Przejdź do głównej zawartości

Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną.

Czwartek

Dzisiejsze czytania: Jr 17,5-10; Ps 1,1-4.6; Łk 8,15; Łk 16,19-31

(Łk 16,19-31)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać. Tamten rzekł: Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą.

Jezus opowiada przypowieść o bogaczu i Łazarzu. Wbrew pozorom ta historia nie jest pochwałą ubóstwa i krytyką zamożności. Równie dobrze role mogłyby być odwrócone i bohaterami mogliby być "dobry bogacz" i "zły żebrak". Bo na pierwszy plan wysuwa się tutaj postawa serca. Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. W postawie bogacza widzimy pewną bezrefleksyjność, poczucie że liczy się tu i teraz... a komfort życia, dobra zabawa, otaczający go przyjaciele są najważniejsi... Nie dostrzega, że u bramy jego pałacu leży człowiek, który potrzebuje pomocy. Zaskakujący jest dla mnie fakt, że żebrak jest znany z imienia, o bogaczu nikt nie pamięta.
Wiadomo, że jest "bogaczem". I tutaj chcę podkreślić jeszcze jedną rzecz... kwestię językową.
"Bogacz" nie jest synonimem człowieka bogatego. Zatem nie każdy zamożny jest bogaczem. Przynajmniej nie w rozumieniu biblijnym. Bogacz to swego rodzaju bałwochwalca, dla którego pieniądze stają się bogiem. Jedynym celem i środkiem...

Tak się składa, że dwaj bohaterowie przypowieści umierają. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. W tych dwóch przypadkach śmierci widzimy różnicę. Dla ubogiego śmierć jest przejściem do lepszego świata. Jezus kładzie tu zdecydowany akcent.
Aniołowie zanoszą go na łono Abrahama. A bogacz? Bogacz umarł i został pogrzebany. Dla niego śmierć jest końcem, pewnego rodzaju porażką. Umiera, zostaje pogrzebany i ... jak się zdaje to koniec. Przecież wszystko, co miał zostawił.... nie zabrał ze sobą do grobu ani jednego pieniążka. Łazarz zostaje wynagrodzony. Bynajmniej nie za to, że był biedny... że był żebrakiem. (takie myślenie byłoby absurdalne)
Łazarz otrzymał nagrodę po śmierci, bo był człowiekiem sprawiedliwym, bo z godnością przyjmował swoją sytuację. Nie przeklinał Boga i nie przeklinał bogacza. I właśnie za taką postawę serca "aniołowie zanieśli go na łono Abrahama".

Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. To bardzo ciekawe dla mnie zdanie. Widzimy, że bogacz nawet w sytuacji męki, cierpienia w Otchłani, nie ma w sobie jakieś refleksyjności. To jego zawołanie: Ojcze Abrahamie, poślij Łazarza, by ochłodził mój język. On nawet po śmierci widzi w Łazarzu kogoś gorszego niż on. Kogoś, kto powinien mu służyć. Abraham negatywnie odpowiada na prośbę bogacza. Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać. 

W tej sytuacji bogacz znowu szuka własnych rozwiązań, które proponuje Abrahamowi.
Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Bogacz chce, by Łazarz poszedł do jego rodziny. Argumentuje to, że przyjście umarłego, pobudzi jego braci do nawrócenia. W odczuciu bogacza nadzwyczajne, wręcz magiczne wydarzenia, są skuteczniejsze niż głoszone przez proroków i patriarchów Prawdy Objawione.
Abraham rozwiewa ostatnie wątpliwości. Mówi: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: Kpł 19,1-2.11-18; Ps 19,8-10.15; 2 Kor 6,2b; Mt 25,31-46
(Mt 25,31-46) Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub n…

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali

V niedziela wielkanocnaDzisiejsze czytania: Dz 14,21-27; Ps 145,8-13; Ap 21,1-5a; J 13,34; J 13,31-33a.34-35
(J 13,31-33a.34-35) Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

Nowe przykazanie...miłość wzajemna...Co takiego nowego jest w tym przykazaniu?
Nowość przykazania miłości polega na tym, że jest to miłość na Jego wzór, miłość do końca, bez żadnych ograniczeń i warunków wstępnych. Miłość Boża to podstawa naszego głoszenia...To pierwszy punkt kerygmatu. Bóg kocha nas bezgranicznie...bezwarunkowo...
Kiedy Jezus d…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…