Przejdź do głównej zawartości

Jak Mojżesz wywyższył węża...tak potrzeba by wywyższono Syna Człowieczego.

Sobota

Święto Podwyższenia Krzyża świętego

 Dzisiejsze czytania: Lb 21,4b-9 (Flp 2,6-11); Ps 78,1-2.34-38; J 3,13-17

(J 3,13-17)
Jezus powiedział do Nikodema: Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Dziś - w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego wsłuchujemy się w Ewangelię wg św. Jana, w której Jezus tłumaczy Nikodemowi Boski Plan Zbawienia. jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odczytuje się fragment z Księgi Liczb, w którym Mojżesz tworzy miedzianego węża, by ocalić Izraelitów od śmierci w wyniku ukąszenia.To trzeba podkreślić:  każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Jak to rozumieć? Miedziany wąż na palu nie chronił przed ukąszeniem. Węże atakowały wszystkich, nie robiąc przy tym wyjątku...Ale ten, kto spojrzał na węża z miedzi, pozostawał przy życiu. Jak to ma się do Ewangelii i Chrystusa? Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
Chrystus został posłany do wszystkich nas...aby nas zbawić...Zbawienie zaś jest nam potrzebne, ponieważ jesteśmy grzesznikami...Grzech dotyka każdego z nas...Jest jak kąsające węże...
Nikt z nas nie uniknie grzechu...A jeżeli ktoś mówi, że nie ma grzechu to - parafrazując 1List św. Jana - do jest kłamcą, bo wszyscy jesteśmy słabi i grzeszni. Nawet największym świętym zdarzały się chwile słabości.
Wobec doskonałości Boga...wobec Jego Chwały, każdy z nas jest słaby, niedoskonały...ulegający pokusom. Mamy jednak ratunek...Syn Boży - Jezus Chrystus - dał się za nas zabić...dał się zawiesić na drzewie krzyża...Został wywyższony....Niczym miedziany wąż Mojżesza.
Zatem każdy, kto z wiarą spojrzy na Niego...i westchnie prosząc o ratunek...-pozostanie przy życiu.
Trucizna - jaką jest grzech - zostanie zneutralizowana. Tak samo jak jedno spojrzenie na miedzianego węża neutralizowało toksyny jadowitych wężów. Bóg nie chce naszego potępienia...On kocha nas z całego swojego serca. Jego miłość jest niewyobrażalna, niepojęta dla naszego małego, ludzkiego rozumku...
Dlatego największym Jego pragnieniem jest to byśmy byli zbawieni...My jednak lubimy chodzić swoimi drogami...buntujemy się przeciw Boskim Prawom...Grzech prowadzi nas na zatracenie...
Bóg jednak nie chce śmierci grzesznika, dlatego posłał swojego Syna...i pozwolił by Ten został wywyższony.
By przez tę śmierć, ale i zmartwychwstanie, każdy człowiek został zbawiony.

Nie bójmy się zatem ogromu zła i grzechu...nie zniechęcajmy się tym, że ciągle upadamy...
że nie umiemy wyzwolić się z naszych małych i dużych nałogów.
Spójrzmy z wiarą i ufnością...na Tego, który zawisł na drzewie krzyża...
Uwierzmy, że tylko On jest naszym jedynym Panem...wyznajmy tę Prawdę...
a na pewno nie umrzemy, lecz będziemy żyć wiecznie.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

Środa
Dzisiejsze czytania: Jk 1,19-27; Ps 15,1-5; Ef 1,17-18; Mk 8,22-26
(Mk 8,22-26) Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: Czy widzisz co? A gdy przejrzał, powiedział: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa. Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał /on/ zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: Tylko do wsi nie wstępuj.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowi…