Przejdź do głównej zawartości

Wtorek.Ga 1,13-24; Ps 139,1-3.13-15; Łk 11,28; Łk 10,38-42


(Łk 10,38-42)
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę.
Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.
Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. 

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

Wielu z nas znana jest ta historia. Wielu z nas może się umiejscowić w tej opowieści.
Często może nam się wydawać, że samo słuchanie Jezusa jest bezproduktywne...
Że trzeba działać, pracować...udzielać się...angażować.
I dochodzi do tego, że nawet w naszych posługach dla Kościoła zapędzamy się w "kozi róg"
przeceniając różne działania nad postawą wsłuchania się w to, co Pan od nas oczekuje.
Dajemy się wciągnąć w wir "działania".
Biegamy od jednej akcji do drugiej...Bo przecież "jest tyle do zrobienia".
Mówimy sobie: nie ma czasu na bezczynność. Nie mogę sobie pozwolić na to by usiąść i odpocząć...
By poświęcić pięć minut na rozmyślanie...

Świat pędzi...wyścig szczurów widoczny jest w każdym miejscu...I bardzo złą rzeczą byłoby gdyby
Kościół dał się wciągnąć w ten "kierat". Gdybyśmy z naszej misji, jaką jest głoszenie Dobrej Nowiny zrobili wielką akcję marketingową, w której liczy się tylko wynik...gdzie nie liczy się jakość, ale ilość.
Owszem - potrzebujemy wykorzystywać najnowsze techniki w ewangelizacji, ale nie możemy zatracić w tym celu nadrzędnego.

Jezus o tym właśnie mówi do Marty. Chce jej powiedzieć: Marto. Biegasz, kręcisz się po kuchni, angażujesz w to całą siebie, ale nie dostrzegasz jednego. Nie dostrzegasz, że Ja przyszedłem...Chcę Ci ogłosić Dobrą Nowinę. Zatrzymaj się na chwilę...Posłuchaj...Bo jak będziesz tak pędzić, zwariujesz...W pewnym momencie Twoje akumulatory się rozładują...Nastąpi wypalenie...Więc proszę: Zatrzymaj się, usiądź obok, posłuchaj Mnie. Tak jak Twoja siostra.

Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona. Maria obrała lepszą cząstkę. Usiadła u stóp Jezusa. I słuchała Go. On przyszedł do nich, by ogłosić Prawdę...powiedzieć: Królestwo Boże jest pośród Was. Maria chłonie słowa Pana. Czerpie pełnymi garściami. Jest pewna, że od swojego Nauczyciela dowie się jak żyć, jak się zbawić...I potem będzie mieć siłę zmagać się z codziennymi problemami....
My też potrzebujemy takiego wyciszenia...Pochylenia się nad Jego Słowem.

Na obecność sam na sam...Czasem nie trzeba mówić nic...Wystarczy być...
I wystarczy by On był...To jest właśnie sens słów:  a potrzeba tylko jednego. 
Potrzeba usiąść u Jego stóp...i słuchać.

A kim my jesteśmy? Marią czy Martą?


Komentarze

Magdalena P. pisze…
Świetny tekst, cudowny obraz :)

Popularne posty z tego bloga

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2019
Środa
Środa I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);

(Mk 6,45-52) - Kliknij, aby przeczytać.

Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?
Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba...Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...
Gdy rozstał się z nim…

Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

10 STYCZNIA 2019
Czwartek
Czwartek I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Grzegorza z Nyssy, biskupa i doktora Kościoła
Czytania: (1 J 4,19-5,4); (Ps 72,1-2,14 i 15bc,17); (Łk 4,18-19); (Łk 4,14-22a);

(Łk 4,14-22a) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii słuchamy znajomego fragmentu. Mówi on o tym, jak Jezus przybywa do Nazaretu i w synagodze głosi naukę odnoszącą się do fragmentu proroctwa Izajasza.

"Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana".
Jest to oczywiście fragment o wiele dłuższego tekstu z 61 rozdziału Księgi Izajasza.

Jezus mówi: Dziś spełniły się te słowa. Właśnie dziś... teraz. Teraz dzieje się to, o czym kilka tysięcy lat temu pisał Izajasz. To proroctwo spełnia się w Mojej działalności. W tym, co już czynię, ale przede wszystkim w tym, co dopiero uczynię, kiedy nadejdzie …

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

25 GRUDNIA 2018
Wtorek
Uroczystość Narodzenia Pańskiego
Czytania: (Iz 52,7-10); (Ps 98,1,2-3ab,3cd-4,5-6); (Hbr 1,1-6); ; (J 1,1-18);

(J 1,1-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Boże Narodzenie wsłuchujemy się w prolog Ewangelii św. Jana:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało...
Wszystko się stało przez Słowo...Boże Słowo ma moc sprawczą...Kiedy czytamy pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju...kreśli się przed nami obraz stworzenia...Bóg mówi - świat powstaje...
Nasze słowa również mają moc sprawczą...oczywiście w sensie duchowym...emocjonalnym...
Dlatego warto byśmy często zważali na nasze słowa...bo językiem można narobić wiele szkód...

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Światłość w ciemności świeci...Światłość zawsze ma większą moc od ciemności...
Prawdę mówiąc z punktu widzenia fizyki ci…