Przejdź do głównej zawartości

Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

Czwartek

Wspomnienie św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła

 Dzisiejsze czytania: 1 Kor 1,1-9; Ps 145,2-7; Mt 24,42a.44; Mt 24,42-51

(Mt 24,42-51)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Jezus mówi czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. Czuwać, to znaczy być gotowym, przewidywać wszelkie możliwości tego, co może się zdarzyć...być zapobiegliwym...
i ostrożnym...Obserwując współczesną nam rzeczywistość, w wielu miejscach można zaobserwować, jak bardzo ludzie "czuwają". Mamy alarmy w samochodach, całodobowy monitoring na osiedlach, polisy na życie i otwarte fundusze emerytalne...wydaje się, że jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność...

Tymczasem życie uczy, że czasami nie da się wszystkiemu zapobiec...nie da się przygotować na wszystko...i czasem po prostu jesteśmy bezsilni wobec tego, co nas spotyka. Najłatwiej tę naszą bezsilność jest zilustrować w starci z siłami przyrody. Powodzie, huragany, lawiny, wybuchy wulkanów.
W ich konsekwencji niektórzy tracą dorobek całego życia, inni tracą i życie. Czasem udaje się zapobiec kataklizmom... wyłącznie dzięki sprawnym działaniom odpowiednich komórek rządowych oraz technologii.
Częściej jednak możemy powiedzieć, że siły przyrody są nieprzewidywalne. Oczywiście ludzie będą wymyślać coraz nowsze urządzenia, dzięki którym dowiemy się z dużym wyprzedzeniem o huraganach, trzęsieniach ziemi, wybuchach wulkanów itp... Dobrze by było gdybyśmy jednak z równą troską pilnowali spraw ducha...

Jezus mówi: czuwajcie...i przytacza przypowieść o sługach, których Pan zostawił i udał się
w podróż...jeden sługa w tym czasie pilnie wykonuje swoje obowiązki i czeka na powrót Pana.
Drugi zaś wprowadza w życie przysłowie "kota nie ma, myszy harcują" i zaczyna nadużywać urzędu, do którego został wyznaczony...Skutków można się spodziewać...
Dobrze spełniający swoje zadanie, dostaje awans...źle spełniający - zostaje przykładnie ukarany.
Tak samo i my...mamy w swoim życiu zadania, które nam wyznaczono...każdy z nas został do czegoś powołany...naszym obowiązkiem zatem jest sumiennie realizować swoje powołanie, oczekując przyjścia Pana.
Owszem zawsze możemy wybrać drugą opcję - mamy wolną wolę...warto jednak zastanowić się nad tym, że każdy z nas będzie musiał zdać relację ze swojego życia...i z tego jak je wykorzystał.
Bóg mówi: kładę przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo - wybieraj...

Dokonujmy zatem właściwego wyboru...i nie dajmy się zaskoczyć...

Czuwajmy i bądźmy gotowi...Bo nie wiemy, kiedy Pan przyjdzie.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.

06 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne bł. Józefy Naval Girbes
Czytania: (Rz 13, 8-10); (Ps 112 (111), 1-2. 4-5. 9); Aklamacja (1 P 4, 14); (Łk 14, 25-33);



Dzisiejszy fragment Ewangelii może zaskakiwać. Przynajmniej pierwsze zdanie...
Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Zatem jak to jest? Jezus, który ciągle uczy miłości, zachęca do nienawiści? I to do najbliższych? Wyjaśnienie pojawia się dopiero na końcu...
.Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

No dobrze...wyrzec się wszystkiego...ale przecież to oznaczałoby porzucenie dotychczasowego życia...
zostawienie bliskich...i pójście w nieznane...Czy tego chce Jezus?
Byśmy wszyscy porzucili rodziny, przyjaciół, pracę...i poświęcili się głoszeniu?
Myślę, że chodzi o coś innego...

Jezus mówi tu o priorytetach...o tym...co ważne i co ważniejsze...
Chodzi o to by …

Twoja wiara cię uzdrowiła.

13 LISTOPADA 2019
Środa
Środa - wspomnienie obowiązkowe św. Benedykta, Mateusza, Izaaka i Krystyna pierwszych męczenników polskich
Czytania: (Mdr 6,1-11); (Ps 82,3-4.6-7); Aklamacja (1 Tes 5,18); (Łk 17,11-19);


Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka dziesięciu trędowatych, którzy proszą Go o pomoc.
Jezus lituje się nad nimi i wszystkich uzdrawia, zalecając udać się do kapłanów. Oni zostają uzdrowieni po drodze...To nie było spektakularne uzdrowienie...większość z nich być może nie spostrzegła się, że została uzdrowiona...poza jednym...On natychmiast wrócił do Jezusa, by podziękować Mu za ten cud.
Mówi się, że pozostałym zabrakło wdzięczności...Być może...
Ale równie dobrze można powiedzieć, że tamtym wystarczył sam fakt uzdrowienia...
Ten jeden zaś, zrozumiał kim jest człowiek, za sprawą którego był znowu czysty...Zrozumiał, że to Syn Boży. Dla niego doświadczenie u…