Przejdź do głównej zawartości

Poniedziałek. 2 Tes 1,1-5.11b-12; Ps 96,1-5; J 10,27; Mt 23,1.13-22


(Mt 23,1.13-22)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami. Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii wg św. Mateusza, kontynuujemy rozmyślania nad obłudą faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Czytamy, więc: "Obłudnicy(...) zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi.(...)sami nie wchodzicie i innym wejść nie pozwalacie..."
"Przewodnicy ślepi." To mocne słowa...Bycie przewodnikiem jest odpowiedzialnym zadaniem.
 Wymaga odpowiednich cech...przede wszystkim sprawnego wzroku...Nie można będąc ślepcem prowadzić innych ślepców...Taka procesja ślepców (niczym z obrazu Petera Breugla) daleko nie zajdzie. Prędzej czy później znajdzie się w jakimś dole, lub spadnie ze skały...
Podobnie to wygląda, gdy myślimy o życiu duchowym...czy w bardziej szerokim kontekście - byciu przywódcą i autorytetem...Św. Paweł pisze: "Niech Pan da wam światłe oczy serca...."
I o to chodzi w byciu przewodnikiem. Nie można być ani ślepym ani zaślepionym...
Nie można mieć klapek na oczach, jak konie w dorożkach.
A dziś często daje się zauważyć zaślepienie wśród osób, które pretendują do bycia naszymi nauczycielami, przewodnikami...autorytetami.

Jezus wskazuje na cechę faryzeuszy, którzy uczą o przysiędze:  Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? 
O co dokładnie chodzi w tym problemie? Faryzeusze posługują się tak zwanym sofizmatem,
czyli odwróceniem kota ogonem...Mówią...przysięgać w sumie nie wolno...ale ostatecznie można przysiąc na przybytek, ale na złoto już nie...Jezus demaskuje przewrotność takiego myślenia.
Mówi, że przysięgając na przybytek, przysięga się na wszystko, co z nim związane...a wiec na całe złoto przybytku, zasłonę, ściany itp. Kiedy przysięga się na ołtarz, to również na ofiary na nim składane...Nie można sobie wybrać jakiegoś kawałka, na który przysięgamy. Przysięga zawsze będzie przysięgą. Próbując wskazywać ludziom możliwość wybrania sobie pewnego bezpiecznego fragmentu, gdzie można przysięgać, faryzeusze manipulują ludem, który ślepo podąża za swoimi przewodnikami...

Dziś również stosuje się tego typu zabiegi...manipuluje ludźmi w różnych kwestiach...Miesza się im w głowach i prowadzi na manowce...Pokazuje względność pewnych idei, pojęć, postaw, itp.
Głównie zauważam to we współczesnych mediach i polityce, które stały się interpretatorem wszystkiego...Tak jak za czasów Jezusa uczeni w Piśmie mieli monopol na tłumaczenie ludowi Pisma. A co tłumaczą nam media lub politycy? Spójrzmy choćby na niektóre wydarzenia...

Afera związana z Amber Gold. Premier na konferencji prasowej mówi: "nie każde oszustwo jest przestępstwem." Dobrze, że nie posunął się dalej i nie powiedział: "nie każde oszustwo jest grzechem".

Innym przykładem jest opisywana już wcześniej przeze mnie kwestia obrony życia.
Znany dziennikarz związany z religijną stacją telewizyjną, rzuca następującą tezę: "Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, ale żyję w państwie demokratycznym, więc muszę się zgodzić na wypracowany kompromis, ponieważ gdyby do władzy doszła skrajna lewica, wprowadziłaby pełną legalizację...A tak...wszyscy są zadowoleni z tego kompromisu".

Albo kwestia przekazu pewnych wiadomości. Kiedy w czasie pielgrzymki na Jasną Górę środowisk związanych z Radiem Maryja, jeden z uczestników odpychając natarczywych dziennikarzy uszkodził osłonę kamery, zrobiono z tego wydarzenia aferę na skalę światową. Przekaz był taki: agresywny pielgrzym zaatakował dziennikarzy i nie pozwalał na prowadzenie relacji...
Spójrzmy jednak na inne wydarzenie i przekaz różniący się znacząco: znany ze swoich nieparlamentarnych wypowiedzi czołowy polityk partii rządzącej, atakuje dziennikarkę związaną z prawicowymi mediami. Przekaz w mainstreamie jest taki: natarczywa dziennikarka zdenerwowała posła, który nie chciał udzielać wywiadu. Naruszyła jego dobra osobiste...bla, bla, bla...

Takich przykładów można mnożyć. Nie chcę jednak za bardzo się na nich skupić, by nie odejść od kwestii duchowych. W końcu rozmyślam nas Ewangelią. W naszym życiu bowiem...też często spotykamy się z takimi problemami, zagrożeniami. Łatwo jest popaść w taką obłudę przed samym sobą. Szukać furtek w Prawie Bożym...Tak jak faryzeusze w kwestii przysięgi.
Tymczasem, jak wiemy dobrze, Jezus uczy radykalizmu w przestrzeganiu Prawa. Mówi: Powiedziano: nie będziesz fałszywie przysięgał - ja wam powiadam: wcale nie przysięgajcie.
Powiedziano: nie będziesz zabijał - ja wam powiadam: kto patrzy z nienawiścią na bliźniego, w swoim sercu dokonuje zabójstwa.
Powiedziano: nie będziesz cudzołożył - ja wam powiadam: kto patrzy pożądliwie na niewiastę, dokonuje w sercu cudzołóstwa.
Znamy dobrze te przykłady...I widzimy, że poprzeczka jest postawiona wysoko...
Dlatego powinniśmy uważać, by nie próbować jej zaniżać, czy - jak już napisałem wyżej - szukać furtek czy luk w Prawie. Dekalog to nie jest kodeks ustanowiony przez człowieka, w którym można stosować prawnicze sztuczki, precedensy itp.
Faryzeusze i uczeni w Piśmie wyspecjalizowali się w omijaniu Prawa...I w ten sposób- jako ślepi przewodnicy- prowadzili lud na manowce. Możemy teraz zacząć się bronić: ale my nie jesteśmy nauczycielami ludu...
No i tu się pojawia błąd w myśleniu...bo każdy z nas -od chrztu - jest włączony do wspólnoty Kościoła. A jako chrześcijanin jest powołany do bycia świadkiem...i głoszenia Dobrej Nowiny w swoich środowiskach. To nie jest zadanie przeznaczone wyłącznie dla księży, ale dla nas wszystkich, którzy wierzymy....
Zatem nie możemy sobie pozwalać na kompromisy w życiu...na pewne dysonanse...
Ludzie, którzy nas obserwują, z którymi się spotykamy, łatwo zauważą pewną nieścisłość.
Nie można przecież ogłaszać: jestem katolikiem, ale nie zgadzam się z Kościołem w kwestii rozwodów, in vitro, antykoncepcji, czystości przedmałżeńskiej itd...Bo to jest wybieranie z Prawa tego, co mi odpowiada...Albo nie można głosić, że jest się wierzącym, ale swoją postawą dawać zły przykład, choćby robiąc zakupy w niedzielę. W czasie studiów dyskutowałem ze swoim współlokatorem z akademika, który chciał sprzątać pokój w niedzielę. Tłumaczył się, że przecież to nie jest praca zarobkowa, więc można....właśnie takie myślenie ma znamiona faryzeizmu.
I powinniśmy na takie postawy w naszym życiu uważać...
No znowu podkreślam to, że wszyscy, ze mną na czele. powinniśmy się wystrzegać popadania w postawę kombinacji, odwracania kota ogonem, prób usprawiedliwiania swoich zachowań czy własnych interpretacji Dekalogu....

Wtedy nikt nie zarzuci nam, że jesteśmy ślepcami prowadzącymi ślepców...





Komentarze

Magdalena P. pisze…
Bardzo ładnie namalowane :) piękne kolory.

Popularne posty z tego bloga

Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.

25 MAJA 2018
Piątek
Dzień powszedni - wspomnienie św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła
 Dzisiejsze czytania: Jk 5, 9-12; Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8-9. 11-12; Mk 10, 1-12

(Mk 10, 1-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii, mówi o nierozerwalności małżeństwa - prawdzie, którą deprecjonuje się szczególnie dzisiaj, ale - jak widzimy w Ewangelii na dziś - jest to problem ponadczasowy. Do Jezusa przychodzą faryzeusze, by - jak zwykle - złapać Go na głoszeniu tez sprzecznych z Prawem Mojżeszowym. Pytają: czy wolno mężowi oddalić żonę. Jezus odpowiada pytaniem na pytanie...To znana metoda stosowana przez nauczycieli. Dziś spotykamy się z określeniem jej jako: metody sokratycznej. (od Sokratesa, który nauczał swoich uczniów poprzez zadawanie pytań. Tak by sami znaleźli odpowiedź)

Jezus pyta zatem: Co wam nakazał Mojżesz? Mojżesz, jako prawodawca często powoływany był w dyskusjach, w nauczaniu faryzeuszy. Oni odpowiadają: Mojżesz pozwolił napisać list rozwod…

Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

15 CZERWCA 2018
Piątek
Piątek X tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne błogosławionej Jolenty, księżnej i zakonnicy
Dzisiejsze czytania: 1 Krl 19, 9a. 11-16; Ps 27 (26), 7-8a. 8b-9c. 13-14; Mt 5, 27-32

(Mt 5, 27-32) - Kliknij, aby przeczytać.

Szóste przykazanie...jedno z najbardziej dyskusyjnych przykazań w czasach nam współczesnych. Tyle dziś dyskusji o czystości...
i tyle kompromisów w związku z szóstym przykazaniem. Jezus mówi: Łatwo jest każdemu przestrzegać przykazania Nie cudzołóż! Każdy potrafi przestrzegać planu minimum. Ale być uczniem Chrystusa to więcej niż plan minimum....Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. A komu z nas...mężczyzn nie zdarzyło się nigdy...przenigdy w życiu tak nie spojrzeć?

Myślę, że nie ma takiej osoby....Zwłaszcza dziś nietrudno o pokusy...Wystarczy spojrzeć na to, co lansuje współczesna kultura... Jeszcze 20 lat temu było nie do pomyślenia, by na billboardach można było rekla…

Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę

6 CZERWCA 2018
Środa
Środa IX tygodnia okresu zwykłego- wspomnienie dowolne świętego Norberta, biskupa
Dzisiejsze czytania: 2 Tm 1, 1-3. 6-12; Ps 123 (122), 1b-2; Mk 12, 18-27

(Mk 12, 18-27) - Kliknij, aby przeczytać.

Saduceusze nie wierzą w zmartwychwstanie...
Zadają, więc Jezusowi pytanie dość pokrętne... Jest kobieta...ma męża...mąż umiera...więc zgodnie z prawem ma ją wziąć za żonę brat zmarłego. Ale braci było siedmiu...i wszyscy umarli...i żaden nie zostawił potomka. Cóż za pokrętna logika...chodziło o pokazanie totalnego absurdu (z punktu widzenia logiki) by wykazać błąd w myśleniu Jezusa...no i przy okazji obalić tezę o zmartwychwstaniu. Jezus jednak nie daje się zapędzić w "kozi róg".

Jezus im rzekł: Czyż nie dlatego jesteście
w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie.

Po zmartwychwstaniu przestają obowiązywać "ziemskie reguły". Nie ma już…