; Łk 10,1-9

(Łk 10,1-9)
Następnie wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Jezus wyznacza siedemdziesięciu dwóch i posyła ich przed sobą do każdego miasta i miejscowości, gdzie się udać zamierzał...Mieli oni być Jego heroldami...Heroldami Dobrej Nowiny...

W Ewangelii Pan Jezus rozsyłając uczniów, daje im polecenie:

Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie...Jak owce między wilki czyli bezbronni...w niebezpieczny świat...
w świat pełen zagrożeń...My również, jako chrześcijanie, jesteśmy posłani w świat, który przesiąknięty jest złem. Świat, w którym roi się od wilków...Dlaczego zatem Jezus posyła uczniów...i posyła nas bezbronnymi.
Posyła nas bez żadnego zabezpieczenia...?? Odpowiedź jest prosta...dlatego, że idąc w Jego Imię, nic groźnego nam stać się nie może...pomimo tego, że jesteśmy bezbronni wobec zła...tak może się przynajmniej wydawać, jesteśmy pod Bożą Opieką...jesteśmy pod Ochroną...
Potwierdzenie możemy znaleźć w Psalmach...Choćby w Psalmie 23, który mówi o Bogu, który jest Pasterzem. A kto lepiej zatroszczy się o owce, jak pasterz? Czytamy w nim: "chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę bo Ty jesteś ze mną". On naprawdę się troszczy o  nas...I nie pozwoli by stała się nam jakaś krzywda...nawet w ekstremalnych sytuacjach, jak pójście między "stado wilków".

Gdybyśmy zabezpieczyli się na każdą możliwą ewentualność, istnieje ryzyko, że nasze sukcesy...
wszystko, co osiągnęliśmy zawdzięczamy wyłącznie sobie...Że wszystko jest zasługą osobistego wysiłku.
Kiedy nic nie mamy...jesteśmy zdani wyłącznie na Boga...Wszystko, co nas spotyka, traktujemy jako Jego Łaskę. Jako Jego Dar....

Głoszenie Ewangelii, to ogłaszanie Królestwa Bożego...A Królestwo Boże to nie jest żadna ideologia.
To nie jest doktryna polityczna...To nie jest sposób na zrobienie kariery....
To prawda o bliskości Boga...o tym, że jest On wśród nas...wokół nas...

Jezus posyła uczniów po dwóch...Czyli głoszenie Ewangelii nigdy nie powinno być realizowane w samotności...To nie jest zadanie dla "samotnych wilków" czy "wolnych strzelców"...
Głoszenie zawsze realizuje się we wspólnocie...a dwóch to najmniejsza możliwa wspólnota.
Oczywiście chodzi o osobiste doświadczenie wartości Królestwa Bożego, ale jednocześnie o Jego wspólnotowe doświadczenie....Wzajemna relacja...wymiana doświadczeń....Dzielenie się...

Bo samotnie nikt z nas nie się zbawi...

Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz