Przejdź do głównej zawartości

Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać.

Środa

Wspomnienie obowiązkowe bł. Jerzego Matulewicza, biskupa

Dzisiejsze czytania: 2 Sm 7,4-17; Ps 89,4-5.27-30; Mk 4,1-20

(Mk 4,1-20)
Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej /pozostając/ na jeziorze, a cały lud stał na brzegu jeziora. Uczył ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. I dodał: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść. On im odrzekł: Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana /tajemnica/. I mówił im: Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści? Siewca sieje słowo. A oto są ci /posiani/ na drodze: u nich się sieje słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.

Dziś Jezus mówi w przypowieści o ziarnie, które pada na różne gleby. Doskonale znamy tę przypowieść, ale zawsze można w niej znaleźć coś nowego. Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. I dodał: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Mamy zatem siewcę, który sieje ziarno...
Ziarno pada na różne gleby.

jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. To ziarno zostało już na "dzień dobry" zmarnowane. Ziarno, które pada na drogę skazane jest na rozdziobanie przez ptaki i zadeptanie przez ludzi.  Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło.
Miejsce skaliste to trudny teren do wzrostu. Nic długo się w miejscu skalistym nie utrzyma. Nawet jeżeli ziarno wzejdzie, nie zapuści głęboko korzenia...Tak też się dzieje z ziarnem z przypowieści, które usycha przy pierwszej okazji...spalone przez słońce. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Nawet jeżeli ziemia, na które padło to ziarno była dobra, to nie miało ono szansy wykiełkować i nic z niego nie wyrosło...Ciernie zagłuszyły je...Ciernie na tej glebie dominują...i bronią dostępu każdej innej roślinie.
Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. W końcu ziemia żyzna. Doskonałe miejsce wzrostu. Jednak wszystkie ziarna na tej glebie nie wydają stokrotnego plonu...Każde ma inne możliwości...
Dlatego jedne wydają plon sześćdziesięciokrotny...a inne tylko trzydziestokrotny.
A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść.
Uczniowie nie rozumieją alegorii...Jezus zatem wyjaśnia ją.

 Siewca sieje słowo. A oto są ci /posiani/ na drodze: u nich się sieje słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.

Spójrzmy raz jeszcze...Siewca sieje słowo...
Bóg mówi do nas poprzez Swoje Słowo...Każdego dnia sięgając po Pismo Święte musimy sobie uświadomić, że to Słowo Boga do nas...
 A oto są ci /posiani/ na drodze: u nich się sieje słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Zauważmy...Oni usłyszeli Słowo, ale nie ma ono żadnej możliwości wzrostu...zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Wielu jest takich ludzi wśród nas...Niby słuchają Słowa Bożego...Niby są wierzący...Ale można odnieść wrażenie, że wszystko u nich wlatuje jednym uchem a wylatuje drugim...
Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Grupa ludzi, którzy kryją się pod alegorią miejsca skalistego jest nam również dobrze znana...To ludzie o słomianym zapale...
Kiedy tylko usłyszą Boże Słowo, zaraz zapalają się do głoszenia go...chcą wcielać go w swoje życie z całych sił...widzimy ich uśmiechniętych, tętniących życiem...pełnych pozytywnej energii...
klaszczących na nabożeństwach i śpiewających pieśni chwały aż do zdarcia gardeł...Ale kiedy tylko przyjdzie malutka próba...albo kiedy ktoś im powie coś niemiłego...zaraz załamują się...i wracają do starego życia....
Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Ziarna, które padły między ciernie...to ludzie którzy usłyszeli Boże Słowo...i z pewnością gdzieś w ich sercu znalazłoby swoje miejsce...gdyby nie troski tego świata...
To ludzie, którzy stając przed wyborem...zawsze wybiorą świat...a nie Słowo...
Jest to chyba najsmutniejsza grupa ludzi...Mająca największe szanse na wzrost, ale jednocześnie odrzucająca szansę tego wzrostu. Owszem...troski tego świata i ułuda bogactwa mogą być atrakcyjne...ale obietnica, jaką niesie z sobą przyjęcie Bożego Słowa...jest o wiele bardziej atrakcyjna...tylko jej perspektywa jest rozłożona w czasie...Niestety grupa ludzi, którzy są "ziarnami między cierniami" nie lubi czekać...Oni chcą natychmiastowych rezultatów...
Szybki kredyt, lokata krótkoterminowa, oferty last minute...Tym kusi nas świat...
I zagłusza w nas zaowocowanie ziarna Słowa.

W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Ostatnia grupa...To ci, którzy wydają owoce.
Przyjmują Słowo i wcielają je w czyn...A potem rozwijają się duchowo.
U każdego wzrost przebiega inaczej...Nie od razu wszyscy wydadzą owoc stukrotny.
O tym należy pamiętać.
Dlatego nie zrażajmy się, że nie zauważamy "niesamowitych efektów" ... Czasem trzeba popracować dłużej nad wzrostem...Ale bądźmy pewni...Jeżeli znajdziemy się w ostatniej grupie...
Słowo zawsze przyniesie owoce.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

9 PAŹDZIERNIKA 2018
Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Wincentego Kadłubka, biskupa
Dzisiejsze czytania: Ga 1, 13-24; Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15; Łk 10, 38-42

(Łk 10, 38-42) - Kliknij, aby przeczytać. 

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę. Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jedneg…

Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie.

11 PAŹDZIERNIKA 2018
Czwartek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Jana XXIII, papieża
Dzisiejsze czytania: Ga 3, 1-5; Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75; Łk 11, 5-13

(Łk 11, 5-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus uczy nas modlitwy prośby. Tak często modlimy się prosząc Boga o wiele spraw.
Jedne są ważniejsze, inne mniej ważne...Nie mnie oceniać. Często jednak doświadczamy sytuacji, w której wydaje nam się, że modlitwa nie została spełniona? Czyżby Bóg nas nie wysłuchał? A może po prostu nie chciał spełnić naszej prośby? Odpowiedzi na nurtujące nas pytania daje dziś Jezus w Ewangelii.

Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że j…

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

14 PAŹDZIERNIKA 2018
Niedziela XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 7, 7-11; Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17; Hbr 4, 12-13; Mk 10, 17-30

(Mk 10, 17-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Historii bogatego młodzieńca nie trzeba chyba nikomu przybliżać. Bardzo często słyszymy ją w kościele, ale także analizujemy w szkole, na lekcjach polskiego. Czy jednak treści w niej zawarte oddziałują na nas? Czy odnajdujemy w niej siebie?

Kiedy bogaty młodzieniec odchodzi, Jezus mówi: Jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność...Nie mówi:
bogaci są źli, paskudni i w ogóle beznadziejni i nie wejdą do królestwa Bożego, bo ono jest dla biednych, słabych, chorych...Jezus mówi: Jakże trudno będzie im wejść...Czyli...wejdą, ale muszą się postarać...muszą powalczyć o swoje miejsce w Niebie. Niektórym może się wydawać, że Jezus krytykuje bogactwo...Nie...Jezus krytykuje przywiązanie do bogactwa...Przeniesienie środka ciężkości...Uczynienie z dóbr materialnyc…