Przejdź do głównej zawartości

Ile razy mam przebaczać?

Czwartek

Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika

 Dzisiejsze czytania: Ez 12,1-12; Ps 78,56-59.61-62; Ps 119,135; Mt 18,21-19,1

(Mt 18,21-19,1)
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu. Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileję i przeniósł się w granice Judei za Jordan.

 Dziś zatrzymuję się na Ewangelii wg. św. Mateusza. Piotr pyta Jezusa o przebaczenie...
Ile przebaczać...czy może siedem razy...? Jezus mówi...nie siedem...siedemdziesiąt siedem.
Siódemka oznacza pełnię...pewną doskonałość...do której powinno się dążyć...
Ta symboliczna liczba przewija się w Biblii...i dziś w naszym życiu często się z nią spotykamy.
Siedem dni tygodnia...siedem kontynentów...siedem sakramentów...siedem cnót i grzechów głównych...siedmioramienny świecznik - menora...itp.
Nie chcę za długo pisać o symbolice...chodzi o pokazanie, że pytanie Piotra: czy siedem razy mam przebaczać? jest troszkę metaforyczne...dla niego siódemka jest liczbą idealną...szczytem możliwości w przebaczaniu....
Jezus jednak potęguje tę liczbę do 77 ... czyli przebaczać trzeba zawsze...
Można sobie pomyśleć lub powiedzieć: to żaden problem przebaczać...ale to nie jest do końca tak.
Czasem w naszym życiu naprawdę zdarzają się trudne zdarzenia...zostajemy postawieni w sytuacji, w której wyrządzona nam zostaje wielka krzywda...i powstaje pytanie: jak tu przebaczyć?

Patrzę na historię...oczyma wyobraźni widzę wydarzenia sprzed wielu lat...z czasów, kiedy nie było mnie na świecie...czytam opracowania historyczne o zbrodni katyńskiej, o obozach koncentracyjnych...o pomordowanych na Wołyniu...o męczennikach za wiarę w Hiszpanii, w Rosji, w Afryce... Człowiek zadaje sobie pytanie...jak tu wybaczyć...
Jak wybaczyć zbrodniarzom różnych czasów i epok...jak spojrzeć w oczy komuś, kto strzelał w tył głowy najwierniejszym synom naszej ojczyzny...jak powiedzieć: wybaczam...tym, którzy zrównali z ziemią Warszawę, po upadku Powstania...To są zwykłe ludzkie pytania....na które trzeba by odpowiedzieć: nie da się wybaczyć...- jeśli nie patrzyłoby się przez pryzmat wiary...

To Chrystus dał nam wzór przebaczenia, kiedy modlił się za swoich oprawców...kiedy mówił: Ojcze przebacz im bo nie wiedzą, co czynią...
I dlatego musimy przebaczać w każdej sytuacji...i miłować nieprzyjaciół...
Tego sami nigdy nie osiągniemy...bez Boga...bez Jego pomocy...zawsze tlić się w nas będzie nienawiść, żądza zemsty...odpłaty...wyrównania rachunków...
Bez pomocy Boga nigdy nie wybaczymy...bo to ponad nasze siły...
Ale z Nim...który dał nam najwspanialszy przykład jest to możliwe...I nie tylko wybaczać błahostki, rodzinne kłótnie, konflikty i nieporozumienia w pracy czy szkole...ale będziemy mogli i wybaczyć sobie większe przewinienia...Tak jak Jan Paweł II, który przyszedł do więzienia...spotkał się ze swoim niedoszłym zabójcą i powiedział mu: wybaczam ci...

Wrócę jednak do Ewangelii: Jezus przybliża prawdy o przebaczeniu w przypowieści...
o dłużniku królewskim i dłużniku dłużnika...Król darował dłużnikowi astronomiczny dług...
mała lekcja historii i matematyki: Bohater tej przypowieści pożyczył 100 denarów, co równało się wartości pracy stu dniówek, zaś sam pożyczył 10000 talentów (talent to 6000 denarów), czyli niebagatelną sumę 60 000 000 denarów. To ogromna różnica. Żaden sługa nie byłby w stanie oddać tak wysokiego długu. Mógł liczyć tylko na miłosierdzie pana. Kiedy go doświadczył, sam okazał się nielitościwy. Poniósł karę nie za brak sprawiedliwości, za brak miłości.....

To ta przypowieść...A jak ona ma się do nas...do naszego życia?
Bóg kocha nas ponad wszystko...jest naszym Miłosiernym Ojcem, ale jest też Panem i Królem...
Sprawiedliwym Sędzią...Człowiek poprzez swój grzech zaciągnął ogromny dług...skazując się w ten sposób na śmierć, bowiem zapłatą za grzech jest śmierć - jak napisał św.Paweł...
Ale Bóg nie pozostawia nas samych...posłał swojego Syna, który umierając za nas na krzyżu...
spłaca ten dług...czyni nas wolnymi...
Teraz decyzja należy do nas...Zostaliśmy wypuszczeni z tego lochu, w którym tkwilibyśmy do końca życia...ale musimy i my przebaczać...i darować winy naszym braciom...

Czy jesteśmy na to gotowi? Czy ja jestem na to gotowy? Czy Ty jesteś na to gotowy?
odpowiedzmy sobie na to w swoim sercu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.

17 LISTOPADA 2019
Niedziela
Niedziela - Niedziela zwykła
Czytania: (Ml 3,19-20a); (Ps 98 (97), 5-6. 7-8. 9); (2 Tes 3,7-12); Aklamacja (Łk 21,28); (Łk 21,5-19);


Kilka myśli w związku z dzisiejszym tekstem:

1. Żydzi podziwiają świątynię. Mówią, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami.
My również podziwiamy nasze świątynie. I słusznie...Kościoły - zwłaszcza te stare - są piękne.
Ale świątynia to nie tylko architektura...To nie tylko mury. Jezus wypowiada proroctwo.
Wskazuje, że ze świątyni nie zostanie "kamień na kamieniu". Rzymianie burzą świątynię w roku 70.
Jednak w wypowiedzi Jezusa jest coś więcej...To echo rozmowy z Samarytanką, kiedy to Chrystus mówi, że prawdziwi czciciele będą oddawać chwałę Bogu w "Duchu i w prawdzie". Mury świątyni można zwalić.
Kościół można przerobić na kino albo na magazyn (jak działo się w Rosji Sowieckiej). Ale duchowej świątyni nie można zniszczyć. To obiecał Jezus mówiąc: "bramy piekielne go (Kościoła) nie przemogą&q…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Twoja wiara cię uzdrowiła.

13 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie obowiązkowe św. Benedykta, Mateusza, Izaaka i Krystyna pierwszych męczenników polskich
Czytania: (Mdr 6,1-11); (Ps 82,3-4.6-7); Aklamacja (1 Tes 5,18); (Łk 17,11-19);


Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka dziesięciu trędowatych, którzy proszą Go o pomoc.
Jezus lituje się nad nimi i wszystkich uzdrawia, zalecając udać się do kapłanów. Oni zostają uzdrowieni po drodze...To nie było spektakularne uzdrowienie...większość z nich być może nie spostrzegła się, że została uzdrowiona...poza jednym...On natychmiast wrócił do Jezusa, by podziękować Mu za ten cud.
Mówi się, że pozostałym zabrakło wdzięczności...Być może...
Ale równie dobrze można powiedzieć, że tamtym wystarczył sam fakt uzdrowienia...
Ten jeden zaś, zrozumiał kim jest człowiek, za sprawą którego był znowu czysty...Zrozumiał, że to Syn Boży. Dla niego doświadczenie u…