Przejdź do głównej zawartości

Jestem z tobą by cię ochraniać...

Niedziela

IV niedziela zwykła

Dzisiejsze czytania: Jr 1,4-5.17-19; Ps 71,1-6.15.17; 1 Kor 12,31-13,13 (1 Kor 13,4-13); Łk 4, 18; Łk 4, 21-30

(Jr 1,4-5.17-19)
Pan skierował do mnie następujące słowo: Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. Ty zaś przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię [zwyciężyć], gdyż Ja jestem z tobą - wyrocznia Pana - by cię ochraniać.

Bóg mówi do Jeremiasza...ale te słowa kierowane są także do każdego z nas...
Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, Znałem Cię nim przyszedłeś na świat...Już wtedy wyznaczyłem Ci drogę, którą masz iść... poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. Każdy z nas jest też na swój sposób prorokiem...Głosząc Bożą Chwałę w swoich środowiskach...Ogłaszając Boże Zbawienie...Dzieląc się z najbliższymi Dobrą Nowiną...
W ten sposób stajemy się prorokami...Ty zaś przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Trzeba zatem być gotowym i otwartym na Jego Słowo...Musimy mieć zaufanie do Boga, bo każde Jego Słowo jest BOŻYM SŁOWEM...to nie jest ludzkie słowo...to nie są nasze myśli...Nie można też Bożego Słowa traktować wybiórczo...wyrywać z kontekstu...ale mówić wszystko, co On rozkaże.
Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. Odwaga...to kolejne zalecenie dla nas, jakie płynie z tego fragmentu. Nie lękać się przeciwności...może kogoś zdziwić stwierdzenie: nie lękaj się bym cię nie napełnił lękiem...W tym fragmencie chodzi o tak zwaną "przepowiednię samospełniającą się"
kiedy sami stwarzamy sobie przeciwności...te narastają jeszcze bardziej...Kiedy tworzymy sobie w głowie wątpliwości...wtedy jest jeszcze gorzej...blokujemy się na działanie Boga...Kiedy doszukujemy się na siłę powodów lęków...wkręcamy się w swoistą spiralę...i rodzi się w nas coś, co można nazwać "lękiem przed lękiem." Bóg przecież na nikogo z nie chce sprowadzać lęków...ale skoro sami się o to prosimy?
Skoro nie pokładamy w Nim całej ufności...nie mówimy: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia...
Skoro nie uważamy Boga za Pana naszych lęków...to tym samym...odrzucamy Jego pomoc...
A wtedy to wszystko, czego się boimy....napełnia nas jeszcze większym strachem.
A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Zwrócenie się ku Bogu...prowadzi właśnie do tego, że On czyni nas twierdzą warowną...On przecież nie chce czynić nas małymi, słabymi....On chce właśnie dla nas jak najlepiej...A skoro obiecuje czynić nas  twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem spiżowym, to tak właśnie jest...tak właśnie będzie...On chce tego właśnie dla nas, bo nas wybrał na swoje sługi...

Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię [zwyciężyć], gdyż Ja jestem z tobą - wyrocznia Pana - by cię ochraniać. I jeszcze jedna obietnica...choć warto zatrzymać się tutaj dłużej.
Bóg wcale nie obiecuje: uczynię Cię warowną twierdzą, której nikt nie dotknie...Nikt nie odważy się tknąć.
Bo zaatakowanie takiej warownej twierdzy byłoby szaleństwem. Bóg nie obiecuje nam nietykalności...
Mówi w Swoim Słowie wyraźnie. Będą walczyć przeciw tobie...Zatem nie czarujmy się...Pójście za Jego Głosem nie będzie równoznaczne z dożywotnią nietykalnością...będziemy mieć wielu przeciwników...
będą z nami walczyć...będziemy prześladowani...ale...i tu właśnie jest sedno sprawy: nie zdołają cię [zwyciężyć], gdyż Ja jestem z tobą - wyrocznia Pana - by cię ochraniać. 

On będzie z nami...by nas ochraniać...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia.

Poniedziałek Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Tt 1,1-9; Ps 24,1-6; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6
(Łk 17,1-6) Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu. Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus: Nie…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

08 LIPCA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie obowiązkowe św. Jana z Dukli, prezbitera
Czytania: (Rdz 28,10-22a); (Ps 91,1-4.14-15); Aklamacja (2 Tm 1,10b); (Mt 9,18-26);

(Mt 9,18-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście jednego z ostatnich czytań...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jaki z Niego mistrz, nauczyciel, uzdrowiciel... Tutaj...postawa wiary kobiety, która mówiła sobie: dotknę si…

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…