Przejdź do głównej zawartości

Wysłał ich po dwóch przed sobą

Piątek

Święto św. Łukasza Ewangelisty

 Dzisiejsze czytania: 2 Tm 4,9-17a; Ps 145,10-13.17-18; J 15,16; Łk 10,1-9

(Łk 10,1-9)
Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Jezus wysyła siedemdziesięciu dwóch...
I daje im wiele wskazówek.
Znamy ten fragment, bo przecież był omawiany w tym miejscu już kilka razy :)
Ale Słowo Boże jest żywa...więc zawsze można odkryć coś nowego.

 żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Żniwo ciągle jest wielkie...a robotników wciąż deficyt.
Wiem z własnego doświadczenia, że wielu ludzi boryka się z problemami...Ma swoje doły, kłopoty, kryzysy...I choć czasem temu zaprzecza...to jednak rozpaczliwie poszukuje Boga...Każdy z nas jest powołany do głoszenia...do ewangelizacji...i choć często szukamy wielu wymówek...to musimy mieć świadomość, że nikt inny za nas tego nie zrobi...jak ktoś kiedyś powiedział: "nie ma krasnoludków w ewangelizacji". To Ty musisz iść do swojego sąsiada, do swojej ciotki...do brata, z którym dawno nie rozmawiałeś...I OK...można spotkać się z odrzuceniem...to naturalna kolej rzeczy...Ale może właśnie Twoje świadectwo...Twoje słowo...poruszy serca ludzi, do których pójdziesz.

 Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Myślę, że to zdanie rozwiewa wiele wątpliwości.
Misja ewangelizacyjna to nie jest "podróż za jeden uśmiech"... Jedna wielka impreza...
Taki clubbing :) od drzwi do drzwi...od miasta do miasta....Nie idziesz spotykać się z krewnymi i znajomymi by opowiadać sobie, jakie to przygody nas spotkały w czasie wakacji.
Można powiedzieć, że jest to misja wojenna. Idziemy w niebezpieczne miejsca...
Jesteśmy ciągle w stanie zagrożenia...
To nie jest wyprawa dla "grzecznych chłopców" i "panienek z dobrego domu" :)
To wyprawa, w której można przelać własną krew...a na pewno można w niej przelać pot i łzy.

Zatem może wypada spytać...Zastanów się, czy na pewno do tego się nadajesz?
Bo jeżeli nie...to siedź sobie spokojnie w domu...ale zastanów się też nad tym, czy na pewno jesteś chrześcijaninem....Bo chrześcijaństwo to nie jest religia siedzących w domu i mających święty spokój.
To religia ludzi, którzy idą jak owce między wilki...Ale idą...bo "wilki" też potrzebują usłyszeć o Jezusie.

Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie!
Nie zabezpieczajcie się w żaden sposób...nie polegajcie na własnych siłach i możliwościach,
bo przecież misja, na którą się udajemy...jest Bożą Misją...i to Boża Chwała ma się realizować w tej misji.
To wymaga niesamowitego zaufania Panu Bogu...powiedzenia...Ty tu rządzisz...ja nie mogę nic osiągnąć.
Nie mogę zabezpieczyć się ani finansowo...ani w żaden inny sposób...Ty prowadź mnie.
Oczywiście trudno dzisiaj ruszać w świat tylko ze Słowem Bożym...aczkolwiek myślę, że jest to możliwe.
I znam takich, którzy tak robią...Ale niech to pozostanie małą tajemnicą :)

Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Zawsze mamy nieść pokój...I pokój w nosić do domów...do których idziemy...To jest ważne...By nie szukać konfrontacji.
By nie udowadniać na siłę, że mamy rację...że nasze argumenty są super...Mamy być ludźmi pokoju.
Nieść pokój innym...Tylko w ten sposób damy świadectwo, że jesteśmy uczniami Chrystusa...
Oczywiście nie chodzi o to by być "wychilloutowanym" :D Nie chodzi o pokój, który głosili hippisi :)
Chrześcijanin ma nieść pokój Jezusa Chrystusa...ale to nie znaczy, że ma godzić się na wszystko w imię "idei pokoju...ponad podziałami".

Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. No i przede wszystkim...
Trzeba głosić królestwo Boże...które jest tutaj...pośród nas...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

31 MAJA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny
Czytania: (Rz 12,9-16b); (Ps: Iz 12,2-6); Aklamacja (Łk 1, 45); (Łk 1,39-56);

(Łk 1,39-56) - Kliknij, aby przeczytać.

W święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wsłuchujemy się w fragment Ewangelii wg. św. Łukasza, w której przybliżona zostaje nam scena nawiedzenia. Maryja wybiera się do swojej krewnej Elżbiety, która oczekuje dziecka.
Kiedy dwie przyszłe matki spotykają się, Elżbieta wita Maryję w niecodzienny sposób. Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Elżbieta zostaje napełniona Duchem Świętym. Dziecko w jej łonie zaczyna tańczyć z radości. A Maryja, która również jest napełniona Duchem Świętym wyśpiewuje jeden z najpiękniejszych hymnów uwielbienia, jakie znajdują się w Biblii.
Zatrzymajmy się zatem nad hymnem Magnificat i spróbujmy wyciągnąć z niego coś inspirującego.

Wielbi dusza moja Pana, Każda modlitwa …

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.

25 MAJA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła
Czytania: (Dz 16,1-10); (Ps 100,1-5); Aklamacja (Kol 3,1); (J 15,18-21);

(J 15,18-21) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś Jezus mówi uczniom coś, co może sprowadzić ich na ziemię. Uświadamia im, że pójście za Nim nie wiąże się z pasmem sukcesów. Jest wręcz przeciwnie: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Nienawiść do ludzi wierzących w Jezusa wynika z tego, że On pierwszy został znienawidzony.

Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Jezus wyjaśnia dlaczego "świat nas nienawidzi". Nie jesteśmy z "tego świata". Pójście za Chrystusem oznacza odrzucenie "tego świata". Pójście za Chrystusem to podejmowanie życiowych decyzji na przekór temu światu. To bycie innym niż wszyscy... Świat zaś nie…